Prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej z 2010 roku postanowili postawić zarzuty 43 rosyjskim biegłym. Oprócz tego planują wystąpić o areszt poszukiwawczy wobec tych osób.
Jak poinformował we wtorek prokurator Krzysztof Schwartz, szef zespołu śledczego nr 1 w Prokuraturze Krajowej, dochodzenie dotyczy fałszywych informacji zawartych w opinii biegłych genetyków i medyków sądowych. “Śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy przez rosyjskich biegłych genetyków oraz biegłych medyków sądowych jest jednym z kilku ważnych tzw. postępowań okołosmoleńskich” – powiedział prokurator.
Oprócz głównego śledztwa dotyczącego katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, zespół prowadzi pięć innych spraw związanych ze sprawa. Schwartz zaznaczył, że “ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość, że w opiniach medyczno-sądowych dotyczących sekcji zwłok ofiar, które lekarze rosyjscy sporządzili na potrzeby prowadzonego śledztwa w sprawie katastrofy polskiego samolotu, znalazło się bardzo wiele nieprawdziwych informacji.”
Zarzuty dotyczą 43 rosyjskich biegłych, którzy przeprowadzili 61 sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
Po katastrofie smoleńskiej rosyjscy biegli przeprowadzili sekcje zwłok ofiar, podczas których mieli opisać m.in. rodzaj obrażeń, ich liczbę, lokalizację, stopień szkodliwości, mechanizm ich powstania, czas oraz cechy pomocne w identyfikacji.
Szef zespołu śledczego nr 1 wyjaśnił, że w rosyjskich opiniach pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące różnych kwestii. Dotyczyły one między innymi braku opisu istotnych obrażeń oraz błędnych danych o obrażeniach i przeprowadzonych czynnościach sekcyjnych.
“Nie jest jasne, czy w tych protokołach celowo pisano nieprawdę, czy z lenistwa, czy z niekompetencji. Z całą pewnością te protokoły były tworzone byle jak, część nawet na zasadzie kopiuj-wklej. Być może podeszli do tego w sposób typowo rosyjski, nonszalancko” – powiedział prokurator Schwartz.
Już w grudniu ub. r. informowaliśmy, że Prokuratura Krajowa zarzuca fałszerstwa 41 rosyjskim medykom i genetykom, którzy badali i identyfikowali ciała ofiar katastrofy smoleńskiej.
Przypomnijmy, że ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew przekazał na początku 2024 roku, że wrak polskiego Tu-154 nie zostanie oddany dopóki nie zakończy się śledztwo.
Czytaj także: Żandarmeria przeszukała mieszkanie dziennikarki w ramach śledztwa ws. podkomisji smoleńskiej
rmf24.pl / Kresy.pl































