Premier Litwy Gintautas Paluckas poinformował o rezygnacji z funkcji szefa rządu i przewodniczącego partii w obliczu śledztw dotyczących jego działalności biznesowej. Decyzja została potwierdzona przez prezydenta Gitanasa Nausėdę.
Premier Litwy Gintautas Paluckas ogłosił decyzję o rezygnacji zarówno z funkcji szefa rządu, jak i przewodniczącego Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej. Decyzja ta została podjęta w atmosferze narastającej presji politycznej i w związku z toczącym się śledztwem w sprawie jego wcześniejszej działalności biznesowej. Zgodnie z informacjami medialnymi, zarząd partii ma podjąć formalną decyzję w tej sprawie jeszcze w czwartek.
Rezygnacja Paluckasa nastąpiła po deklaracji lidera Demokratycznej Unii „Za Litwę” i marszałka Sejmu, Sauliusa Skvernelisa, który zapowiedział, że jego ugrupowanie opuści koalicję rządzącą, jeśli Paluckas pozostanie na stanowisku premiera. Skvernelis przeprowadził w środę rozmowę z prezydentem Gitanasem Nausėdą dotyczącą obecnego kryzysu politycznego.
Sytuacja zaostrzyła się w czwartek rano po tym, jak Litewska Służba Dochodzeń Finansowych (FNTT) dokonała przeszukania w firmie Dankora, należącej do szwagierki Paluckasa. Przedsiębiorstwo to otrzymało unijne dotacje, które przeznaczyło na zakup systemów bateryjnych od firmy Garnis, częściowo należącej do premiera.
Prezydent Nausėda potwierdził później decyzję Paluckasa o rezygnacji. „Gintautas Paluckas zadzwonił do mnie dziś rano i poinformował o swojej rezygnacji” – przekazał dziennikarzom. Prezydent ocenił ten ruch jako „jedyną słuszną decyzję”. Zgodnie z litewską konstytucją, premiera mianuje i odwołuje prezydent za zgodą Sejmu.
Czytaj także: Prezydent Litwy zapowiada walkę z “piątą kolumną”
Według źródeł partyjnych, w przypadku rezygnacji Paluckasa rozważane są trzy scenariusze dotyczące jego następcy. Najpoważniejszym kandydatem jest obecny pierwszy wicemarszałek Sejmu Juozas Olekas. W gronie potencjalnych następców wymieniani są także mer rejonu wileńskiego Robert Duchnevič, mer Jonavy Mindaugas Sinkevičius oraz minister opieki społecznej i pracy Inga Ruginienė. Brana pod uwagę jest również opcja rozdziału funkcji premiera i szefa partii pomiędzy różnych polityków.
Obecny kryzys polityczny związany jest z serią materiałów śledczych opublikowanych przez Laisvės TV i centrum dziennikarskie Siena. Ujawniono, że Garnis – spółka, którą Paluckas współtworzył z partnerem biznesowym – otrzymała subsydiowaną pożyczkę w wysokości 200 tys. euro od narodowego banku rozwoju w czasie, gdy Paluckas był już premierem. Pożyczka jest obecnie przedmiotem dochodzenia Litewskiej Komisji Etyki Urzędników Państwowych.
Kolejne doniesienia dotyczą firmy Sagerta, która nie spłaciła znaczących pożyczek od przedsiębiorstwa Uni Trading powiązanego z biznesmenem Darijusem Vilčinskasem. W 2012 r. Paluckas zakupił też nieruchomość o wartości 223 tys. euro od firmy Vilčinskasa, mimo wcześniejszych zaprzeczeń co do relacji biznesowych z tym przedsiębiorcą. Vilčinskas potwierdził później swoje inwestycje w firmę Paluckasa.
Inny reportaż Siena i Laisvės TV ujawnił, że cypryjska firma sprzedała Paluckasowi mieszkanie w centrum Wilna po obniżonej cenie, na działce nadzorowanej przez niego w czasie pracy w urzędzie miejskim Wilna.
Dodatkowo, Paluckas dopiero 8 lipca 2025 r. spłacił ostatnią część długu wobec miasta Wilna, który wynikał z wyroku sądu z 2012 r. w sprawie znanej jako „afera szczurza”.
Decydujący cios dla Paluckasa przyszedł, gdy ujawniono, że firma Dankora – należąca do jego szwagierki – otrzymała unijne środki, które wykorzystano na zakupy od Garnis, w której premier posiada 49 proc. udziałów. Po publicznej krytyce Dankora zwróciła dotację.
Paluckas konsekwentnie zaprzeczał jakimkolwiek nieprawidłowościom. Jeszcze przed urlopem kierownictwo partii wyraziło poparcie dla premiera i zaapelowało o utrzymanie jego funkcji do zakończenia prac organów ścigania.
kresy.pl/www.lrt.lt






























