W czwartek izraelski parlament uchwalił prawo odmawiające naturalizacji Palestyńczykom z okupowanego Zachodniego Brzegu lub Strefy Gazy, którzy pozostają w związku małżeńskim z obywatelami Izraela – informuje Reuters.

Tak zwana ustawa o obywatelstwie została uchwalona większością 45-15 głosów. Poparcie dla niej okazało się ponadpartyjne.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1109.18 PLN    (5.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Nowe prawo zastąpi podobny tymczasowy zakaz, który po raz pierwszy został uchwalony podczas szczytowego momentu II intifady w 2003 roku. Był on corocznie odnawiany, aż do lipca ub. roku, kiedy to Knesetowi nie udało się uzyskać zwykłej większości potrzebnej do jego przedłużenia.

Zwolennicy takiego rozwiązania twierdzą, że uchwalone prawo pomoże zapewnić Izraelowi bezpieczeństwo i zachowa jego „żydowski charakter”.

Niektórzy członkowie Knesetu stwierdzili, że ma to na celu uniemożliwienie stopniowego powrotu uchodźców palestyńskich, którzy zostali wypędzeni ze swoich domów lub uciekli podczas wojny w 1948 roku.

„Państwo Izrael jest żydowskie i tak pozostanie” – powiedział Simcha Rothman ze skrajnie prawicowej partii Religijny Syjonizm, członek opozycji, który przedstawił ustawę wraz z ministrem spraw wewnętrznych Ayelet Shakedem. „Dzisiaj, z wolą Boga, izraelska tarcza obronna zostanie znacznie wzmocniona”, powiedział Knesetowi na kilka godzin przed głosowaniem.

Jednak krytycy twierdzą, że prawo dyskryminuje 21-proc. mniejszość arabską w Izraelu – której przedstawiciele są Palestyńczykami z pochodzenia, a Izraelczykami z obywatelstwa – zabraniając im rozszerzenia obywatelstwa i prawa stałego pobytu dla palestyńskich małżonków.

Prawo zabrania również łączenia obywateli lub rezydentów Izraela oraz małżonków z „wrogich państw”, takich jak Liban, Syria i Iran. Przepisy dotkną jednak głównie Palestyńczyków.

Prezydent Palestyny Mahmoud Abbas dał Izraelowi we wrześniu ub. roku rok na wycofanie się z okupowanego terytorium i zagroził wycofaniem uznania Izraela, jeśli tego nie zrobi.

Wypowiadając się na tle map regionu pokazujących ekspansję terytorialną Izraela na przestrzeni kilkudziesięciu lat, Abbas oskarżył Izrael o „apartheid” i „czystki etniczne”, używając terminów rzadko używanych ze względu na trwające negocjacje w sprawie rozwiązania dwupaństwowego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W październiku ub. roku Izrael posunął się naprzód z planami budowy około 3000 domów dla żydowskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu.

Podawaliśmy, że podczas listopadowego przemówienia na Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, ambasador Izraela przy ONZ Gilad Erdan demonstracyjnie podarł raport Rady Praw Człowieka dotyczący nieprzestrzegania praw człowieka przez Izrael.

Przypomnijmy, że w maju bieżącego roku Rada Praw Człowieka ONZ zdecydowała, że przeprowadzi dochodzenie w sprawie ostatniej eskalacji konfliktu między Izraelem a Hamasem.

Zobacz także: Izrael odmówił przedłużenia wiz pracownikom ONZ, którzy zajmują się prawami człowieka w Palestynie

W marcu ub. roku Rada Praw Człowieka ONZ zatwierdziła rezolucję wzywającą do nałożenia embarga na broń wobec Izraela. 32 kraje głosowały za zatwierdzeniem dokumentu, przeciw głosowało 6 państw. Powodem rezolucji jest łamanie praw człowieka przez Izrael. Za przyjęciem rezolucji głosowała m.in. Polska.

Przypomnijmy, że w listopadzie 2020 roku  Organizacja Narodów Zjednoczonych w przeważającej większości zagłosowała za przyjęciem projektu rezolucji na rzecz państwowości Palestyny.

Kresy.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz