Minister obrony Izraela Israel Kac ogłosił, że mieszkańcy południowego Libanu nie wrócą do swoich domów. Wojsko ma przejąć kontrolę nad terenami na południe od rzeki Litani.

We wtorek minister obrony Izraela Israel Kac zapowiedział utworzenie „strefy bezpieczeństwa” w południowym Libanie. Jak oświadczył, tereny na południe od rzeki Litani zostaną zajęte przez armię izraelską, a mieszkańcy, którzy opuścili swoje domy, nie będą mogli tam powrócić.

Deklaracja padła podczas narady z udziałem szefa Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela. Kac wskazał, że decyzja ma związek z działaniami przeciwko bojówkom Hezbollahu oraz zapewnieniem bezpieczeństwa północnej części Izraela.

„Setki tysięcy mieszkańców południowego Libanu, którzy ewakuowali się na północ, nie powrócą na południe od rzeki Litani, dopóki nie zostanie zagwarantowane bezpieczeństwo mieszkańców północy Izraela” – powiedział minister. Dodał również: „Zasada jest jasna. Tam, gdzie jest terror i rakiety, nie będzie domów ani mieszkańców, będą tam siły Izraela”.

Zobacz też: Hamas odrzuca zewnętrzne rządy nad Strefą Gazy

W ostatnich dniach izraelskie siły przeprowadziły naloty na infrastrukturę w południowym Libanie, w tym na mosty na rzece Litani. Według dostępnych informacji zniszczono m.in. most Qasmiyeh, który stanowił jedno z głównych połączeń komunikacyjnych regionu z resztą kraju. Kontrola lub zniszczenie przepraw ogranicza możliwość przemieszczania się między południem a pozostałą częścią Libanu.

Wcześniej izraelskie władze zapowiadały także przyspieszenie wyburzania zabudowy w miejscowościach położonych na linii frontu. Decyzja ta miała zostać podjęta wspólnie przez ministra obrony i premiera Benjamina Netanjahu.

Na działania Izraela zareagowały władze Libanu. Prezydent Joseph Aoun ostrzegł, że Izrael „zamierza utworzyć w południowym Libanie strefę buforową, de facto okupować te terytoria, a następnie kontynuować ekspansję w głąb kraju”. Naloty na mosty określił jako „rażące naruszenie suwerenności Libanu”, a planowane działania jako „politykę zbiorowego karania cywilów”.

Według danych libańskiego ministerstwa zdrowia ponad milion osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w wyniku nalotów, co stanowi znaczną część ludności kraju. Od 3 marca w Libanie zginęło ponad tysiąc osób, w tym co najmniej 118 dzieci.

Organizacja Human Rights Watch poinformowała, że skala przymusowych przesiedleń może stanowić naruszenie prawa międzynarodowego. „Cywile nie mogą być zmuszeni do opuszczenia domów, chyba że wymagają tego względy wojskowe lub ich bezpieczeństwo jest zagrożone. Ewakuacja musi mieć charakter tymczasowy, a ludzie muszą mieć możliwość powrotu po zakończeniu działań wojennych. Krótko mówiąc, wojna nie jest pozwoleniem na wydalanie ludzi z ich ojczyzny” – podkreślono.

Kresy.pl/PAP/TVN24

Tagi: , ,
forma płatności