Chińscy potentaci energetyczni przygotowują strategię mają zmniejszyć uzależnienie Chin od kopalin. Zainwestują miliardy dolarów.

Agencja informacyjna Reutera napisała w czwartek o planach chińskich potentatów energetycznych takich jak PetroChina, Sinopec i CNOOC Ltd inwestowania w odnawialne źródła energii. Największa spółka rafinująca ropę naftową na świecie – Sinopec chce pójść w kierunku rozwoju paliwa opartego na wodorze. Koncern jest już na etapie planowania sieci dystrybucji – stacji wodorowych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„To strategiczne posunięcie” – powiedział w poniedziałek podczas spotkania informacyjnego dotyczącego zysków Sinopec jego prezes Zhang Yuzhuo, który karierę zaczynał jeszcze w przemyśle węglowym. „Ale ponieważ nie przyniesie to natychmiastowego zwrotu dla akcjonariuszy, będziemy postępować ostrożnie” – zastrzegł jednak Zhang.

Agencja napisała też o tym, że PetroChina stał się pierwszym państwowym koncernem w Azji, który wyznaczył sobie cel całkowitego wyeliminowania kopalin ze swojego działania do 2050 r. W ramach nowej strategii przedsiębiorstwo to jeszcze przez końcem bieżącego roku uruchomi pierwszy kompleks wiatraków pracujących na morzu.

Lin Boqiang rektor Chińskiego Instytutu Studiów nad Polityką Energetyczną ocenia jednak, że przejście na odnawialne źródła energii będzie dla ChRL poważnym wyzwaniem. Jej pozyskiwanie będzie bowiem łatwe na północy i północnym-zachodzie kraju podczas gdy najbardziej ludne regiony i najważniejsze ośrodki gospodarcze położone są na południu i południowym wschodzie.

W latach 2015-2019 udział węgla w miksie energetycznym Chińskiej Republiki Ludowe spadł z 64 proc. do 58 proc. Udział ropy naftowej wzrósł z 18 proc. do 19 proc., gazu ziemnego z 6 proc. do 8 proc., a innych źródeł, głównie energetyki wodnej, z 12 proc. do 15 proc.

Czytaj także: Morawiecki wzywa Rosję do przeciwstawienia się Chinom

reuters.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz