Według wyników ze stycznia ceny konsumpcyjne na Ukrainie wzrosły o kolejne 1,2 proc. Roczna inflacja wzrosła do 12,9 proc.. Państwowy Urząd Statystyczny poinformował o tym w poniedziałek 10 lutego.
Portal Korrespondent.net podkreślił, że bazowy wzost cen w styczniu w porównaniu do grudnia 2024 r. wyniosła 1,3 proc. Biorąc właśnie bazową stawkę inflacji, to wzrost cen w stosunku rok do roku wyniósł na Ukrainie 11,7 proc. podano w poniedziałek. Tylko w zeszłym miesiącu ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły na Ukrainie o 1,2 proc.
Ceny warzyw, oleju słonecznikowego, napojów bezalkoholowych, pieczywa, masła, przetworzonych produktów zbożowych, mięsa i przetworów mięsnych, mleka i produktów mlecznych, owoców, ryb i przetworów rybnych wzrosły w przedziale 0,9-5,5 proc.
Ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych urosły natomiast na Ukrainie w ciągu miesiąca o 1,6 proc.
Znacząco wzrosły ceny w sektorze telekomunikacyjnym – o 9,1 proc., co wiąże się ze podwyższeniem przez władze stawek za lokalną łączność telefoniczną o 29,1 proc. i za łączność mobilną o 15,6 proc., jak zrelacjonował Korrespondent.net.
Ceny transportu podżwyższyły się w ciągu miesiaća o 1,4 proc., woec 2,1-procentowego wzrostu cen paliw i olejów.
W tym samym miesiącu na Ukrainie jaja potaniały o 23,1 proc., ceny makaronu i cukru odpowiednio o 0,8 i 0,6 proc., a ceny odzieży i obuwia spadły o 5,5 proc.
Czytaj także: Ukraina zwiększyła import gazu z Węgier, Słowacji i Polski
korrespondent.net/kresy.pl
Czyli tak jak u nas: wszystkiego mogłoby być wpip bo kraj wyjątkowo bogaty, ale w sklepach albo brakuje, albo ceny rosną i mamy inflację. Czyli bogaci są jeszcze bogatsi, a olbrzymia reszta coraz bardziej zaciska pasa, albo głoduje. Podręcznikowy standard.
Czy teraz rozumiesz Polaku dlaczego nie wolno Ci mieć broni w domu? Tych kilku bogatych bardzo się boi samosądu, a to oni stanowią u nas nasze prawo. Głos Narodu, nasz głos, on… …nie ma prawa istnieć.