Wysłanie na Ukrainę systemu artylerii rakietowej M270 MLRS wciąż jest rozważane, lecz nie rozważamy przekazania rakiet dalekiego zasięgu – oświadczył we wtorek w rozmowie z PAP przedstawiciel administracji Joe Bidena. Wyjaśnił w ten sposób wcześniejszą wypowiedź prezydenta USA.

System MLRS nadal jest rozważany, ale nie rozważamy przekazania niczego o dłuższym zasięgu, wykraczającym poza użytek na polu bitwy – powiedział urzędnik. Nie podał więcej szczegółów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Amerykański urzędnik został zapytany o sens słów prezydenta Joe Bidena, który oświadczył w poniedziałek, że USA nie przekażą Ukrainie „systemów rakietowych, którymi mogą uderzyć wewnątrz Rosji”. Zrodziło to spekulacje, że USA nie wyślą Ukrainie systemu MLRS lub HIMARS, o które Kijów zabiegał.

Komentarz amerykańskiego prezydenta był poprzedzony doniesieniami, że administracja USA przygotowuje się do wysłania Kijowowi zaawansowanych systemów rakietowych dalekiego zasięgu w celu walki z Rosją.

CNN i The Washington Post poinformowały w piątek, że administracja Bidena skłania się do wysłania Ukrainie systemu dalekiego zasięgu M270 MLRS (Multiple Launch Rocket System) oraz HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System). Ukraińcy proszą o wysłanie im tych systemów od miesięcy.

Jak pisze PAP, w zależności od używanej amunicji oba systemy mogą wystrzeliwać rakiety na odległość od 30 do 300 km. Zasięg ich podstawowych rakiet wynosi jednak 32-45 km.

CNN podawało, że po stronie ukraińskiej zwlekanie Waszyngtonu z decyzją o wysyłaniu im systemów artylerii rakietowej wywołuje coraz większą frustrację. W Kijowie ma panować przekonanie, że jeśli Amerykanie dadzą zielone światło, to w ślad za nimi szybko pójdą inne kraje, dzięki czemu ukraińska armia zostanie znacząco wzmocniona. Również ukraińscy ministrowie, w tym szef dyplomacji Dmytro Kułeba, nie kryją swojej irytacji i oczekują od USA jasnej deklaracji.

Na początku maja br. rzecznik Pentagonu John Kirby zaprzeczył doniesieniom o tym, jakoby USA dostarczały na Ukrainę systemy artylerii rakietowej HIMARS. Wcześniej podsekretarz stanu USA Victoria Nuland w jednym z wywiadów potwierdziła, że USA dostarczają już systemy MLRS w ramach ostatniego pakietu pomocy wojskowej. „Ponadto obecnie współpracujemy z innymi sojusznikami w NATO, aby wyposażyć Ukrainę w więcej systemów reaktywnych” – dodawała. W kontekście innych, w tym późniejszych informacji można przypuszczać, że mogła mieć na myśli przekazywanie Ukraińcom starych, poradzieckich systemów przez sojuszników USA w ramach NATO.

„Ukraina otrzyma nowe partie precyzyjnych pocisków kierowanych o większym zasięgu od tych, które obecnie posiada, ale nie takie, które będą w stanie uderzyć w głąb Rosji” – napisał na Twitterze amerykański ekspert ds. stosunków międzynarodowych, dyplomata Michael McFaul.

Zobacz także: Wyrzutnie HIMARS trafią do Australii. W perspektywie jest wyposażenie ich w rakiety o zasięgu 1000 km

pap / forsal.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz