Jak to zwykle bywa przy okazji wyborów prezydenckich media rozpisują się nie tylko na temat kandydatów na urząd prezydencki, ale również kandydatek do godności Pierwszej Damy.

Po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji siłą rzeczy jedyną kandydatką do tego zaszczytu została partnerka Emmanuela Macrona.

Czytaj również: Francja: Według wyników sondażu exitpoll w drugiej turze zmierzą się Macron i Le Pen

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak się okazuje, Brigitte Trogneux ma 64 – lata (jest zatem starsza o 25 lat od kandydata ruchu En Marche!). Para poznała się ponad 20 lat temu podczas edukacji Macrona w szkole średniej. Pani Trogneux była nauczycielką (sic!) byłego ministra gospodarki, a dziś kandydata do najwyższego urzędu w Republice. Bliższa relacja między uczniem a jego nauczycielką zawiązała się, kiedy Macron udzielał się w teatrze, w którym opiekowała się pani Trogneux. Będąc wówczas mężatką i matką trójki dzieci wdała się z nim w romans. Macron miał wtedy powiedzieć swojej nauczycielce, że cokolwiek by się nie stało on i tak się z nią ożeni . Ostatecznie Trogneux rozwiodła się z mężem i w 2007 roku zalegalizowała swój związek z Macronem.

– Dzwoniliśmy do siebie przez cały czas, potrafiliśmy godzinami rozmawiać przez telefon. Powoli przełamywał wszystkie moje opory. On był bardzo dojrzały jak na swój wiek. Utrzymywał wiele kontaktów z osobami znacznie od siebie starszymi – wspomina Brigette Trogneux.

Z kolei Marcon pytany o swoją partnerkę Nigdy jej nie ukrywałem. Zawsze była i jest w moim życiu. Bardzo wiele jej zawdzięczam, to dzięki niej jestem tym kim jestem i tak wysoko zaszedłem.

kresy.pl/ se.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czas_przebudzenia :

    Francuzi powinni już za samo wiązanie się ze starszą panią wystawić kandydatowi parę procent dezaprobaty. Pół wieku temu pewien Francuz został skazany za szpiegostwo na rzecz Chin Ludowych, a złośliwi mówili, że to była zemsta francuskiego wymiaru sprawiedliwości za to, że ten Francuz dał się omamić mężczyźnie – Chińczykowi, który to Chińczyk cały czas udawał kobietę przez owym Francuzem. A chiński wywiad nawet podstawił im po latach noworodka, jako „owoc” tego romansu ze szpiegostwem w tle.