Prezydent Recep Tayyip Erdogan oświadczył w piątek, że sankcje USA wobec zakupu rosyjskich pocisków S-400 przez Turcję byłyby lekceważeniem sojusznika z NATO – poinformowała agencja prasowa Reuters.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan uważa, że nałożenie sankcji przez USA na jego kraj za zakupienie od Rosjan systemów S-400 będzie zlekceważenie, sojusznika NATO.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„To, że Ameryka konfrontuje Turcję z taką sprawą, jak CAATSA (Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act), jest brakiem szacunku dla bardzo ważnego partnera NATO” – zacytowała Erdogan turecka państwowa agencja prasowa.

„Po przekazaniu władzy przez USA bez wątpienia zobaczymy ten trend znacznie wyraźniej” – dodał Erdogan odnosząc się do nadchodzącej prezydencji Bidena. „Dlatego powinniśmy być cierpliwi i obserwować”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, według Reutersa Stany Zjednoczone są gotowe do nałożenia sankcji na Turcję w związku z zakupem w zeszłym roku rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400. Agencja uzyskała tę informację w czwartek z czterech źródeł, w tym od dwóch urzędników USA.

Decyzja o nałożeniu sankcji może zostać oficjalnie ogłoszona lada dzień, być może nawet jeszcze dzisiaj – pisze agencja zauważając, że krok ten prawdopodobnie „rozwścieczy Ankarę” i poważnie skomplikuje przyszłej administracji Joe Bidena stosunki z Turcją.

Sankcje miałyby być wymierzone w turecką Prezydencję Przemysłu Obronnego i jej szefa, Ismaila Demira. Po tych wiadomościach lira turecka osłabiła się.

Źródła Reutersa przekazały, że ogłoszenie sankcji jest nieuchronne, ponieważ Stany Zjednoczone po długim oczekiwaniu na zmianę kursu Turcji straciły cierpliwość i ostatecznie są gotowe do działania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podczas poniedziałkowego briefingu prasowego szef rosyjskiej Korporacji Państwowej Rostec Siergiej Czemezow poinformował, że realizacja drugiego kontraktu na dostawę systemów S-400 dla Turcji zależy wyłącznie od decyzji tureckich władz – przekazała agencja prasowa Tass.

Według niego pierwszy kontrakt na S-400 z Turcją został w pełni zrealizowany, wszystkie komponenty systemów zostały dostarczone do Turcji, a Rosja otrzymała pełną zapłatę. „Teraz decyzja jest po stronie Turcji, czekamy, aż nasi partnerzy podejmą decyzje. Rosoboronexport utrzymuje kontakt z Turcją, trwają dyskusje na temat przyszłej współpracy. Dyskutujemy też o możliwościach produkcji komponentów na miejscu” – poinformował Czemezow.

Wskazał, że systemy S-400 wymagały skomplikowanych technologii i nie można było rozpocząć ich produkcji od podstaw. Jednocześnie istnieją perspektywy rosyjsko-tureckiej współpracy obronnej w innych obszarach. „To była wyjątkowa transakcja, ponieważ została zawarta z krajem należącym do NATO. Prowadzimy rozmowy z naszymi tureckimi partnerami również na temat innego sprzętu, perspektywy istnieją” – zauważył prezes Rostec.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz