Była to kara za dopuszczenie do śmierci wysokiego rangą członka ISIS w nalocie
ISIS dokonało jednej z największych egzekucji na własnych członkach. Była to kara za dopuszczenie do śmierci Abu Hija al-Tunisi, który zginął w nalocie w środę. Kaźń poprzedziło aresztowanie w Rakce, nieformalnej stolicy ISIS, 35 bojowników.
Takie postępowanie wskazuje, że ISIS traci powoli zdolność do trzymania własnych członków w ryzach. Po utracie Palmiry i postępach koalicji w Iraku ISIS zdecydowanie słabnie i według komentatorów, członkowie potrzebują coraz mocniejszych środków dyscyplinujących, aby powstrzymać odpływ bojowników do innych organizacji terrorystycznych, takich jak np. Al-Kaida.
kresy.pl / dailymail.com





























