W niedzielę izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły nalot na południowe przedmieścia Bejrutu. Na około godzinę przed atakiem izraelska armia wydała komunikat, w którym poinformowała o planowanym uderzeniu w obiekt związany z Hezbollahem i zaapelowała do mieszkańców o opuszczenie okolicy – podaje agencja AP.
Był to trzeci izraelski atak na ten obszar od czasu wejścia w życie zawieszenia broni pod koniec listopada. Po nalocie w miejscu uderzenia pojawił się gęsty dym. Nie pojawiły się od razu informacje o ofiarach. Według doniesień saudyjskich mediów, trafiony budynek był magazynem, a nie obiektem mieszkalnym.
Ministerstwo obrony Izraela poinformowało, że w tym miejscu przechowywano precyzyjne pociski należące do Hezbollahu, uznawanego przez Izrael za organizację terrorystyczną. “Izrael nie pozwoli Hezbollahowi na rozwijanie potencjału i stwarzanie jakiegokolwiek zagrożenia” – przekazano w oświadczeniu. Dodano też, że to rząd Libanu powinien ponosić odpowiedzialność za zapobieganie takim zagrożeniom.
Szejk Naim Kassem, lider Hezbollahu, ostrzegł wcześniej, że jeśli izraelskie naloty będą trwały, a rząd w Bejrucie nie zareaguje, jego ugrupowanie podejmie inne kroki. Zapowiedział również, że bojownicy nie złożą broni, dopóki izraelskie wojsko przebywa w południowym Libanie, a izraelskie lotnictwo regularnie narusza libańską przestrzeń powietrzną.
Czytaj: Amerykańska pomoc wojskowa do Libanu – kosztem Egiptu
W czasie wojny Izraela z Hezbollahem izraelskie drony i samoloty często atakowały południowe dzielnice Bejrutu zamieszkane głównie przez szyitów, gdzie Hezbollah ma silne zaplecze. Izrael uważa ten rejon za jeden z głównych punktów działalności tej organizacji i wcześniej przeprowadził tam skuteczne ataki na jej liderów.
Zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni, wynegocjowanym przez USA po 14 miesiącach konfliktu, izraelskie wojska miały opuścić terytorium Libanu do końca stycznia, a Hezbollah wycofać swoich bojowników z pogranicza.
Libańska armia stopniowo rozmieszcza swoje siły w południowej części kraju, a rząd Libanu apeluje do społeczności międzynarodowej, by wywarła nacisk na Izrael, domagając się zaprzestania ataków i wycofania izraelskich sił z pięciu wzgórz, które nadal okupują – przypomniała AP.
Zobacz także: Pięć miesięcy po zawarciu rozejmu Izrael nadal okupuje część terytorium Libanu
apnews.com / Kresy.pl






























