Konfederacja i Kukiz’15 negocjują wspólny start w wyborach

Politycy Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz Kukiz’15 potwierdzają w rozmowie z portalem Kresy.pl, że toczą się negocjacje ws. wspólnego startu w wyborach parlamentarnych. Części polityków K’15 taka droga bardzo się jednak nie podoba i wykluczają start razem z politykami Konfederacji.

Media informują o toczących się intensywnie rozmowach pomiędzy Konfederacją Wolność i Niepodległość oraz Kukiz’15 na temat wspólnego startu w jesiennych wyborach parlamentarnych. Miarą stopnia ich zaawansowania ma być to, że dyskutowana jest obsada pierwszych miejsc na listach w konkretnych okręgach wyborczych. Doniesienia te potwierdzają także informacje uzyskane przez portal Kresy.pl.

Przeczytaj: Konfederacja zaprezentowała tezy programowe na wybory do parlamentu [+VIDEO]

Wcześniej, po wielu tygodniach negocjacji, nie udało się dojść do porozumienia ws. wspólnego startu z PSL. Jednym z powodu było to, że ludowcy nie chcieli zgodzić się na wspólny komitet wyborczy „Koalicji Polskiej” i brali pod uwagę jedynie start pod szyldem PSL-Koalicja Polska. Na to nie chcieli zgodzić się „kukizowcy”, a wielu działaczy tego ruchu wyraźnie sprzeciwiało się nie tylko startowi z list PSL, ale też jakiejkolwiek bliższej współpracy z tą partią. Jednocześnie część posłów K’15, w tym Grzegorz Długi nie wykluczało, że porozumienie z ludowcami jest możliwe. Wiadomo też, że nie doszło do porozumienia ws. startu z Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy stawiali warunek, żeby startować jako komitet wyborczy wyborców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak podaje portal wPolityce.pl, część polityków Kukiz’15 będzie startować z komitetu wyborczego partii politycznej – Konfederacji, dzięki czemu będą mieli szansę na uzyskanie subwencji. Warunkiem stawianym przez K’15 jest zmiana nazwy statutowej na taką, która uwzględniałaby także nazwisko Pawła Kukiza. Proponowane wersje to np. „Konfederacja i Kukiz” i „Konfederacja-Kukiz”.

Według tego portalu, zaawansowane są też rozmowy dotyczące obsadzenia „jedynek” w okręgach wyborczych. Wpolityce.pl podaje, że według ostatnich ustaleń Paweł Kukiz miałby startować z Warszawy, a Janusz Korwin-Mikke z okręgu podwarszawskiego. W Lublinie listę miałby otwierać poseł Jakub Kulesza, a w Białymstoku Robert Winnicki. Na razie nie wiadomo dokładniej, skąd w takim przypadku miałby wystartować Krzysztof Bosak. Mają też trwać intensywne rozmowy nt. „jedynki” w Toruniu oraz w okręgu rzeszowskim. W tym ostatnim stratować chce, podobnie jak w wyborach do PE, Grzegorz Braun, ale także poseł Maciej Masłowski z K’15 oraz, rzekomo, Marek Jurek.

Już wcześniej część posłów, np. Tomasz Rzymkowski czy Agnieszka Ścigaj, wyraźnie dawali do zrozumienia, że nie zgadzają się na współpracę wyborczą z Konfederacją. Według wpolityce.pl, oponuje „wielu posłów”, z których część albo zamierza zrezygnować ze startu w wyborach, albo prowadzi rozmowy z innymi partiami. Wymienia się tu PiS, do którego wcześniej przeszedł poseł Norbert Kaczmarczyk, a także PSL. Nieoficjalnie, startu z ludowcami nie wyklucza posłanka Agnieszka Ścigaj – według naszych informacji, rzeczywiście jest to prawdopodobna opcja. Przeciwko wspólnemu startowi z Konfederacją opowiadają się też posłowie K’15 Piotr Apel i Grzegorz Długi, a także Tomasz Jaskóła. Przeciwnego zdania są m.in. Paweł Skutecki i Paweł Grabowski oraz Maciej Masłowski i Paweł Szramka.

W rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Długi nie chciał szerzej odnosić się do tej kwestii. – Kiedy wszystko się zakończy, będzie oficjalny komunikat. Na razie jest za wcześniej – powiedział polityk K’15.

Z kolei posłanka Ścigaj potwierdziła nam, że nie wystartuje pod wspólnym szyldem Konfederacja-Kukiz. Tłumaczy, że wywodzi się ze środowiska organizacji pozarządowych zajmujących się m.in. osobami niepełnosprawnymi, dla których Janusz Korwin-Mikke w związku ze swoimi wypowiedziami jest postacią całkowicie nieakceptowalną.

– Startując razem z nim przekreśliłabym 20 lat swojej pracy zawodowej. Poszłam do Sejmu m.in. po to, żeby zajmować się osobami niepełnosprawnymi, a opinie pana Korwina-Mikke są tu nie do pogodzenia. Ponadto, chcę walczyć o większą demokratyzację ustroju, podczas gdy partia Wolność jest po drugiej stronie. Oni oczekują monarchii i mniej demokracji. Tego w żaden sposób nie można pogodzić – powiedziała posłanka Ścigaj.

Wcześniej część mediów podawała, że do odejścia z K’15 i przejścia do PiS jeszcze przed wyborami rzekomo szykują się posłowie Tomasz Rzymkowski i Bartosz Jóźwiak. Obaj w rozmowach z portalem Kresy.pl zdecydowanie zaprzeczyli tym doniesieniom. Inny poseł Kukiz’15, Andrzej Maciejewski, zapowiedział jednak ostatnio, że w jesiennych wyborach parlamentarnych nie wystartuje z list K’15. Przyznaje, że chciałby startować z list Prawa i Sprawiedliwości.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Oficjalnie przedstawiciele Konfederacji nie chcą komentować sprawy. Jeden z polityków obozu Konfederacji w rozmowie z portalem Kresy.pl potwierdził jednak, że takie rozmowy rzeczywiście się toczą, przy czym nie wszystkie informacje powtarzane w mediach na ten temat są rzeczywiście prawdziwe. Według tej osoby, włączenie nazwiska Kukiza do szyldu wyborczego mogłoby być korzystne dla ewentualnego sojuszu wyborczego jako całości, powiększając potencjalny elektorat. Trwają też negocjacje dotyczące układu list wyborczych, przy czym doniesienia o tarciach są tłumaczone zwykłą praktyką negocjacji politycznych w kontekście wyborczym.

W ostatnim czasie ze strony PiS coraz częściej padają deklaracje, że na listach wyborczych tej partii znajdą się także posłowie Kukiz’15.

– Na listach PiS będą obecni parlamentarzyści, samorządowcy, z różnych środowisk, w tym też prawdopodobnie z Kukiz‘15 – powiedział szef Komitetu Wykonawczego PiS i lider rzeszowskiej listy tej partii, Krzysztof Sobolewski. Dopytywany przez dziennikarzy, czy będzie to kilka osób z K‘15, odpowiedział, że wszystko zostanie oficjalnie przedstawione „po ogłoszeniu wyborów przez pana prezydenta”.

Również marszałek Senatu Stanisław Karczewski potwierdził we wtorek na antenie Radiowej „Jedynki”, że na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości znajdą się nazwiska parlamentarzystów ruchu Pawła Kukiza.

Przypomnijmy, że choć wcześniej Paweł Kukiz zapowiadał, że decyzja ws. formuły startu zostanie podjęta do połowy lipca, do teraz nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat. W sondzie wśród internautów zamieszczonej na stronie K’15 zapytano ich, z kim ugrupowanie to powinno zawrzeć sojusz wyborczy. Najwięcej uczestników wskazało na nowy ruch polityczny Revolution, #R, tworzony przez Mariusza Maxa Kolonko. Zamieścił on wpis, w którym pozytywnie i entuzjastycznie skomentował wyniki sondy K’15. Wiadomo też, że w pierwszej połowie lipca z Maxem Kolonko spotkał się Paweł Kukiz. Po tym spotkaniu były korespondent TVP w USA napisał, że w najbliższych dniach „należy spodziewać się ważnego komunikatu #R Revolution dotyczącego wyborów 2019”.

Jak informowaliśmy, w ubiegły czwartek Kolonko poinformował w mediach społecznościowych, że ugrupowanie Pawła Kukiza jednoczy z nim siły przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. „Kukiz’15 przyłącza się do #R Revolution w jesiennych wyborach, nowa partia otwarta na prawo” – ogłosił Kolonko, twórca nowej partii #R Revolution. Swoje twierdzenia powtórzył w piątek.

Portal Kresy.pl zwrócił się wówczas do ważnych polityków Kukiz’15 z prośbą o skomentowanie rewelacji Kolonki, ale nie chcieli wypowiadać się na ten temat. Paweł Kukiz odpowiadając na nasze pytanie, czy informacje o sojuszu Revolution i K’15 są prawdziwe napisał tylko krótko, że „to skomplikowane”.

Wpolityce.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz