Liczba zabitych podczas środowej masakry w Kerczu na Krymie zwiększyła się do 21 – podała agencja Interfax powołując się na dane z rosyjskiego ministerstwa zdrowia.

Jak powiedział dziennikarzom premier Krymu Siergiej Aksionow, 21. ofiarą śmiertelną jest niepełnoletnia dziewczyna. Ranna zmarła w trakcie przewożenia jej do Moskwy. Teraz jej ciało zostanie w Symferopolu zabrane z pokładu samolotu i śmigłowcem wróci do Kerczu.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Wcześniej podawano, że liczba ofiar śmiertelnych masakry sięgnęła 20, włącznie ze sprawcą, który popełnił samobójstwo. 15 ofiar to uczniowie technicznego koledżu, z czego 6 było niepełnoletnich. Oprócz nich zginęło 5 dorosłych osób nie będących uczniami.

Sprawcą masakry okazał się 18-letni uczeń szkoły Władysław Rosliakow. Jak podaje Kommiersant, około godziny 12 czasu lokalnego Rosliakow pojawił się w szkole z dwoma plecakami i strzelbą na ramieniu. Kobieta-stróż pilnująca wejścia zdążyła nacisnąć przycisk alarmowy, zanim otrzymała postrzał. Napastnik „niczym doświadczony żołnierz specnazu”, jak pisze Kommiersant, chodził od sali do sali i dokonywał masakry. Najpierw wrzucał do sali granat własnej roboty, a później strzelał do ludzi ze swojej broni.

Policja oraz funkcjonariusze Rosgwardii pojawili się w szkole po około 5-10 minutach od rozpoczęcia masakry. W tym czasie Rosliakow wrzucał ładunki wybuchowe do stołówki, lecz tam już miał nie strzelać. Wszedł na pierwsze piętro, poszedł do biblioteki i tam popełnił samobójstwo.

Sprawca otrzymał pozwolenie na broń myśliwską we wrześniu tego roku. W lokalnym sklepie za 30 tysięcy rubli, których pochodzenie jest sprawdzane, kupił sześciostrzałowy karabin „Bekas” i 250 naboi. Wyrobu ładunków wybuchowych nauczył się z Internetu. Motywy jego działania są dopiero ustalane.

Kommiersant podaje, powołując się na informacje ze śledztwa, że Władysław Rosliakow pochodził z rozbitej niezamożnej rodziny. Ojciec inwalida nie mieszkał z jego matką. Przyszły zabójca uczył się średnio, był uważany za spokojnego, kilka razy był notowany przez policję za „wypicie piwa z przyjaciółmi”. Śledczy podobno badają teraz, czy nie miał on związków z ukraińskimi organizacjami ekstremistycznymi – Prawym Sektorem i UNA-UNSO.

Oprócz 21 ofiar śmiertelnych jest ponad 40 rannych, z czego według lekarzy życie 10 jest zagrożone. W związku z tą tragedią na Krymie ogłoszono 3-dniową żałobę.

Przypomnijmy, że pierwotnie podawano, że w kerczeńskiej szkole doszło do wybuchu butli z gazem.

Kresy.pl / Interfax / Kommiersant

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz