W sobotę libańska policja użyła gazu łzawiącego wobec uczestników protestów, które odbywały się Bejrucie. Policjanci ochraniali budynek parlamentu przed protestującymi. Demonstranci domagali się, aby winni wtorkowej eksplozji, zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Libańska policja, która ochraniała w sobotę parlament, użyła gazu łzawiącego wobec protestujących po wtorkowej eksplozji w Bejrucie. Uczestnicy demonstracji usiłowali przedrzeć się przez barykady blokujące dostęp do budynku – informuje agencja „Reuters”.

Około pięciu tysięcy osób zgromadziło się w sobotę w centrum Bejrutu, na placu Męczennika. Uczestnicy protestu chcieli przedrzeć się przez barykadę ustawioną na ulicy prowadzącej w stronę parlamentu. Protestujący skandowali: „Odejdźcie, jesteście mordercami” i „Ludzie chcą upadku reżimu”. Policja użyła gazu łzawiącego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Demonstranci domagają się, aby winni wtorkowej eksplozji, w której zginęły co najmniej 154 osoby i ponad 5 tys. zostało rannych, zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Agencja przypomina, że wcześniej, wiele miesięcy przed wybuchem, w Libanie trwały antyrządowe protesty. Zdaniem części społeczeństwa libański rząd źle radzi sobie z kryzysem gospodarczym. Wiele osób zarzuca także libańskim przywódcom korupcję.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, późnym popołudniem we wtorek, w porcie w Bejrucie doszło do potężnej eksplozji, która zniszczyła dużą część miasta.

Władze Libanu jako przyczynę tragedii wskazały prace spawalnicze w składach, w których trzymano 2750 ton saletry amonowej.

Podawaliśmy, że prezydent Libanu zapowiedział w piątek, że śledztwo w sprawie tragicznej w skutkach wtorkowej eksplozji w porcie w Bejrucie pozwoli zbadać, czy była ona spowodowana „obcą interwencją” lub przypadkiem.

reuters.com / twitter.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz