Czołowa turecka firma naftowa Tupras rozmawia z Amerykanami o zwolnieniu jej z sankcji jakie Waszyngton chce nałożyć na wszystkich kupujących irańską ropę.

Po wycofaniu się z wielostronnego porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego USA zapowiedziały przywrócenie sankcji wobec Iranu. Mają one zacząć obowiązywać już w listopadzie i uderzą w podmioty utrzymujące handlową czy finansową współpracę z irańskimi przedsiębiorstwami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Amerykańskie sankcje stanowią wyzwanie dla Turcji, która granicząc z Iranem była jednym z beneficjantów powrotu Irańczyków na światowe rynki. Szczególnie istotne są dla Turków irańskie surowce energetyczne. We wrześniu Turcja importowała od wschodniego sąsiada 133 tys. baryłek ropy dziennie. W październiku poziom importu z Iranu będzie wynosić prawdopodobnie 97 tys. baryłek ropy dziennie. Stanowi to większość tego surowca importowanego przez Turcję.

Agencja informacyjna Reuters napisała w czwartek, że czołowa turecka spółka naftowa Tupras prowadzi rozmowy z władzami USA na temat antyirańskich sankcji. Koncern chce jeszcze odebrać ropę zakontraktowaną na listopad, a potem kupować od Iranu mniejsze ilości surowca.

Department Stanu deklaruje jedynie, że sprawa każdego kraju handlującego z Iranem będzie rozpatrywana odrębnie. W poniedziałek specjalny przedstawiciel USA do spraw Iranu Brian Hook nie potwierdził negocjacji z Turkami, ale powiedział dziennikarzom, że państwa chcące ulg w stosowaniu wobec nich antyirańskich sankcji muszą „wyjaśnić ich specyficzne i unikalne uwarunkowania”, a władze USA „biorą pod uwagę potrzeby naszych sojuszników i partnerów na całym świecie”.

reuters.com/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz