Nowy minister gospodarki i innowacji Litwy Lukas Savickas skrytykował politykę poprzedniego rządu wobec Chin. Miała ona radykalnie antypekińskie ostrze.
Jednak Savickas w swojej krytyce rządu Związku Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD), Ruchu Liberałów (LS) i Partii Wolności (LP) akcentował przede wszystkim jej niezgodność z bardziej umiarkowanym, politycznym głównym nurtem Unii Europejskiej. „W ostatnich latach widzieliśmy, jak Litwa wychodziła samotnie ze swoim stanowiskiem przed szereg na wielu płaszczyznach. Osobiście uważam, że lepszym modelem jest działanie razem z UE i innymi strategicznymi partnerami oraz utrzymywanie z nimi wspólnego stanowiska. Taka polityka jest z pewnością bardziej skuteczna” – słowa Savickasa zacytował w czwatek publiczny nadawca litewski LRT.
„Dzisiaj prawdopodobnie musimy powiedzieć, że bardzo ważne jest, aby litewska polityka zagraniczna powróciła do zwykłego modelu, który polega na zachowaniu jedności i współpracy z naszymi partnerami technicznymi [w kwestii Chin]” – powiedział nowy minister.
Savickas zwrócił uwagę, że litewskie przedsiębiorstwa mają znaczące interesy na rynku chińskim, dodał jednak, iż kwestia relacji litewsko-chińskich powinna być najpierw kwestią rozważoną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Litwy. „Jeśli chodzi o Chiny, to minister spraw zagranicznych będzie musiał znaleźć klucz do tych drzwi – zacytował LRT – Uważam, że przede wszystkim będziemy potrzebować decyzji dyplomatycznych i porozumień dotyczących sposobu naszej pracy, a dopiero potem będziemy mogli mówić o kwestiach gospodarczych”.
W 2021 roku doszło do znaczącego pogorszenia się relacji litewsko-chińskich, po miesiącach nieprzyjaznych wobec Pekinu kroków Litwy. Chiński potentat Huawei został wykluczony z możliwości budowy litewskiego systemu 5G, a miejscowi wykonawcy zaczęli nawet usuwać dotychczas używane w litewskim systemie telekomunikacyjnym elementy dostarczone przez Huawei. Polska filia chińskiego koncernu Nuctech została z kolei wykluczona z możliwości dostarczenia skanerów na litewskie lotniska. Litewska dyplomacja oskarżała Chiny o „dzielenie Europy”, a następnie wycofała się z formatu wielostronnej współpracy Pekinu z państwami Europy Środkowowschodniej 17+1.
W odwecie władze ChRL zadecydowały o obniżeniu rangi relacji dyplomatycznych z Litwą, po tym gdy w Wilnie otwarte zostało przedstawicielstwo władz na Tajpej opatrzone nazwą Tajwan. Zgodnie z prawem międzynarodowym Tajwan jest częścią Chin. Władze w Tajpej są uznawane, jako władze Republiki Chińskiej w nielicznych państwach świata. Okresowo Litwa zniknęła nawet z elektronicznego systemu celnego ChRL co sparaliżowało operacje handlowe. Pekin zaczął również naciskać na międzynarodowe koncerny, by zerwały więzy z Litwą pod groźbą wykluczenia z chińskiego rynku.
Samo LRT publikując wywiad z przedstawicielką władz na Tajwanie w Wilnie opatrzyła go wstępem pisząc, że „kiedy Pekin wywarł presję dyplomatyczną i gospodarczą na Litwę, handel między obydwoma krajami gwałtownie spadł. Nadzieja, że rynek tajwański to zrekompensuje, nie ziściła się – statystyki pokazują, że handel między Wilnem a Tajpej od kilku lat maleje”.
Na początku grudnia bieżącego roku były już rząd Litwy zadecydował o wydaleniu z tego kraju trzech chińskich dyplomatów, co spotkało się z krytyką Pekinu.
Nowy socjaldemokratyczny premier Gintautas Paluckas powiedział wcześniej miejscowej agencji BNS, że jego rząd będzie dążył do normalizacji stosunków dyplomatycznych z Chinami, ale nie zamierza czynić nadmiernych ustępstw. Prezydent Gitanas Nausėda również powiedział, że opowiada się za normalizacją stosunków z Chinami, ale podkreślił, że obie strony muszą wykazać zainteresowanie takim posunięciem.
lrt.lt/kresy.pl
































