Lider ISIS w Afganistanie nie żyje

Dowodzący strukturami tak zwanego „Państwa Islamskiego” Abu Saad Erhabi w Afganistanie został zabity przez miejscowe służby specjalne.

Abu Saad Erhabi miał zostać wyeliminowany w sobotę wieczorem w ataku agańskich służb specjalnych na kryjówkę ISIS w prowincji Nangarhar na wschodzie Afganistanu. Poinformowała o tym afgańska telewizja 1TV, agencja informacyjna Reuters i rosyjska telewizja RBK. Źródłem była informacja afgańskiej specsłużby Narodowego Dyrektoriatu Bezpieczeństwa.

Jak twierdzi Dyrektoriat wraz z przywódcą ISIS w Afganistanie zlikwidowano dziesięciu innych członków organizacji. Uderzenie zostało przeprowadzone zarówno z ziemi jak i powietrza, a w akcji brali udział także funkcjonariusze bądź żołnierze z innych krajów. Tego samego dnia zaatakowano jeszcze jedno obozowisko ekstremistów. Zniszczono znaczną ilość ciężkiego i lekkiego sprzętu bojowego wykorzystywanego przez dżihadystów, twierdzi Dyrektoriat.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Państwo Islamskie” traci także ostatnie swoje bastiony w Syrii. Ostatnie bojówki ukrywają się na wschodnim brzegu Eufratu na przy granicy z Irakiem. Wcześniej armia syryjska zlikwidowała oddziały dżihadystów operujące na pustyni prowincji Dajr az-Zaur na zachodnim brzegu Eufratu.

Czytaj także: Syria: W irackim nalocie zginęło ok. 45 ważnych członków ISIS

rbc.ru/syriancivilwarmap.com/kresy.pl

Lider ISIS w Afganistanie nie żyje
Oceń ten artykuł

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz