Najpotężniejsza armia Afryki – armia egipska – rozpoczęła przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego w kierunku granicy egipsko-libijskiej. Przenoszone są czołgi M1A1 oraz śmigłowce Boeing AH-64 Apache. Obserwatorzy podkreślają, że przerzut ciężkiego sprzętu może być związany z odwrotem Libijskiej Armii Narodowej (LNA) Khalifa Haftara i ofensywą libijskich sił rządowych, wspieranych przez Turcję.

Armia egipska – najpotężniejsza armia w Afryce – rozpoczęła przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego w kierunku granicy egipsko-libijskiej – podał w poniedziałek „Defence Blog”. Transportowane są czołgi M1A1, a także śmigłowce Boeing AH-64 Apache. Zdaniem obserwatorów, przerzut ciężkiego sprzętu może być związany z odwrotem Libijskiej Armii Narodowej Khalifa Haftara i ofensywą libijskich sił rządowych, wspieranych przez Turcję.

Czołgi M1A1 Abrams są przewożone za pomocą zestawów niskopodwoziowych. Przerzut sprzętu odbywa się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego (na Międzynarodowej Drodze Przybrzeżnej Aleksandria-Matruh).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zdaniem portalu, przerzut ciężkiego uzbrojenia może zapowiadać egipską interwencję w związku z odwrotem sił Libijskiej Armii Narodowej generała Khalifa Haftara, oraz ofensywą libijskich sił rządowych wspieranych przez Turcję.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające przerzut ciężkiego sprzętu pod granicę z Libią.

Opisywane działania nastąpiły na krótko po ogłoszeniu 6 czerwca br. przez prezydenta Egiptu Abd al-Fatah as-Sisi nowej pokojowej inicjatywy dla Libii. Wspomniany plan zakłada wprowadzenie zawieszenia broni (miałoby obowiązywać od 8 czerwca). Przez kolejne półtora roku władze w państwie mieliby sprawować przedstawiciele wszystkich regionów kraju – zasiadaliby w kolegialnym organie państwowym. Następnie przeprowadzono by wybory, które umożliwiłyby wybór głowy państwa. Plan zakłada także rozformowanie oddziałów wojskowych obydwu stron, które biorą udział w obecnej odsłonie wojny domowej w Libii, która rozpoczęła się w 2011 roku. 

Propozycja została zaakceptowana przez generała Khalifa Haftara, dowodzącego Libijską Armią Narodową i kierującego rządem w Bengazi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, wojska Haftara znajdują się od kilku dni w odwrocie, co jest spowodowane ofensywą sił Rządu Porozumienia Narodowego (GNA).

GNA odrzuciła egipską propozycję i ogłosiła dalszy zamiar prowadzenia ofensywy przeciwko siłom Haftara.

Zdaniem obserwatorów, dalsze klęski ponoszone przez siły Haftara, które są wspierane przez niektóre państwa arabskie, mogą skutkować podjęciem przez Egipt samodzielnej interwencji w Libii. Wówczas celem egipskiej armii byłoby z pewnością zatrzymanie dalszych postępów libijskiego rządu GNA, który jest wspierany przez Turcję (Turcja także odrzuciła zaprezentowany niedawno plan pokojowy).

defence-blog.com / armyrecognition.com / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Ciekawe czy któryś z „mocnych” podskoczy, Trypolis podpisuje każdy papier który się podsunie jednak otwarte starcie z Egiptem to problem.
    Zakaz kożystania z kanału Sueskiego to najmniejsza jego część.
    Egipcjanie „kochają” Turcję ,a z Syrią od kilkudziesięciu lat współpracują o czym przekonali się w Białym Domu gdy poparli bractwo muzułmańskie w Egipcie i wymusili jego poparcie w akcjach przeciw Syrii.