Izraelskie samoloty zaatakowały w poniedziałek cele w Syrii – poinformowała Al-Dżazira. Wojsko Izraela twierdzi, że naloty były odwetem za próbę wysadzenia ogrodzenia granicznego przez grupę czterech osób.

Jak poinformowała Al-Dżazira w poniedziałek doszło do izraelskich nalotów na syryjskie cele, według izraelskich wojskowych ataki uderzyły w syryjskie posterunki obserwacyjne, systemy zbierania danych wywiadowczych, baterie przeciwlotnicze oraz bazy dowodzenia i kontroli. Miał to być odwet za rzekomą próbę zbombardowania ogrodzenia granicznego.

„Myśliwce armii izraelskiej, helikoptery szturmowe i samoloty uderzyły w cele wojskowe w południowej Syrii, należące do syryjskich sił zbrojnych” – podało izraelskie wojsko wieczorem w poniedziałek.

Syryjskie media państwowe podały, że siły izraelskie „zaatakowały obszar Tal al-Ahmar w południowo-zachodniej części prowincji Kunajtira”. Źródła dodały, że atak został przeprowadzony z obszaru Tel al-Faras na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan.

Syryjskie źródło wojskowe potwierdziło, że ​​dwa czołgi armii syryjskiej zostały uszkodzone podczas izraelskiego ostrzału. Nie podano informacji o ofiarach śmiertelnych.

Kunajtira znajduje się pod kontrolą Syrii w patrolowanej przez ONZ strefie zdemilitaryzowanej między Syrią a Wzgórzami Golan, która została zajęta i zaanektowana przez Izrael w 1967 roku, co nie zostało uznane na arenie międzynarodowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Izraelski nalot miał miejsce kilka godzin po tym, jak premier Benjamin Netanjahu ostrzegł, że jego rząd zaatakuje każdego, kto spróbuje skrzywdzić Izrael. „Zranimy każdego, kto spróbuje nas skrzywdzić. Ta zasada jest ważna” – przekonywał premier.

Izraelskie wojsko stwierdziło, że odpowiedziało tylko na rzekomą próbę podłożenia materiałów wybuchowych przez grupę czterech osób wzdłuż tak zwanej linii alfa, która oddziela okupowane Wzgórza Golan i Syrię. Jednak grupa nie przekroczyła nigdy ogrodzenia ochronnego zbudowanego przez Izrael kilka metrów od linii alfa.

Izraelskie wojsko poinformowało w poniedziałek, że strzelało do drużyny, a izraelski rzecznik wojskowy nazwał ich „byłymi terrorystami”, sugerując, że zostali zabici.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak poinformowaliśmy wcześniej na naszym portalu, oddziały armii izraelskiej stacjonujące przy granicy z Libanem ostrzelały terytorium tego państwa. Bazujący w Bejrucie portal Al Masdar News powołując się na libańskie źródła twierdzi, że doszło do próby ataku oddziału ruchu polityczno-wojskowego Hezbollah na izraelski posterunek w rejonie tak zwanych Farm Szeba na okupowanych przez Izrael syryjskich Wzgórzach Golan. Według pierwszej informacji portalu, próba miała polegać na wystrzeleniu przez bojownika Hezbollahu pocisku typu Kornet w kierunku pojazdu izraelskiej armii. Izraelczycy odpowiedzieli używając wyrzutni rakietowych pocisków kierowanych.

Zgodnie z prawem międzynarodowym Wzgórza Golan są częścią terytorium Syrii. Od 1967 r. ich obszar w efekcie Wojny Sześciodniowej. W czasie wojny 1973 r. Syryjczycy zdołali odzyskać niewielki fragment tego regionu, reszta jest okupowana przez Izrael, który w 1981 r., zgodnie z decyzją Knessetu, jednostronnie anektował większą część Wzgórz Golan co nie jest uznawane przez społeczność międzynarodową, w tym przez ONZ. Teren ten jest używany przez Izraelczyków do akcji przeciwko władzom i armii Syrii od początku konfliktu zbrojnego w tym państwie. W grę wchodzą nie tylko ataki rakietowe ale też wspieranie antyrządowych, w tym dżihadystycznych ugrupowań zbrojnych w sąsiedniej syryjskiej prowincji. W 2017 roku ONZ przyjęła rezolucję, w której skrytykowano Izrael za okupację Wzgórz Golan.

Kresy.pl/Al Dżazira




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz