Dzięki decyzji Sądu Administracyjnego plany litewskich władz rejonu trockiego co do zdegradowania Gimnazjum im. L. Komołowskiego w Połukniu i przekształcenia go w filię zostały czasowo wstrzymane. Jednocześnie, według informacji TVP Wilno, zmuszono do ustąpienia dyrektora polskojęzycznej Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach.

Jak pisaliśmy pod koniec kwietnia, rada rejonu trockiego przegłosowała likwidację Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu. To szkoła z polskim językiem nauczania, a zarazem druga taka szkoła zlikwidowana przez władze tego rejonu w ciągu kilku tygodni. Nauczanie w Połukniu nadal będzie się odbywać, choć już na zasadach filii Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Landwarowie, odległego o ponad 20 km. Obok formalnej likwidacji odrębności organizacyjnej placówki, polskojęzyczne nauczanie w Połukniu doznaje degradacji, ponieważ uczniowie dwóch najstarszych klas nie będą już mogli uczyć się w tej miejscowości, ale będą musieli dojeżdżać właśnie do Landwarowa. W praktyce, konieczność dojazdu sprawi, że dzieci z bardziej oddalonych miejscowości musiałyby spędzić w autobusie półtorej godziny.

Według serwisu Wilnoteka, polskie gimnazjum w Połukniu dalej walczy o zachowanie obecnego stanu posiadania. Portal wilno.tvp.pl informuje, że dzięki decyzji Wileńskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego plany władz rejonu co do przekształcenia tej szkoły w filię zostały czasowo wstrzymane. Sąd postanowił nie aprobować wniosku Rady Samorządu Rejonu Trockiego o uchylenie środka zabezpieczającego nałożonego postanowieniem Wileńskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego. Postanowienie nie podlega zaskarżeniu.

„Oznacza, że są powstrzymane wszelkie działania Rady Samorządu Rejonu Trockiego dotyczące zmian strukturalnych naszej szkoły” – poinformowała Renata Krasowska, dyrektorka Gimnazjum im. L. Komołowskiego w Połukniu, cytowana przez Wilnotekę.

Tymczasem, litewskie władze najwyraźniej przystąpiły do działania, dążąc do zlikwidowania innej polskiej szkoły. Jak podaje TVP Wilno, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach, Romuald Grzybowski, został w piątek zmuszony do ustąpienia ze stanowiska. Twierdzi, że odwołano go, ponieważ nie zgodził się podpisać dokumentów o reorganizacji szkoły. Nakłaniała go do tego Rada Samorządu Rejonu Trockiego podczas posiedzenia 25 marca br.

Dodajmy, że 28 marca rada rejonu trockiego zadecydowała o ostatecznym zatwierdzeniu formalnej likwidacji szkoły, utrzymania nauczania po polsku jako filii Gimnazjum w Trokach i to tylko w wąskim wymiarze od I do VIII klasy. Do 10 maja dyrektorowi nakazano ogłosić tak zwaną reorganizację.

Nowy administrator szkoły ma być powołany odgórnie. Media podają, że od najbliższego poniedziałku Grzybowskiego na stanowisku dyrektora polskiej szkoły zastąpi Indrė Pigulevičienė – dyrektorka Progimnazjum Kęstutisa w Starych Trokach.

Należy zaznaczyć, że nauczanie w języku polskim prowadzono w Starych Trokach jeszcze w czasach carskich. Pomijając czasy II RP, samodzielna szkoła z polskim językiem nauczania istniała tam także przez niemal cały okres Związku Radzieckiego. Odnowiono ją w 1950 r., a więc nawet w czasach Stalina pozwolono na organizację i istnienie takiej instytucji.

Rada rejonu trockiego podjęła ostateczną decyzję likwidacyjną ws. Gimnazjum im. L. Komorowskiego w Połukniu mimo, że nie zostały wyczerpane środki sądowe w tej sprawie. Rodzice uczniów toczą batalię o nauczanie po polsku dla swoich dzieci od dwóch lat. Pierwszą decyzję rady o likwidacji placówki z marca 2022 r. zaskarżyli do sądu administracyjnego, a ten ustanowił w maju tegoż roku środki tymczasowe, w postaci zawieszenia decyzji likwidacyjnej. Po skargach rodziców toczyły się łącznie trzy postępowania w sprawie Gimnazjum im. L. Komołowskiego. Radzie rejonu trockiego wystarczyła wygrana w jednej z nich. I choć rodzice zapowiedzieli apelację, a sąd nie odwołał środków tymczasowych, i miał się zająć ich kwestią 28 maja, to rada przeforsowała likwidację.

PRZECZYTAJ: Krystian Kamiński: Litwini walczą z polskimi szkołami

Od 2022 r. rada rejonu trockiego dążyła dążyła również do likwidacji Szkoły Podstawowej im. Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach. 28 marca rada ostatecznie zatwierdziła likwidację tej szkoły i przekształcenie jej w filię Gimnazjum w Trokach, jednak w przypadku tej placówki postępowanie sądowe zostało zakończone i środki tymczasowe zawieszające decyzję likwidacyjną nie obowiązywały.

Od dwóch lat rodzice uczniów obu szkół kilkukrotnie protestowali w Wilnie pod siedzibą rządu Litwy oraz w Trokach pod siedzibą władz rejonowych przeciwko likwidacji placówek. Według testów przeprowadzonych przez dyrekcję szkoły w Połukniu konieczność dowożenia dzieci do Gimnazjum w Landwarowie dla niektórych z nich będzie oznaczać spędzanie półtorej godziny w autobusie szkolnym. Rodzice wskazywali też, że degradacja szkoły do poziomu filii w przeszłości w rejonie trockim była wstępem do ich całkowitej likwidacji, jak stało się to w przypadku polskich szkół w Świętnikach i Międzyrzeczu.

Rejon trocki jest specyficzną jednostką administracyjną, złożoną z obszarów należących przed 1939 r. do II Rzeczpospolitej i terenów już przed wojną należących do Republiki Litewskiej. Dlatego w jego wschodniej części Polacy stanowią większą część mieszkańców, na reszcie obszaru rejonu zdecydowanie dominują etniczni Litwini. W efekcie, zgodnie z danymi ostatniego spisu ludności, 8 823 Polaków stanowi 27,53 proc. mieszkańców rejonu.

Ciemne chmury zbierają się nad całą oświatą w polskim języku na Litwie. Minister edukacji, nauki i sportu Gintautas Jakštas, który na początku kwietnia podał się do dymisji, proponował  zamiany w systemie edukacji na Litwie. Jego głównym postulatem jest stopniowe rozszerzanie liczby lekcji języka litewskiego, ale też rozszerzanie używania go do nauczania kolejnych przedmiotów. Ponieważ liczba godzin tygodniowo jest stała, zwiększenie liczby lekcji języka litewskiego mogłoby się odbyć kosztem lekcji język ojczystego mniejszości.

Czytaj także: Polacy znów manifestują w Wilnie w obronie szkół – coraz ciemniejsze chmury nad Polską oświatą na Litwie [+VIDEO/FOTO]

Kroki wpisujące się w linię rządu, podejmuje wileński magistrat. Odpowiedzialny za oświatę wicemer  Arūnas Šileris wysyła listy do szkół mniejszościowych oraz odwiedza je, próbując zmusić do otworzenie klas z litewskim językiem nauczania. W związku z tym 23 marca przez ulice Wilna przeszła masowa manifestacja zorganizowana przez Związek Polaków na Litwie za utrzymanie szkolnictwa mniejszościowego w obecnej formie. Na proteście obecny był dziennikarz portalu Kresy.pl, który przygotował obszerny reportaż na jego temat.

Wilnoteka.lt / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności