Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Armia Stanów Zjednoczonych próbuje przyspieszyć integrację dronów, systemów antydronowych, obrony powietrznej i rozpoznania. Według „Financial Times” impulsem do zmian stały się doświadczenia Ukrainy, zwłaszcza system zarządzania walką Delta.
Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Project Jailbreak — duży wojskowy hackathon, którego celem było połączenie różnych systemów używanych przez armię tak, aby mogły szybciej wymieniać dane i działać w ramach jednego środowiska. W przedsięwzięciu uczestniczyły największe firmy zbrojeniowe i technologiczne, w tym Anduril, Boeing, General Dynamics, L3Harris, Leidos, Lockheed Martin, Northrop Grumman, Palantir, Perennial Autonomy oraz RTX.
Zadaniem inżynierów było rozwiązanie problemu, z którym amerykańskie siły zbrojne zmagają się od lat: sprzęt, sensory, drony i systemy dowodzenia pochodzą od różnych producentów i często nie komunikują się ze sobą wystarczająco sprawnie. W warunkach bojowych oznacza to wolniejszy obieg informacji i większe obciążenie dla żołnierzy.
Historyk i politolog Sławomir Dębski ocenił, że część ukraińskiej debaty ma skłonność do przerzucania odpowiedzialności za własne porażki na zewnętrznych winnych. Jego zdaniem Polska powinna liczyć się z tym, że jeśli Ukraina po wojnie nie odzyska wszystkich terytoriów, rozczarowanie w Kijowie może zostać skierowane przeciw Warszawie. (more…)
Były prezydent Armenii, a obecnie lider głównej siły opozycji Robert Koczarian uważa, że to z winy błędnej polityki obecnego premier Nikola Paszyniana w Górskim Karabachu upadła nieuznawana republika tamtejszych Ormian.
W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Koczarian, który sam wywodzi się z Górskiego Karabachu, uznał podpisanie przez Paszyniana deklaracji praskiej z 2022 roku, w której oficjalnie uznał region za część terytorium Azerbejdżanu za wielki błąd, zrelacjonował w poniedziałek portal News.am. Polityk sam pochodzi z tego regionu.
W czasie rozkładu Związku Radzieckiego autonomiczny do tej pory Nagorno-Karabaski Obwód Autonomiczny proklamował niepodległość wobec Azerskiej SRR. Miejscowi Ormianie przy wsparciu rodaków obronili swoją Republikę Arcachu przez Azerbejdżanem na początku lat 90 XX wieku, choć żadne państwo świata, łącznie z Armenią, nie dokonało jej formalnego uznania.
Dmytro Łubinec, rzecznik praw człowieka Rady Najwyższej Ukrainy, alarmuje, że podczas mobilizacji nadal dochodzi do naruszeń praw obywateli. Wskazuje na użycie siły, zatrzymywanie ludzi, odbieranie im rzeczy osobistych oraz udział osób w kominiarkach. (more…)
Zastępca ministra spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow powiedział w środę w jakim przypadku Rosja użycia broni masowego rażenia.
Riabkow wystąpił w środę na Sankt-Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, ważnej dla Rosji imprezy międzynarodowej, która w tym roku ściągnęła także nielicznych przedstawicieli kręgów politycznych Zachodu. „Jeśli chodzi o nas, te hipotetyczne sytuacje ekstremalne, które mogą sprowokować użycie tej broni, zostały szczegółowo opisane w rosyjskiej doktrynie wojskowej i podstawach rosyjskiej polityki państwowej w zakresie odstraszania nuklearnego” - powiedział pod koniec swojego przemówienia wiceminister.
„Mówiąc wprost, dokumenty te wysyłają sygnał, że naruszenia Rosji lub jej integralności terytorialnej przez agresorów, w tym tych, którzy mogą posiadać taką broń, mogą skłonić nas do jej użycia w najgorszym przypadku” – ostrzegł Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosselhoznadzor) wprowadza tymczasowe ograniczenia na import owoców pestkowych oraz świeżych winogron z Armenii.
Rosselhoznadzor poinformował, że ograniczenia te dotyczą produktów „pochodzących i wysyłanych z Republiki Armenii”. Dotyczy on następujących owoców wiśni, czereśni, moreli, śliwek, brzoskwiń i nektarynek oraz winogron. Zakaz dotyczy nie tylko wwozu do Rosji, ale też tranzytu przez jej terytorium do innych państw Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Decyzja została podjęta w oczekiwaniu na opracowanie odpowiedniego protokołu zapewniającego bezpieczeństwo wysyłanych produktów, twierdzi rosyjska służba, jak zrelacjonował Interfax.
„Wzrost liczby wykrytych naruszeń wskazuje na konsekwencje likwidacji Ministerstwa Rolnictwa Armenii. W wyniku reformy strukturalnej obowiązki te zostały przeniesione na Ministerstwo Gospodarki. Biorąc pod uwagę, że produkty importowane ostatnio z Armenii nie spełniają wymogów fitosanitarnych EAES i Rosji, można założyć, że Ministerstwo Gospodarki Armenii boryka się z problemami strukturalnymi i nie jest w stanie wywiązać się z ciążących na nim obowiązków po likwidacji Ministerstwa Rolnictwa” - twierdzi Rosselhoznadzor.
Głoś rozsądku ze strony Pana Generała. Who cares?
Dobrze prawi. Won z tymi dzikusami. No chyba, że wezmą się do roboty jak my, i nie będą nam rozdawać kart.
Gen Polko,popieram Pana apel.Oprócz przedłożonych argumentów,dodam,że w większości tzw “uchodżcy”,to wędrowni cwaniacy poszukujący europejskiego socjalu,nieroby,wysłańcy politycznych islamskich mułłów do walki z “niewiernymi”,nie mający nic wspólnego z uchodżcami w rozumieniu:
Konwencji Genewskiej z dnia 28II1951r dotyczącej statusu uchodżców, oraz z
Protokołem sporządzonym w Nowym Jorku dnia 31 I 1967r,również dootyczącym statusu uchodżców.Z tej inwazji nielegalnych przychodżców należy wyłowić faktycznych uchodżców ,z czym UE zupełnie nie radzi sobie.Władze UE zamiast postawić barierę na zewnętrznych granicach Wspólnoty na której byłaby selekcja właściwych uchodżców,przyjmują wszystkich hurtem łamiąc tym samym przepisy prawa międzynarodowego/ONZ/,oraz własne dyrektywy.W tym europejskim burdelu pod wodzą Junckera,Tuska i Schultza nikt już nie pamięta,że uchodżca to osoba potrafiąca wykazać i udowodnić,że na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy,religii,narodowości,przynależności do określonej grupy społecznej,lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa,którego jest obywatelem i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa,albo która nie ma żadnego obywatelstwa i znajduje się na skutek podobnych zdarzeń,poza państwem swojego dawnego stałego zamieszkania nie może lub nie chce z powodu tych obaw powrócić do tego państwa.Podstawowym i elementarnym obowiązkiem,zgodnie ze wszelkimi przepisami,każdego imigranta,zaś w szczególności uchodżcy jest przestrzeganie praw i obyczajów państwa dla nich obcego,na terenie którego przebywają.Te imigranckie różne ekscesy w różnych krajach Europy,to ekscesy wojowników islamu,przenikających do Europy nielegalnie.Prawdziwi uchodżcy nie zachowują się tak jak ta interesowna dzicz muzułmańska.
Gen. Polko musi to powiedziec prosto w oczy przewodniczacemu PE M.Szulcowi, ktory straszy Polske uzyciem sily, gdy nie przyjmie immigrantow z Afryki.
Niby dobrze prawi, precz z “uchodźcami”!
Jednak później gen Polko przekonuje, że Czeczeni w Polsce skarżą się “na to, że naprawdę nie ma żadnych szans na integrację z polskim społeczeństwem. Ich ośrodki są położone gdzieś na uboczu. Nikt nie stwarza im możliwości adaptacji do nowych warunków życia – zauważył gen. Polko.”
Bez jaj, generał chciał sugerować że to niby my jesteśmy winni?
Swego czasu plk R.Polko pisal swoje komentarze na forum Polski Zbrojnej, ze rzad postepuje slusznie dokonujac redukcji bylej polskiej armii, z czym sie nie zgodzilem, poniewaz redukcja bylej polskiej armii zeszla do poziomu okolo 90 tysiecy zolnierzy, podczas gdy mala Szwajcaria posiadala 200 tysieczna armie zawodowa oraz w planie bylego rzadu bylo takze zlikwidowanie poboru do zasadniczej sluzby wojskowej co w efekcie oznacza rozbrajanie Polski, tym bardziej, ze wojsko w Polsce bylo obdzierane z funduszy panstwowych i potrzebowalo dozbrojenia i unowoczesnienia polskich sil zbrojnych.
Slusznie zauwazyles, ze general R.Polko (przydupas L.Kaczynskiego) podaje sprzeczne informacje i oskarzyl rzad o brak zainteresowania Czeczenami. Ale problem jest w tym, ze Czeczeni to generalnie wyznawcy islamu, ktorym przyszlo zyc w kraju chrzescijanskim i oni sami sie izoluja od polskiego spoleczenstwa, identycznie jak wyznawcy judaizmu i tym podobnych pseudo-religii.
p.s.
Dopisze jeszcze, ze Czeczeni siedza na zasilkach socjalnych, ktore sa wyzsze niz zarobki wielu Polakow, za co oczywiscie placa polscy podatnicy.