Muzułmanie chcą zdobyć Francję i narzucić Francuzom swoje prawa. Dlaczego Malijczycy, Algierczycy czy inne nacje nie są zdolne do asymilacji, której poddają się Hiszpanie, Włosi czy Polacy? – pytał w niedzielę Eric Zemmour, prawicowy publicysta, który w 2022 roku zamierza kandydować na prezydenta Francji i pokonać Emmanuela Macrona. Podkreślił, że jest przeciwnikiem „szerzącego się islamolewactwa”.

We wtorek Zemmour oficjalnie ogłosił swój start w wyborach prezydenckich w kwietniu 2022 roku. Ogłosił także utworzenie nowego ruchu politycznego Rekonkwista. W czasie pierwszego wiecu, który odbył się w niedzielę, zapowiedział m.in. ograniczenie migracji i prawa do azylu, a także dostępu do służby zdrowia dla imigrantów – podaje PAP. W czasie wiecu zapowiedział także ograniczenie tzw. prawa ziemi przy przyznawaniu francuskiego obywatelstwa. Opowiedział się za poprawą stanu edukacji i likwidacją „ideologii LGBT” we francuskich szkołach. Postuluje ponadto „powrót do tradycyjnych wartości w życiu publicznym i narodowym”. Deklaruje się także jako przeciwnik „szerzącego się islamolewactwa”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1525.18 PLN    (6.93%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zemmour obiecał „systematyczne deportacje” nielegalnych imigrantów oraz bezrobotnych cudzoziemców z „ziemi francuskiej”. Skrytykował także funkcjonowanie Trybunału Sprawiedliwości UE oraz „brukselskiej biurokracji”, które narzucają swoje decyzje Francuzom.

Zobacz także: Wybory prezydenckie we Francji: Eric Zemmour może wejść do drugiej tury kosztem Marine Le Pen

Skrytykował muzułmanów, którzy „chcą zdobyć Francję” i narzucić Francuzom swoje prawa. Obiecał asymilację tym, którzy tego chcą, ponieważ jest to „najlepszy prezent, jaki Francja może im zaoferować”.

Rządy Macrona określił mianem „porażki Francji”, pełnej „bezwładu, która zagraża wolności i wzrostowi gospodarczemu” jej obywateli. Macrona określił jako „plastikowego, który rządzi krajem zza przywdzianej maski”, „dekonstruktora kraju” i „marionetkę”, którą należy zastąpić „wielkim narodem” i „prawdziwą Francją”.

Obiecał „rekonstrukcję Francji”. Wyraził opinię, że jego ruch ma siłę, idee i wizje, które pozwolą odzyskać państwu francuskiemu należne mu miejsce w świecie jako „wielkiego kraju”, „wielkich ludzi” i „wielkiej historii”. Wezwał wyborców Republikanów oraz Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, by przyłączyli się do jego ruchu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Środowiska lewicowe protestowały w niedzielę przeciwko Zemmourowi w dzielnicy Barbes w Paryżu. Policja zatrzymała 49 osób. Był wśród nich m.in. lider „żółtych kamizelek” Thierry Paul Valette.

Zobacz także: Francuski dziennikarz: kraje Europy Środkowej i Wschodniej przypominają, czym Europa powinna być

wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz