Rozmowy prowadzone w Miami między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych i Rosji na temat zakończenia wojny na Ukrainie nie oznaczają przełomu — przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
W Iranie trwa sześciodniowy okres uroczystości żałobnych pod najwyższym przywódcy zabitym w pierwszym dniu wojny wydanej krajowi przez USA i Izrael.
W sobotę odbywała się w Teheranie modlitwa pogrzebowa wyznacza drugi dzień sześciodniowego okresu żałoby narodowej w Iranie. Środki masowego przekazu z regionu już określiły sobotnie wydarzenia jako jedno z największych publicznych zgromadzeń w historii kraju, w którym uczestniczą. Liczą żałobników z Iranu, ale też innych krajów na miliony.
Szczątki zabitego drugiego rahbara Republiki Islamskiej, Sajjida Alego Chameneiego złożone zostały tego dnia w Wielkim Meczecie Teheranu. W ich złożeniu uczestniczyli członkowie rodziny poległego, jak podał portal Al Mayadeen.
W wersji wydarzeń przedstawionej przez Pekin, chińska straż przybrzeżna poinformowała o skutecznym odpędzeniu we wtorek japońskiego kutra rybackiego, który „nielegalnie wpłynął na wody terytorialne” otaczające jedną ze spornych wysp na Morzu Wschodniochińskim. Władze chińskie określiły tę operację jako zgodne z prawem egzekwowanie suwerenności, jak podał portal Al Mayadeen.
Tokio przedstawiło jednak zupełnie inną narrację. W oświadczeniu wydanym we wtorek rano japońska Straż Przybrzeżna poinformowała o przechwyceniu i odpędzeniu dwóch chińskich jednostek straży przybrzeżnej, które zbliżyły się do japońskiego kutra rybackiego z dwoma członkami załogi. Do incydentu miało dojść około godz. 1:20 czasu warszawskiego.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek w Ankarze, że rozmawiał z Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim oraz że liczy na szybkie zakończenie wojny na Ukrainie.
Trump mówił o tym podczas spotkania z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem na marginesie szczytu NATO. „Odbyłem bardzo dobrą rozmowę z prezydentem Putinem” — powiedział prezydent USA.
Jak dodał, rozmowa była długa. „Odbyliśmy długą rozmowę, trwała długo. A zaraz potem rozmawiałem też z prezydentem Zełenskim. Myślę, że obaj chcą zawrzeć porozumienie. […] Myślę, że uda nam się to uregulować, miejmy nadzieję, wkrótce” — oświadczył Trump.
Niemiecka kołowa haubicoarmata samobieżna RCH155 została już sprawdzona w warunkach bojowych – przekazał Nicholas Drummond, doradca niemieckiego oddziału KNDS. Nie wskazał miejsca użycia systemu, ale obecnie jedynym użytkownikiem tych armatohaubic jest Ukraina. (więcej…)
W sobotę odbywało się na Słowacji referendum w sprawie odebrania premierowi Słowacji dożywotniego świadczenia pieniężnego z racji sprawowania urzędu.
Robert Fico może być jednak spokojny o swoje fundusze na starość. Bez względu na wynik frekwencja w czasie referendum była zbyt niska, by jego wynik był wiążący. Według wstępnych danych do urn poszło w sobotę tylko 16 proc. uprawnionych do tego obywateli Słowacji, czyli znacznie poniżej poziomu 50 proc. czyniącego referendum wiążącym, podała agencja informacyjna Associated Press.
Referendum odbyło się na zasadzie wniosku obywatelskiego. Podpisy 350 tys. Słowaków po nim pozaparlamentarna partii liberalna Demokraci.
Portal Zero.pl ujawnił dokumenty, które mają przeczyć oficjalnej wersji warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich i ratusza w sprawie zwolnienia sygnalisty. Według portalu ZDM wiedział o ochronie przyznanej pracownikowi przez Rafała Trzaskowskiego, a Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła naruszenie jego praw.
Portal Zero.pl podał w poniedziałek, że warszawski Zarząd Dróg Miejskich miał wiedzieć o statusie sygnalisty przysługującym zwolnionemu pracownikowi, choć wcześniej urząd utrzymywał publicznie coś przeciwnego. Sprawa dotyczy pana Piotra, byłego specjalisty ZDM, który w styczniu 2026 roku stracił pracę mimo ochrony przyznanej mu przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Według Zero.pl pan Piotr i dwoje jego współpracowników w marcu 2025 roku odmówili wykonania ustnego polecenia dotyczącego ubezpieczania samochodów przejętych przez miasto, które nie były jeszcze formalnie jego własnością. Pracownicy zażądali wydania polecenia na piśmie, uznając, że nie ma podstawy prawnej do działania. Po tym miały rozpocząć się wobec nich szykany, m.in. obniżanie dodatków motywacyjnych, wyznaczanie zadań niemożliwych do wykonania i krytyka.
































