Według portalu L24.lt, Prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Mikołaj Falkowski naciskał na lubelskich samorządowców, by nie przyznawały odznaczeń przedstawicielom Polaków z Litwy. Miał też prowadzić poza ZPL rozmowy z litewskim ministerstwem oświaty, uzgadniając projekty oświatowe niekorzystne dla polskich szkół na Litwie.

Portal L24, powołując się na „wiarygodne źródła z Polski” podał, że Prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Mikołaj Falkowski naciskał na władze Lublina, w tym na prezydenta Krzysztofa Żuka, by zrezygnowały z przyznania medali Polakom z Litwy, m.in. szefowi ZPL Michałowi Mackiewiczowi oraz szefowi AWPL-ZChR Waldemarowi Tomaszewskiemu.



„Falkowski wywierał bezprawne naciski na Prezydenta Lublina, wiceprezydenta Artura Szymczyka oraz głównego specjalistę w kancelarii prezydenta Lublina Zdzisława Niedbały, i w rozmowach telefonicznych nalegał, aby zrezygnowano z przyznania medali 700-lecia Miasta Lublin i medali Prezydenta Miasta Lublin Polakom z Wileńszczyzny”podaje L24.lt.

Zdaniem portalu, jest to kolejny przykład „absolutnie skandalicznego zachowania Mikołaja Falkowskiego”, który miał również prowadzić rozmowy z litewskim ministerstwem oświaty, uzgadniając projekty oświatowe niekorzystne dla polskich szkół na Litwie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W poprzednim tygodniu Falkowski za plecami Polaków na Litwie uzgadniał z wiceministrem oświaty Litwy Kazakevičiusem nieprzychylne dla polskich szkół projekty, co zostało ostro skrytykowane na XV Zjeździe ZPL przez posła, członka sejmowego komitetu oświaty Jarosława Narkiewicza” – czytamy na L24.lt. Portal zaznacza, że szef Fundacji wcześniej bez podania konkretnych informacji oskarżył Prezesa ZPL Michała Mackiewicza o rzekome nieprawidłowości w Związku.

„Co zostało wykorzystane do ataku na jego osobę tuż przed XV Zjazdem ZPL, na którym wybierano prezesa Związku” – pisze portal. „Następnie jego działania zainspirowały łamiące dyplomatyczne zasady naciski na Prezesa ZPL, jakich dopuściła się Ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska, która w przeddzień Zjazdu bezprawnie zażądała, żeby Mackiewicz nie kandydował na prezesa Związku”.

L24.lt powołuje się też na opinie politologów zajmujących się tematyką polonijną, których zdaniem „w ostatnim czasie mamy do czynienia z niebywałym, wręcz chorobliwym zachowaniem i agresywnym atakiem Falkowskiego na Prezesa ZPL Michała Mackiewicza”. Działania te miałyby mieć na celu rozbicie ZPL, a naciski na władze Lublina miałyby być tego potwierdzeniem”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Przykład dzisiejszych nacisków na samorządowe władze Lublina jest tego wyrazistym potwierdzeniem. To działania ewidentnie szkodliwe dla Polski, które powszechnie są odbierane jako przejaw niszczenia polskości na Kresach” – pisze L24.

Medale mają zostać wręczone dziś wieczorem podczas spotkania w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

O komentarz zwróciliśmy się zarówno do kancelarii Prezydenta Lublina, jak również do Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania. Przedstawiciele Fundacji poinformowali, że jeszcze dziś prześlą je naszej redakcji.

AKTUALIZACJA: Jak poinformowało Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublina, Prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodnie przekazał informacje o dokonanym zawiadomieniu do prokuratury (nieoficjalnie chodzi o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i publiczne oczernianie). Z kolei delegacja z Lublina udała się do Wilna – program tej wizyty nie został zmieniony, a medalami zostaną uhonorowane wszystkie wcześniej wskazane osoby, w tym panowie Mackiewicz oraz Tomaszewski.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nasz portal jako pierwszy informował, że nominowana przez rząd PiS ambasador RP w Wilnie Urszula Doroszewska, w czasie swojej wrześniowej konferencji prasowej w praktyce zaaprobowała wprowadzenie języka litewskiego do nauczania trzech przedmiotów w polskich szkołach i ujednolicenie egzaminu uznając, że „zupełnie naturalne i słuszne jest, że [w polskich szkołach] odbywa się także nauczanie w języku państwowym”. Tym samym przedstawicielka polskiego rządu wyraziła aprobatę dla dyskryminacyjnej ustawy oświatowej przeforsowanej przez litewskie władze w 2011 roku, która od siedmiu lat jest kontestowana przez miejscowych Polaków, i której akceptacji odmawiał przed 2015 rokiem rząd PO-PSL.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, w miniony poniedziałek, 28 maja br., Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” wydała oświadczenie ws. nieprawidłowości, do których miało dojść w kontekście wykorzystania i rozliczenia dotacji dla Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie. Zdaniem Fundacji, doszło do „rażącego naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości”, a także próby zatajenia nieprawidłowości przed jej zarządem. Część dotacji miała nie zostać wykorzystana zgodnie z umową bądź w ogóle nie została zrealizowana. Do takich wniosków Fundacja doszła po kontroli, w styczniu 2017 roku, i w związku z tym zawiadomiła prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę jej oraz Skarbu Państwa. Nie podano jednak żadnych szczegółów, tłumacząc się trwającym postępowaniem i przyjętym, klauzulowym trybem procedowania prokuratury.

– W mojej ocenie jest to brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie, która nie udawała się do tej pory władzom litewskim – skomentował sprawę europoseł prof. Mirosław Piotrowski. Jego zdaniem, poważne zarzuty stawiane są w błahej sprawie:

– Chodzi o sprawozdanie finansowe, które przekazali przedstawiciele Związku Polaków na Litwie Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Okazało się, że pomylono tam daty. Pieniądze pochodzą z Senatu, a ta fundacja finansuje niektóre periodyki polskie tam się ukazujące – dokładnie biuletyn Związku Polaków na Litwie „Nasza Gazeta”. Zakwestionowano kwotę 40 tys. zł., która natychmiast została zwrócona. Środki finansowe nie wchodzą tutaj w grę, gdyż są one uregulowane, natomiast nie pozwolono przedstawicielom związku złożyć korekty, tylko od razu przedłożono sprawę do prokuratury i czekano 1,5 roku, aż odbędą się nowe wybory.

W opinii profesora, proces konsolidacji Polaków na Litwie i ich ogniskowania w jednym centrum nie jest łatwy, zaś podzielenie tej społeczności jest szkodliwe z punktu widzenia państwa polskiego.

Zarząd Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” zaprzecza informacjom podanym przez prof. Piotrowskiego i twierdzi, że nie nawiązywał on z nimi kontaktu. W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl zarząd Fundacji podkreśla, że nie chodzi o wspominaną przez europosła kwotę 40 tys. zł i to nie „drobny błąd w dacie” jest przedmiotem analizy materiału przez prokuraturę. Dodano, że prof. Piotrowski został wprowadzony w błąd.

– W całej tej sprawie chodzi o zapewnienie transparentności wydatkowania polskich środków publicznych przeznaczanych na działania polonijne i my – jako Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” – jesteśmy głównym operatorem działań programowych na Wschodzie – oświadcza zarząd organizacji. – W ramach tego jesteśmy zobowiązani do skrupulatnego sprawdzenia sprawozdań przedkładanych przez naszych partnerów, beneficjentów tych środków, które Fundacja przekazuje zarówno z budżetu Senatu, jak i MSZ. Po wykryciu nieprawidłowości i daleko idących innych uchybień, które skutkują określonymi okolicznościami prawnymi, zachowaliśmy się jako Zarząd w taki sposób, jak nakazuje art. 304 KPK. W tej sprawie chodzi o przestrzeganie zasad prawa i elementarnej uczciwości.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Polska ambasador na Litwie, Urszula Doroszewska, tuż przed zjazdem Związku Polaków na Litwie wezwała do siebie jego dotychczasowego prezesa, Michała Mackiewicza i „jako przedstawiciel Państwa Polskiego” zakazała mu kandydowania. Dzień później, w sobotę 26 maja, Mackiewicz został ponownie wybrany na to stanowisko, po czym ostro skrytykował politykę władz w Warszawie prowadzoną wobec ZPL. Prezes Związku poinformował też, że wcześniej przed zjazdem Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie wiceszef MSZ Jan Dziedziczak miał poinformować, że władze Polski życzą sobie odwołania prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz szefa Związki Polaków na Litwie.

Przeczytaj: Ostra krytyka polskich władz podczas zjazdu Związku Polaków na Litwie

Czytaj także: Znana polska działaczka z Wileńszczyzny celem ataku marszałka Senatu RP [+VIDEO]

L24.lt / dorzeczy.pl / Kresy.pl





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67 :

    Skandal!!! Ten Falkowski za to co robi powinien być natychmiast zdymisjonowany! A jeszcze pociągnięty do odpowiedzialności za poczynione szkody, zarówno Polakom z Litwy, jak też wizerunkowe dla polskich urzędów i władzy. A naciski na władze samorządowe to szczyt arogancji! Za kogo on się uważa? Może za jakiegoś nad-prezesa?

  2. wilenski :

    Nie wiem jakim trzeba być ignorantem aby pisać o jakimś polsko-unijnym paszporcie w odniesieniu do Wilniuków. Polacy na Litwie są obywatelami Litwy i mają litewskie paszporty. Nikt nas nie pytał o zdanie gdy po zdradzie jałtańskiej zmieniono nam granice i odcięto Wileńszczyznę od Macierzy.

  3. wilenski :

    W mediach pisało że to promotor Falkowskiego wicemister spraw zagranicznych Dziedziczak (już zdymisjonowany) przed zjazdem w 2016 roku (!) Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie miał poinformować, że władze Polski życzą sobie odwołania prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz szefa Związku Polaków na Litwie. To bardzo poruszyło śp. Longina Komołowskiego wtedy prezesa Wspólnoty Polskiej oraz wielu delegatów. Czyli to co widzimy teraz to realizacja tamtego zlecenia. Mam nadzieję że Falkowski poleci z funkcji tak jak Dziedziczak i wszystko zostanie wyprostowane.

  4. jaro7 :

    Im większe ZERO tym dostaje ważne stanowisko.Był bardzo ceniony przez Kresowiaków Skolimowski,wywalili go teraz jest ta miernota.Bardzo dużo złego zrobił Dworczyk,Soloch,Dziedziczak,Romaszewska no i niezawodna w takich sprawach ‚Gazeta Niepolska” Sakiewicza.