Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych zapytał Polaków czy ich państwo powinno nadal udzielać wsparcia Ukrainie. Uczestnicy byli w tej sprawie podzieleni na podobne grupy.
Jak wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej" kontynuowania wsparcia dla Ukrainy było 52,2 proc. pytanych Polaków. Z tego 22,6 proc. "zdecydowanie" opowiedziało się za wspieraniem sąsiedniego państwa, a 29,6 proc. "raczej" to popiera. Odsetek tego rodzaju odpowiedzi spadł w stosunku do poprzedniego badania.
Tymczasem przeciwko dalszemu wspieraniu Ukrainy wypowiedziało się 45,2 proc. respondentów. 23,7 proc. było "zdecydowanie" przeciw, a 21,5 proc. "raczej" nie.
Właściciel sieci 7-Eleven potwierdził rozmowy w sprawie inwestycji w największą w Polsce sieć sklepów typu convenience. Według japońskiego dziennika „Nikkei”, w grę wchodzi zakup znacznego pakietu akcji Grupy Żabka o wartości kilku miliardów dolarów. Seven & i Holdings zarządza ponad 85 tys. sklepów w około 20 krajach.
W czwartek pojawiły się informacje o rozmowach Seven & i Holdings z akcjonariuszami Grupy Żabka w sprawie zakupu pakietu obejmującego kilkadziesiąt procent akcji. Dzień później japoński właściciel sieci 7-Eleven potwierdził prowadzenie negocjacji, zastrzegając, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Po doniesieniach o możliwej transakcji kapitalizacja Grupy Żabka wzrosła podczas czwartkowej sesji giełdowej do niemal 33 mld zł.
Może Cię zainteresować:
Amerykańskie uderzenia uszkodziły co najmniej pięć mostów na południu Iranu i doprowadziły do śmierci siedmiu osób. Teheran zaatakował elektrownię połączoną z zakładem odsalania wody w Kuwejcie, a także cele w Katarze, Bahrajnie, Omanie i Syrii.
Amerykańskie ataki uszkodziły co najmniej pięć mostów na południu Iranu. W porcie Bandar Khamir zaatakowano również stację kolejową, a w położonym dalej na wschód Iranszahr, w prowincji graniczącej z Pakistanem, uszkodzone zostało lotnisko.
Może Cię zainteresować: Vance oskarża Izrael o próbę storpedowania umowy z Iranem
Archeolodzy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku odnaleźli na Westerplatte płytę oporową polskiego moździerza kalibru 81 mm wz. 31, używanego przez obrońców Wojskowej Składnicy Tranzytowej we wrześniu 1939 roku.
Zabytek wydobyto w czwartek, a dzień później zaprezentowano go w pracowni konserwacji muzeum.
Element uzbrojenia znajdował się w wykopie nr 48, przy dawnym północnym skrzydle koszar. Archeolodzy natrafili na niego na głębokości około 140 cm, w wypełnisku leja powstałego po eksplozji niemieckiej bomby.
Amerykański wiceprezydent mówił o dobrze finansowanej izraelskiej kampanii wpływu wymierzonej w negocjacje z Teheranem i w niego osobiście. Oceniał, że działania te wpływają na decyzje polityczne w USA i mają służyć przedłużaniu wojny.
W środę, podczas trwającego niemal trzy godziny wywiadu dla amerykańskiego podcastera Joe Rogana, wiceprezydent USA J.D. Vance oskarżył część członków izraelskiego rządu o próbę storpedowania porozumienia Stanów Zjednoczonych z Iranem.
„Wiem bez cienia wątpliwości, że w rządzie Izraela są ludzie, którzy próbują odwieść nas od tej polityki, ponieważ chcą kontynuować kampanię militarną” — powiedział wiceprezydent USA.
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Nie zapomnijmy o nich. [Film Dokumentalny] https://www.youtube.com/watch?v=lAd2zg3UQOA
Post szaulisowski reżim musi mieć wpływowych przyjaciół w Warszawie jeśli zakazuje konferencji o naszych rodakach na Wileńszczyźnie…
to tylko obrazuje jakich mamy ludzi w rzadzie tchórzy sprzedawczyków i antypolaków z tym tatałajstwem trzeba niestety zrobić porzadek przy wyborach wywalić co do jednego tchórza i zdrajce jak bedzie normalny parlament to wtedy z Polską zaczną sie liczyc a tak przez tych burków każdy moze po nas jeżdzić jak chce
http://mojekresy.pl/aleksander-vile-radczenko-pozyteczny-idiota-czy-agent-wplywu
„Radczenko wypoci zaraz kolejną analiże godną wczesnego troglodyty, brat zrobi z nim reportaż, zaproszą kilku swoich przydupasów pseudo znawców w stylu pukszto, którzy potrafią tylko wylewać pomyje. Ich bronią jest tylko i wyłącznie manipulowanie faktami i wciskanie nam uwielbienia do ZSRR. Na tyle starcza im inteligencji. Natomiast uczciwość AWPL nie pozwala na znalezienie popularnego 'haka’, więc z błahostek robi się aferę rangi najwyższej. Blogerek roztrząsa to na szczegółowe elementy aby z wykałaczki widły zrobić. Zamiłowanie do dawnego systemu mają najważniejsze osoby w państwie. Take w partiach, które wygrywają w tych wyborach. Blogerek podpiera się badaniami, jak to rzekomo Polacy sa manipulowani przez rosyjskie telewizje, że polskiego nie znają. Badania te opracowują kolesie ze spędu jemu podobnych. takich samych aroganckich i pustych ludzi, których kompleksy przewyższają nawet ich ego. ”
„Nie jest to zresztą jedyna osoba siejąca zamęt medialny i rozbijająca jedność organizacyjną Wileńszczyzny. Druga postać, dla przykładu, to niejaki Aleksander Radczenko, który również otrzymał etat, tyle że dyrektora w Departamencie Ministerstwa Sprawiedliwości. Często, tak samo jak jego poprzednik, odpracowując swoim darczyńcom, wprowadza w błąd żonglując i manipulując faktami. Tak było choćby w przypadku szkoły Lelewela, o której kłamliwie mówił, że jest zapełniona w 40%, choć prawda jest inna, a zapełnienie wynosi 84%. Dla porównania litewskie szkoły takie jak gimnazjum Laisvės, czy szkoła Króla Mendoga w Wilnie zapełnione są zaledwie w 38%, ale o tym już dyżurny manipulator nie napisał, ani się nawet nie zająknął.”
Kilka opinii o jegomościu.
Nie można mówić, że służy się polskiej społeczności, a jednocześnie robić to samo, co litewscy politycy, a za nimi litewskie media, czyli uderzać w jedność organizacyjną Polaków z Wileńszczyzny
Współpraca polskich i litewskich elit już dawno jest znana.
https://pp.vk.me/c626427/v626427955/38e9e/WQDiet6GSnY.jpg
Ktoś wcześniej sugerował, że my Polacy z Litwy, że AWPL i organizacje, nie wiedzieć czemu nie podejmujemy tematu tamtej autonomii. Teraz chyba już wiadomo. My nie dość, że jesteśmy prześladowani na naszej wileńskiej ojcowiźnie, okradani z ziemi nam niezwróconej a oddawanej przybyszom ze Żmudzi, karani za język polski, dwujęzyczne napisy, nazwiska, nawet nasze szkoły są zamykane bez obiektywnej przyczyny. To się dzieje dzisiaj na Litwie. A my tu musimy żyć, pracować, wychowywać dzieci i zapewnić im jakąś przyszłość. A jakie mamy wsparcie z Polski? Owszem wiele deklaracji, ale jak co do czego, to chóry wyją przeciw nam razem z polakożerczą litewską propagandą. Sejm nawet zwykłej konferencji historycznej się boi. A my nie naukowcy, my żywi ludzie.