18-letni Yehor S. odpowie przed sądem za napady na sprzedawcę i przechodnia w Szczecinie. To kolejna sprawa wobec mężczyzny, który dwa lata temu zaatakował nożem ochroniarza przed klubem nad Odrą. Od tamtego zdarzenia nadal nie zapadła decyzja, czy za usiłowanie zabójstwa będzie odpowiadał jako nieletni czy jako dorosły.
17 czerwca ubiegłego roku przy ul. Odzieżowej w Szczecinie doszło do napadu, którego sprawcą był wówczas 17-letni Yehor S. Mężczyzna zaatakował gazem sprzedawcę w sklepie monopolowym, po czym zabrał dwie butelki napoju energetyczno-alkoholowego o wartości kilkunastu złotych. Po opuszczeniu sklepu zaatakował kolejną osobę. Podszedł do przypadkowego mężczyzny na ulicy, uderzył go w twarz i ukradł mu telefon wraz z portfelem, w którym znajdowały się pieniądze, dokumenty i karta kredytowa. Oskarżony nie przyznał się do winy. Za rozboje grozi mu kara do 20 lat więzienia.
Drugi proces w sprawie usiłowania zabójstwa
To tylko jedna z dwóch spraw, w których ma odpowiadać Yehor S. Kolejna dotyczy zdarzenia, do którego doszło 2 czerwca 2024 roku w jednym z klubów w Szczecinie. 40-letni Paweł S., pracujący tam jako ochroniarz, miał do czynienia z agresywnym 16-letnim wówczas Ukraińcem, który przyszedł na imprezę z kolegą i od początku zachowywał się prowokacyjnie.
Podczas próby usunięcia agresywnego nastolatka z lokalu doszło do szarpaniny. Yehor S. wyciągnął nóż i zadał Pawłowi S. trzy ciosy – w ramię, klatkę piersiową i rękę. Poszkodowany trafił do szpitala w ciężkim stanie i tylko dzięki szybkiej interwencji lekarzy udało się go uratować.
Yehor S został zatrzymany i umieszczony w policyjnej izbie dziecka, a następnie w schronisku dla nieletnich.
Początkowo miał on odpowiadać jak dorosły, lecz później sąd stwierdził, że powinni w tej sprawie orzec biegli. Różnica jest znacząca. W pierwszym przypadku możliwe byłoby umieszczenie w zakładzie poprawczym do 21. roku życia, w drugim grozi mu kara do 20 lat więzienia.
Spór o sąd
3 czerwca 2024 roku, dzień po ataku, Komisariat Policji Szczecin-Dąbie przekazał zgromadzony materiał dowodowy do Prokuratury Rejonowej Szczecin-Prawobrzeże. Tego samego dnia prokurator skierował sprawę do Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód, do VIII Wydziału Rodzinnego i Nieletnich.
Sąd zgodził się na zastosowanie środka zabezpieczającego, ale jednocześnie zdecydował o przekazaniu sprawy prokuraturze, uznając, że postępowanie powinno toczyć się na zasadach odpowiedzialności karnej jak wobec osoby dorosłej.
Takie rozwiązanie jest możliwe w przypadku najcięższych przestępstw, jeżeli zachodzą przesłanki wskazujące na wysoki stopień demoralizacji sprawcy lub nieskuteczność wcześniejszych środków wychowawczych. W tej sprawie nie zlecono jednak opinii biegłego, która mogłaby stanowić podstawę takiej decyzji.
Obrońca nastolatka zaskarżył decyzję. 25 listopada 2024 roku sąd odwoławczy uchylił postanowienie o przekazaniu sprawy prokuraturze, co spowodowało powrót postępowania do sądu rodzinnego.
Wielomiesięczne oczekiwanie na opinię
Po ponownym przejęciu sprawy sąd rodzinny zlecił sporządzenie opinii biegłych, która ma rozstrzygnąć, czy Yehor S. powinien odpowiadać jak osoba dorosła. Na taką opinię w Polsce często czeka się miesiącami, a niekiedy latami.
28 maja 2025 roku prokurator Julia Szozda skierowała wniosek o pilne wyznaczenie terminu rozpoznania sprawy, ponieważ w postępowaniu przed sądem rodzinnym prokurator występuje jedynie w roli strony.
Ucieczka z ośrodka i kolejne przestępstwa
12 maja zeszłego roku Yehor S. uciekł z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Łobżenicy pod Poznaniem. Początkowo miał przebywać w placówce o ostrzejszym rygorze, jednak po zażaleniu obrońcy został przeniesiony do ośrodka o łagodniejszych warunkach.
Po kilku tygodniach poszukiwań młody Ukrainiec został zatrzymany. W tym czasie zdążył jednak dokonać napadów przy ul. Odzieżowej w Szczecinie. Przestępstwa te popełnił już jako osoba pełnoletnia, dlatego odpowie za nie przed sądem karnym. Grozi mu kara do 20 lat więzienia.
Sprawa nadal bez rozstrzygnięcia
W toku postępowania sąd rodzinny ponownie uznał, że sprawą usiłowania zabójstwa powinna zająć się prokuratura. Decyzja ta została jednak ponownie zaskarżona przez obrońcę oskarżonego.
Po niemal dwóch latach od ataku nożem przed klubem nad Odrą w Szczecinie nadal nie zapadło rozstrzygnięcie, który sąd będzie właściwy do osądzenia sprawy usiłowania zabójstwa.
Kresy.pl/Głos Szczeciński






























