Libijska Armia Narodowa (LNA) poniosła porażkę pod Trypolisem i straciła kontrolowane przez siebie międzynarodowe lotnisko – poinformował portal Avia. LNA porzuciła rosyjskie systemy Pancyr-S1 i inny sprzęt wojskowy.

Jak poinformował portal Avia, w czwartek w ramach operacji ofensywnej sił libijskiego rządu jedności narodowej (GNA) i jego sojuszników, został zajęty międzynarodowy port lotniczy w Trypolisie. Wojska rządowe mogły przejąć kontrolę nad co najmniej dwoma sprawnymi systemami Pancyr-S1, a także nad innym sprzętem wojskowym.

Przejęcie dwóch systemów obrony powietrznej Pancyr-S1 przez wspieraną przez Turcję stronę konfliktu domowego nie zostały potwierdzone przez żadne oficjalne źródła, jednak Libijska Armia Narodowa została pilnie ewakuowana z wcześniej kontrolowanego terytorium bez ciężkiego sprzętu, który musiał pozostać w porcie lotniczym. Co więcej, wcześniejsze zdjęcia satelitarne potwierdzały lokalizację na lotnisku w Trypolisie kilku systemów Pancyr i innych, które mogły być również schwytane przez GNA.

Zobacz też: Strony wojny domowej w Libii zgodziły się na rozmowy pokojowe

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Porażka armii Chalifa Haftara w Libii, może spowodować utratę strategicznie ważnego obszaru wojskowego – zauważają eksperci. Bez kontroli nad lotniskiem w pobliżu działań wojskowych możliwe jest, że siły LNA będą musiały wycofać się w celu odzyskania zdolności bojowej.

Zobacz też: Systemy przeciwlotnicze „Buk” wsparły bazę generała Heftara w Libii

Rzecznik prasowy dowództwa Libijskiej Armii Narodowej nie skomentował jeszcze porażki w Trypolisie. Siły Heftara nie użyły do obrony lotniska samolotów, które zostały im w ostatnim czasie dostarczone, wzbudziło do spekulacje na temat ewentualnego odwrotu żołnierzy jednej ze stron konfliktu.

Obie strony konfliktu domowego w Libii poinformowały o pojawieniu się w bazie Al-Dżufra w centralnej części kraju sześciu rosyjskich myśliwców MiG-29 i dwóch samolotów szturmowych Su-24. Samoloty te mają wesprzeć Libijską Armię Narodową (LNA) generała Heftara z siedzibą w Bengazi pod dowództwem generała Khalifa Haftara. 

Ponadto, pojawiły się też doniesienia o czterech rosyjskich Su-24, które najprawdopodobniej znalazły się w bazie Al-Chadim w północno-wschodniej Libii. Rozlokowanie ich tam miałoby mieć duże znaczenie taktyczne, gdyż w uwagi na większy promień działania bojowego niż MiG-29 mogłyby łatwiej latać na misje bojowe w zachodniej części kraju. Zwracano też uwagę, że tym samym oznaczałoby to, iż Rosja zdecydowała się na znacznie bardziej zdecydowane zaangażowanie w libijski konflikt niż dotąd. W mediach pojawiły się też pytania o to, jaki sprzęt wojskowy może trafić do Libii w dalszej kolejności oraz w jaki sposób na takie działania Rosji może zareagować popierająca przeciwną stronę konfliktu Turcja.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy na naszym portalu, w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i zdjęcia, mające przedstawiać kolumnę pojazdów wojskowych w Libii. Widać na nich m.in. kilka rosyjskich pojazdów wojskowych Tigr, pojazd kołowy typu MRAP oraz system samobieżnej obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu Pancyr-S1. Zdaniem obserwatorów i komentatorów uwagę zwraca fakt, że ten ostatni był posadowiony na podwoziu KAMAZ-6560. Wskazywałoby to, że nie jest to sprzęt pochodzący ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale wersja użytkowana przez armię rosyjską.

Kresy.pl/Avia.pro

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz