Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
Pentagon odmówił potwierdzenia doniesień o rozmowach dotyczących możliwego rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Według „Financial Times” zainteresowanie taką infrastrukturą wykazują państwa wschodniej flanki NATO. Litwa potwierdza rozpoczęcie dyskusji, a Polska zaprzecza rozmowom o stacjonowaniu głowic na swoim terytorium.
W środę Pentagon odmówił komentarza w sprawie doniesień o możliwych rozmowach ze stroną polską i litewską na temat rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Sprawa dotyczy ewentualnego wzmocnienia odstraszania nuklearnego NATO na wschodniej flance Sojuszu.
Zobacz też: Rosyjski analityk grozi Polsce i państwom bałtyckim. Chodzi o amerykańską broń jądrową
Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy próbował przechodzić do porządku dziennego nad polityką historyczną Wołydymyra Zełenskiego. Doczekał się podziękowań od swojego ukraińskiego odpowiednika.
W czasie poniedziałkowego wiecu w Sosnowcu, Włodzimierz Czarzasty odniósł się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię "bohaterów UPA". Marszałek Sejmu nie potrafił wprost usprawiedliwić ruchu prezydenta Ukrainy, ale zasugerował konieczność utrzymania relacji z Kijowem w dotychczasowej formule.
"Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Ta teza może się komuś nie podobać, ale jest prawdziwa, dlatego, że jeśli Ukraina zostanie zajęta, następnym krajem, który będzie atakowany, będzie Mołdawia, kraje bałtyckie albo Polska" - tłumaczył swoje stanowisko Czarzasty, którego słowa zacytował Polsat News.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Uczestnicy uczcili 1060. rocznicę Chrztu Polski oraz 1020. rocznicę fundacji klasztoru benedyktynów przez Bolesława Chrobrego. (more…)
Holenderskie Ministerstwo Obrony rozważa zastąpienie oprogramowania amerykańskiego cyberpotentata Palantira w ciągu najbliższych dwóch lat.
Ideę taką wyraził sekretarz stanu do spraw obrony Derk Boswijk powiedział 2 czerwca w Izbie Reprezentantów, jak przekazał portal Cybernews. Jednak Holendrzy zakładają, że dwa lata to minimalny czas na przygotowanie takiej zmiany, bez którego zmiana dostawcy tak wrażliwych i ważnych dla państwa usług podważałaby bezpieczeństwo narodowe.
Boswijk twierdził jednocześnie, że Palantir jest używany jest przez organy holenderskiego państwa od 2010 roku w zakresie „bardzo ograniczonym, podzielonym na sekcje i na małą skalę”.
Szeremietiew był wiceministrem obrony w czasie gdy ministrem był Komorowski, teraz Siemoniak powołuje go na stanowiska. Nie przeszkadza to jednak panu Romualdowi S puszczać oko do moherowych babć (syndrom wiecznego opozycjonisty) i urządzać dla nich pogadanki. W tych pogadankach Romualda S Polska jest krainą miodem i mlekiem płynącą, otoczoną przyjaznymi i kochającymi nas narodami. Z JEDNYM, JEDYNYM wyjątkiem oczywiście. Z Rosją, która zamierza nas napaść. Oto pokłosie finansowania Solidarności przez CIA. Jeden wieczny wróg, jeden wieczny przyjaciel. Romuald S potrafi bezwstydnie mówić, CYTUJĘ: “Jeżeli przyjmiemy, że gwarantem naszego bezpieczeństwa i jedynym oparciem jest tu obecność zewnętrzna – przede wszystkim obecność Stanów Zjednoczonych – to nie ma możliwości, że w tym kierunku muszą też iść nasze decyzje, jeżeli chodzi o zakupy rakiet. Jeżeli natomiast uznamy, że podstawą jest nasza samodzielność w zakresie obrony, a na pomoc liczymy później, to wówczas kryteria nowoczesności, możliwości zaabsorbowania takiego uzbrojenia w Polsce powinny być na pierwszym miejscu – zaznaczył prof. Romuald Szeremietiew.” KONIEC. Wymyślił sobie pan Rouald S, że jakieś zafajdane imperium będzie “gwarantem” bezpieczeństwa, a więc możemy kupować od niego rakiety niekoniecznie nowoczesne, niekoniecznie tanie i niekoniecznie z offsetem/licencjami. Sam to wymyślił? To jest przecież bełkot. Wystarczy, że pan “gwarant” zmieni politykę i zostajemy sami ze złomem. HAŃBA!
@Zan: przede wszystkim to nie my stawiamy Rosję jako naszego wroga, ale sama Rosja tak się ustawia do nas. Mam nadzieję, że pokona ją jej własna propaganda. Pan Roman jest przede wszystkim ekspertem od obronności, w przeciwieństwie do Ciebie. Nie bełkocze, ale podaje racjonalne wytłumaczenia dla decyzji.
Patriot jakie mamy kupować to nie złom, ale sprawdzony w polu i solidny sprzęt, modernizowany i unowocześniany. Co więcej- sprawdzony w realnej wojnie- co jest najcenniejszym parametrem.
I aby było jasne- nasz przemysł nie jest w stanie obecnie nawet zbliżyć się do takiej technologii w akceptowalnym czasie. Lepiej takie coś zakupić i inwestować w rozwój.
Bełkocze, bełkocze. Romuald S wprost powiedział, że nieistotne są parametry broni, byle tylko Amerykanie raczyli stacjonować w Polsce. Na tym opiera ten “ekspert” obronność kraju. Nie czytasz ze zrozumieniem czy co? Co do “wrogości”, to wyraźnie napisałem “JEDNYM, JEDYNYM” – aby nawet sierota umysłowa zauważyła, że coś w tej narracji jest nie tak. Wszak naszym przeciwnikiem mogą być również Niemcy realizujący na terenie Polski plany Mitteleuropa, finansujący u nas fundacje Adenauera, skupujący prasę…. Są i Amerykanie drenujący z naszego kraju ogromne kapitały. Kto zadeklarował ich jako wiecznych przyjaciół?
@Zan: Romuald nie bełkocze, ale w przeciwieństwie do Ciebie jest realistą z wykształceniem a nie folklorem komentarzy na kresy.pl. Przeczytaj co zacytowano w tym artykule, serio. Ale tak na spokojnie. Pan Szeremietiew nie opiera naszej obronności na wojskach USA, ale nie wyklucza takiej opcji i na podstawie osobnych doktryn ocenia jakie mogą być możliwości. Nie pisze o tym, że parametry są nieistotne, a nawet pisze “wówczas kryteria nowoczesności, możliwości zaabsorbowania takiego uzbrojenia w Polsce powinny być na pierwszym miejscu”. Jak nie rozumiesz co znaczy zdanie warunkowe, to nie komentuj.
Oczywiście to USA zadekretowały Rosję jako naszego wroga, bo to wpisuje się w ich politykę globalną. Polska wykonywała szereg nonsensownych z narodowego punktu widzenia ruchów. np. 1) poparła separatyzm Czeczeński 2) torpedowała budowę gazociągu (bo omijał Ukrainę – więc rura poszła przez Bałtyk) 3) popierała atak na Serbię 4) popierała atak Gruzji na Osetię 5) popiera prozachodnią opozycję na Białorusi i w Rosji. 6) popiera Banderowców. 7) głośno nawołuje do eskalacji sankcji. 8) odwołała rok kultury rosyjskiej w Polsce 9) w Polsce poluje się na “rusofili”, “rosyjskich agentów” – warunkiem istnienia na polskiej scenie politycznej i medialnej jest nabluzganie Putinowi – to już się robi jakaś Korea Północna. 10) nigdy nie było problemów z gazem, nie było szantażu – ale propaganda u nas ciągle mówi i zakręcaniu kurka, szantażu itd. 11) w sposób histeryczny promuje się słowo Katyń, ale jak widać na przykładzie Wołynia – tylko po to by uprawiać propagandę. A CO ROSJA? Poza standardowym Iwanem Groźnym, Stalinem, rozbiorami…? Czyli emocjonalnymi argumentami odwołującymi się do historii. No co? Hel rozpylili w Smoleńsku? Gaz nam drogi sprzedają? No to kup tani gaz od Amerykanów jak im tak w D wchodzisz. Tam sprzedawaj jabłka.
Zan to zwyrodnialec – pewnie prlowski trep albo ormowiec. A co do meritum – powinni wygrać Francuzi bo mają o wiele nowocześniejsze rakiety. niestety zapewne znów wejdziemy w d. Ameryce 🙁