Prezydent USA Joe Biden oświadczył w niedzielę, że jest otwarty na propozycję, którą złożył prezydent Rosji Władimir Putin. Chodzi o ewentualny układ w kwestii ekstradycji cyberprzestępców. Sekretarz stanu USA Antony Blinken zastrzegł jednak, że będzie obowiązywać zasada „nie ufaj, ale sprawdzaj”.

Podczas konferencji prasowej na zakończenie szczytu G7, Biden wyraził gotowość do podjęcia tematu. „Tak, jestem na to otwarty, jeśli istnieją przestępstwa popełniane przeciwko Rosji i ludzie odpowiedzialni za nie kryją się w Stanach Zjednoczonych, zobowiążę się, by pociągnąć ich do odpowiedzialności” – powiedział amerykański prezydent cytowany przez PAP. Dodał, że propozycja Putina jest „potencjalnie dobrym znakiem postępu”.

„Ktoś kiedyś powiedział 'ufaj, ale sprawdzaj’, ja mówię: 'nie ufaj, ale sprawdzaj’. Zobaczymy, jak Rosja będzie wywiązywała się ze zobowiązań w praktyce. Kraje mają odpowiedzialność, by nie ukrywać na swoim terytorium osób dokonujących cyberprzestępstw. To jedna z rzeczy, którą prezydent Biden poruszy na spotkaniu z Putinem” – do propozycji Putina odniósł się sekretarz stanu USA Antony Blinken. Dyplomata został zapytany, dlaczego USA miałyby wierzyć w obietnice Rosji w tej sprawie, biorąc pod uwagę wcześniejsze łamanie przez Kreml umów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Biden: „Ameryka powraca do przewodzenia światu wraz z narodami, które podzielają nasze najważniejsze wartości”

Przypomnijmy, że prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w niedzielę, że Rosja może przekazać poszukiwanych hakerów do Waszyngtonu, jeśli Stany Zjednoczone dokonają ekstradycji własnych cyberprzestępców do Moskwy.

Przypomnijmy, że styczniowe doniesienia grupy śledczej firmy Kaspersky, zajmującej się cyberbezpieczeństwem, sugerują, że podczas grudniowego cyberataku SolarWinds w USA wykorzystano kod, który częściowo pokrywa się z kodem użytym podczas wcześniejszego ataku. Miała go dokonać grupa hakerska z Rosji.

W styczniu amerykańskie agencje wywiadowcze opublikowały wspólne oświadczenie, w którym oskarżyły Moskwę o cyberatak. Amerykańskie służby twierdzą, że trwał on dłużej niż miesiąc po tym, jak upubliczniono wiadomości o nim. Moskwa zaprzecza, że ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność za ataki.

Zobacz także: Biden: Władimir Putin był zaangażowany w próby ingerowania w wybory w USA

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod koniec maja 2020 roku kanclerz Niemiec Angela Merkel obciążyła Rosję odpowiedzialnością za cyberatak na Bundestag sprzed pięciu lat. Podczas pytań poselskich w niemieckim parlamencie powiedziała, że ślady prowadzą do rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Zobacz również: Wielka Brytania, USA i Kanada oskarżają Rosję o cyberatak mający na celu wykraść informacje o szczepionce na COVID-19

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz