Według danych GUS, mamy do czynienia z najwyższym wzrostem cen od 24 lat. Wzrost cen w ujęciu rocznym dotyczy szczególnie paliw, nośników energii oraz żywności. Wysoka inflacja mocno uderza w branżę budowlaną.

Jak wynika z podanych w piątek wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w kwietniu inflacja w Polsce wzrosła do 12,3 proc. z 11 proc. w marcu br. To najwyższy wskaźnik od 24 lat, a ściślej – od czerwca 1998 roku, gdy po raz ostatni notowano inflację powyżej poziomu 12 procent.

Czytaj także: Ostateczne dane GUS. W marcu inflacja osiągnęła najwyższy poziom od 2000 roku

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W skali miesięcznej, ceny towarów i usług zwiększyły się wobec marca o 2,0 proc., miesiąc wcześniej było to aż 3,3 proc. To oznacza, że wciąż mamy do czynienia z szybko rosnącą inflacją konsumencką.

 

Większość ekonomistów prognozowała, że wzrost cen będzie jednak niższy. Statystycznie, średnio byli zdania, że w tym miesiącu wzrosty cen w ujęciu rok do roku wyniesie 11,5-11,7 proc. Z kolei w przypadku ujęcia miesiąc do miesiąca, oczekiwano wzrostu cen na poziomie około 1,3 proc.

Ponieważ GUS podał na razie tylko tzw. szybki szacunek, nie wiadomo, jak wygląda struktura wzrostu cen w poszczególnych kategoriach. Wiadomo, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o 12,7 proc. wyższe niż rok wcześniej (4,2 proc. w ujęciu miesięcznym). Dla porównania, w marcu było to 9,2 proc. Bardzo mocno, bo aż o 27,8 proc. wzrosły w ujęciu rocznym ceny paliw, a także nośników energii (27,3 proc.). Przypuszczalnie ma to związek ze wzrostem cen opału. Same paliwa, w porównaniu z marcem, trochę potaniały (0,8 proc.).

Zdaniem części ekonomistów, inflacja jest tam mocno rozpędzona, że w bliskiej przyszłości raczej nie wyhamuje – tym bardziej, że na razie nie widać efektów podwyżek stóp procentowych. Stąd, eksperci spodziewają się kolejnej podwyżki stóp w maju, przypuszczalnie do 5,5 proc. (główna stopa). Część z nich, jak Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, szacuje, że stopa referencyjna NBP może nawet przekroczyć 7 proc.

Jak podaje portal Bankier.pl, ekonomiści są zdania, że tak wysoka inflacja będzie nam towarzyszyć także przez następne miesiące. „Jeśli nie dotknie nas jakiś kolejny szok podażowy (np. embargo na rosyjską ropę naftową), to w tym cyklu koniunkturalnym szczyt inflacji przewidywany jest na czerwiec bądź lipiec” – czytamy na tym portalu. Niedawno Narodowy Bank Polski prognozował, że w szczycie inflacja będzie w przedziale 13-17 proc., a później będzie spadać. Wiadomo jednak, że prognoza ta była niedoszacowana. Można się spodziewać, że w Polsce wysoka inflacja będzie obecna co najmniej przez rok. Jednocześnie niektórzy eksperci, jak analitycy BGK, są zdania, że na koniec roku inflacja w naszym kraju powróci do poziomu jednocyfrowego.

Bankier.pl podkreśla też, że za wysoką inflację wcale nie odpowiadają wyłącznie czynniki zewnętrzne, gdyż bardzo duże znaczenie mają czynniki krajowe, widoczne w tzw. inflacji bazowej. W marcu była ona bliska poziomu 7 proc., ale w kwietniu może sięgnąć 7,5 proc. Zaznaczono zarazem, że nie jest to wyłącznie polska specyfika, bo wielka inflacja dotyka prawie całą Europę, Stany Zjednoczone, Australię oraz wiele krajów rozwijających się. Dodano, że np. w krajach bałtyckich już w marcu br. odnotowano inflację zbliżoną do 15 proc.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dodajmy, że z kolei „Puls Biznesu” zwrócił w piątek uwagę, że rosnące ceny uderzają w branżę budowlaną. Firma CCM opracowała raport o dużym wzroście cen surowców i materiałów budowlanych. Wskazano, że „drastyczne podwyżki zmuszają firmy do rezygnacji z umów”. Przykładowo, Budimex nie podpisał kontraktów za 3 mld zł.

CCM wyliczyła, że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę do 25 kwietnia br. „wzrost cen przekroczył 90 proc.”. Dotyczy to praktycznie wszystkiego, co jest wykorzystywane w budownictwie. Podrożały zwłaszcza wyroby stalowe (o 61 proc.), gaz ziemny (o 44 proc.) i energia elektryczna (o 36 proc.). Ponadto, w branżę budowlaną mocno uderzył wzrost cen ropy naftowej i związane z tym podwyżki cen asfaltu i paliw silnikowych.

Interia.pl / bankier.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz