Solidarność europejska to mit – oświadczył w środę poseł Michał Urbaniak (Ruch Narodowy). „Pomagała to skoordynować Unia Europejska, więc mitem jest to, że realne, dotkliwe sankcje są nałożone na Rosję. Zdajemy sobie sprawę z tego, że bardzo trudno zmienić kierunki importu paliwa, gazu, czy ropy, ale jesteśmy przeciwni tej hipokryzji. Inne państwa pomimo wojny prowadzą zwyczajny biznes” – dodał.

Posłowie Konfederacji w czasie środowej konferencji prasowej odnieśli się do kwestii unijnych sankcji wobec Rosji oraz polityki poszczególnych państw UE. „Czas przejrzeć na oczy. Nie ma wspólnej polityki UE. Mamy piękne slogany, które mówią o wspólnym interesie i wartościach. Na koniec okazuje się, że jest to interes Niemiec i Francji” – powiedział poseł Artur Dziambor (Wolnościowcy).

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Polski rząd nie koordynuje swojej polityki z innymi krajami UE. Po raz kolejny wychodzi z tego blamaż” – zwrócił uwagę poseł Michał Urbaniak. Wyraził opinię, że „solidarność europejska to mit”.

„Od początku wojny na Ukrainie, mówiliśmy głośno, że Polska musi kierować się twardym interesem, a nie polityką romantyczną i sentymentalizmem. (…) Niestety okazuje się, że zamiast polityki realnej, prowadziliśmy politykę naiwną, opartą na mrzonce, że istnieje jakaś solidarność europejska” – podkreślił z kolei poseł Konrad Berkowicz (Partia KORWIN).

Dodał, że „w sytuacji, w której duże potęgi w Europie prowadzą 'business as usual’ z Rosją, my przekazujemy ogromne środki na programy socjalne dla uchodźców, olbrzymie środki militarne, które sprawiają, że nasza armia jest słabsza. Na dodatek doprowadziliśmy do tego, że odcięliśmy się od taniego gazu. (…) Czas skończyć z polityką naiwną”.

Zobacz także: Duda: Przekazaliśmy bardzo dużo czołgów Ukrainie, osłabiło to nasz potencjał obronny

Agencja Reuters poinformowała w ubiegłym tygodniu, że Niemcy i Włochy zgodziły się na płacenie za rosyjski gaz w rublach. Tamtejsze firmy będą mogły otworzyć konta w rosyjskiej walucie nie naruszając sankcji nałożonych na Rosję. Według źródeł agencji, zostało to umożliwione w bliskiej koordynacji z UE.  Słowacja również zapłaciła za rosyjski gaz w euro, lecz otworzyła także konto rublowe w Gazprombanku. Oznacza to spełnienie warunków stawianych przez Rosję.

Także wcześniejsze doniesienia PAP sugerowały, że podczas zamkniętego spotkania w Brukseli przedstawiciele Komisji Europejskiej podali instrukcję, w jaki sposób kraje unijne mogą płacić w rublach za rosyjski gaz w taki sposób, by nie naruszało to unijnych sankcji.

Gazprom Export zażądał, aby kraje europejskie płaciły za dostawy rosyjskiego gazu w rublach z powodu sankcji nałożonych w związku z inwazją Rosji na Ukrainę. Informowaliśmy, że w sobotę Rosja wstrzymała dostawy gazu ziemnego do Finlandii z powodu odmowy kraju. Za odmowę spełnienia tego warunku Gazprom wstrzymał wcześniej dostawy surowca dla Polski i Bułgarii.

Wcześniej stanowisko Rosji krytycznie oceniła szefowa KE, Ursula von der Leyen, zaznaczając, że płacenie za rosyjski gaz w rublach, jeśli nie jest przewidziane w kontrakcie, narusza sankcje nałożone przez UE. Później Komisja przedstawiła już zupełnie inne stanowisko i w żadnym momencie dyskusji nie poinformowała, że nie zgadza się na płacenie za gaz w rublach.

Co więcej, KE miała też poinformować kraje członkowskie UE, że założenie konta w euro lub dolarach w Gazprombanku przez firmy importujące gaz z Rosji nie łamie sankcji. Podobnie miałoby być w przypadku przewalutowania pieniędzy między kontem w euro a kontem w rublach unijnej firmy w Gazprombanku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w czwartek państwa członkowskie UE i Parlament Europejski porozumiały się w sprawie nowych przepisów dotyczących magazynowania gazu w Unii Europejskiej. To odpowiedź na zagrożenie niedoborów gazu, wynikające z agresji Rosji na Ukrainę i wstrzymywanie dostaw gazu przez Rosję.

Nowe regulacje narzucą na państwa członkowskie obowiązek wypełniania magazynów gazu do określonego poziomu. Dodatkowo, powinno się to odbywać w ramach dywersyfikacji dostaw, tak, żeby eliminować zależność od jednego dostawcy – zwłaszcza, gdy zależność ta zagraża bezpieczeństwu energetycznemu państw członkowskich UE albo całej Unii.

KE chce, by Unia Europejska przeznaczyła ok. 300 mld euro na uniezależnienie się od rosyjskiej energii. Komisja przewiduje 72 mld euro w dotacjach i 225 mld euro w pożyczkach. Środki miałyby zostać przeznaczone na ten cel do 2030 r.

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz