Podczas wystąpienia na Florydzie syn i brat dwóch prezydentów USA oficjalnie ogłosił, że będzie ubiegał się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.
„Będę ubiegał się o urząd prezydenta USA. Kandyduję, by zwyciężyć”– zadeklarował 62-letni Jeb Bush, były gubernator Florydy. W wystąpieniu koncentrował się na sprawach gospodarczych i polityce wewnętrznej. Deklarował m.in. politykę na rzecz większego dobrobytu Amerykanów, a także „rozsądną reformą prawa imigracyjnego”. W kwestii polityki zagranicznej zapowiedział wzmocnienie potencjału militarnego USA, który jego zdaniem uległ osłabieniu podczas rządów Obamy, a także silniejszej obecności amerykańskiej na świecie i przyjaznych stosunków z Izraelem.
W przypadku zdobycia nominacji Partii Republikańskiej jest bardzo możliwe, że w przyszłym roku zmierzy się z Hillary Clinton. Spośród kilkunastu republikańskich pretendentów Jeb Bush jest postrzegany jako kandydat zdecydowanie umiarkowany. Jest młodszym bratem Georga W. Busha i synem George Busha.
W ubiegły czwartek Jeb Bush gościł w Warszawie podczas swojej podróży do Europy. Spotkał się z marszałkiem sejmu Radosławem Sikorskim, ustępującym prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz prezydentem elektem Andrzejem Dudą.
PAP / TVP.info / Kresy.pl





























