Przywódcy krajów UE zebrani na szczycie w Brukseli wybrali ponownie Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Stało się to przy sprzeciwie rządu Beaty Szydło, który wystawił kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego.

Przywódcy krajów UE zebrani na szczycie w Brukseli wybrali ponownie Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Stało się to przy sprzeciwie rządu Beaty Szydło, który wystawił kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego.

Według Reutersa za kandydaturą Tuska opowiedziało się 27 krajów UE, wszystkie poza Polską.

Wcześniej unijni liderzy odrzucili wniosek Polski o przełożenie głosowania.

CZYTAJ TAKŻE:PiS podjął decyzję ws. kandydatury Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej

CZYTAJ TAKŻE: Grupa Wyszehradzka popiera Donalda Tuska

CZYTAJ TAKŻE:Donald Tusk: Byłem i pozostanę bezstronny i neutralny

reuters.com / tvn24.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    pro_fide :

    To było do przewidzenia.Kandydatura zgłoszenia Sariusza-Wolskiego na tydzień przed wyborem nie miała szans.I jeszcze groźby kretyna Waszczykowskiego zerwaniem szczytu to już szczyt debilizmu. Wszyscy nas olali nawet Wyszehrad w tym wieczni ‚przyjaciele’ Węgrzy do których nie miałem złudzeń w przeciwieństwie do większości prawicy.W świetle dzisiejszego głosowania projekt międzymorza to jakaś fantastyka.Teraz przynajmniej wiadomo kto jest z kim bo Polska jest osamotniona..

  2. malkontent
    malkontent :

    Cóż stało się, to co stać się musiało , kolejna kompromitacja Polski i totalna klęska jej rządu na arenie nie tylko europejskiej , by zaspokoić chorą nienawiść tego pokraki intelektualnego, stalina XXI wieku – ajatollaha, rzucono na szalę cały honor i godność Polski. To nie miernoty, czy jakieś tam półgłówki , ale to zdrajcy, kanalie i najgorsze szubrawce którzy w ten sposób sponiewierali Polskę, prawdziwi Polacy im tego nigdy nie wybaczą. Pisdzielstwo to najeźdźca i okupant !!! :-((( Osamotnienie Polski ??? na życzenie prezesa Jarosława Kalksteina !!!

  3. Avatar
    zefir :

    Abstrahując od Syriusza-Wolskiego,Waszczyka,czy Kaczora,rodzi się jednak pytanie:skąd ten skowyt jewropejskiego lewactwa na próbę ograniczenia arogancji junijnych kolesi,ich biurokracji,odejścia od iluzji na rzecz podniesienia demokracji? Jeżeli UE tak chełpi się europejskimi wartościami,w tym zasadami demokracji,to dlaczego jej „demokratyczna”kultura tak się wzbrania od wybierania swego „prezydenckiego „gadżetu spośród kilku zgłoszonych kandydatur? Przecież tych kilka kandydatur nie hańbi, nie uwłacza i nie skala tej junijnej demokracji.

    • malkontent
      malkontent :

      Kolego Zefir, traktat lizboński który nota bene podpisał ś.p. Lech Kaczyński uzyskując uprzednio telefonicznie akceptację swojego prezesa !!! :-(( kuriozum , stanowi , że mandat dotychczasowego przewodniczącego może być odnowiony i nie opisuje procedury zgłaszania. Ponieważ Tusk na poprzednim szczycie na Malcie zgłosił akces ponownego sprawowania funkcji, co zostało ogłoszone po uprzednich rozmowach z większościa przedstawicieli państw czyli premierów lub prezydentów, stąd nie było potrzeby zgłaszania kandydata , a przedłużenie kadencji jest wynikiem głosowania kwalifikowaną większością czyli min. 15 głosów za !!!!. Jeszcze raz, ponieważ przedłużenie kadencji najpierw głosowanie nad jej przedłużeniem !!! a nie rozmowy z jakimś tam Wolskim,. To normalna demokracja, która dla Polaków, a szczególnie jej sortu spod znaku pisuaru wydaje się niezrozumiała – bo jest bez opluwania się wzajemnego, walenia pałami po przepitych czerepach, bez czarnych nawołujących z ambon …. itd. Już kilka dni temu napisałem tutaj, że będzie 27:1 niezły wynik sportowo to ujmując , szkoda tylko, że została w tej wojnie pisdzielskiej ubrukana godność , cześć, honor i pozycja Polski.

      • Avatar
        zefir :

        „malkontent”,rozważmy sprawę modelowo,bezosobowo,a nie na zasadzie uprzedzeń,czy emocji.Owszem traktatu lizbońskiego regulacje przewidują MOŻLIWOŚĆ (może,to nie musi)odnowienia dotychczasowemu delikwentowi następnej 2,5 letniej kadencji.Zgoda na nią tego delikwenta,wsparta 15-oma głosami państw członkowskich,powoduje że jest on tylko kandydatem,który do urzędu aspiruje-ja tego nie neguję.Traktat,o ile się orientuję,nie zabrania dodatkowych kandydatów zgłaszania.Gdyby było inaczej,gdyby prawdą być miało,że powyższa 15-tu państw członkowskich zgoda definitywnie przesądza „cesarskiego”urzędu obsadzenie,to nie byłoby spędu na Malcie i całej 28-ki przedstawienie.Jeżeli kolesiów unijnych gęby w słowach tak chwalą demokrację,to niech w czynach jednoosobowym despotyzmem jej cynicznie nie zaprzeczają.W tym jewropejskim kołchozie dominują ciągotki by mieć wymuszone 100%-owe poparcie,niczym w Korei Półn,tylko że to nie pochwała demokracji lecz propagandowe plotki.Przecież nic złego by się nie stało gdyby 28-ki gremium spośród kilku kandydatów wodza wybrało.Większą satysfakcję i wspólnotową zgodę by miało.

        • malkontent
          malkontent :

          Kolego Zefir , jeszcze raz, wczorajszy szczyt odbył się w nowej siedzibie w Brukseli i głosowanie o przedłużenie kadencji dla przewodniczacego było tylko jednym z mniej istotnych punktów szczytu, zajęło tylko 20 minut pomimo wrzasków oszalałej z nienawiści premier Polski. Gdyby nie było poparcia dla dotychczasowego przewodniczącego, to szukano by jego następcę najpierw zakulisowo, by nie wygłupić się z kimś który nie uzyskałby zdecydowanego poparcia!!! tak działa normalna dyplomacja :-)))) Ale niewątpliwy jest jednak jeden ważny sukces Beatki Broszki i jej szefa Ajatollaha , a mianowicie jak nigdy zjednoczyli całą UE jak jeden mąż zagłosowali zgodnie, nikt nie pamieta kiedy tak było to niewątpliwy sukces :-(((, Polska miała swój patent na zrywanie obrad i chciała koniecznie go zafundować UE , niestety 27 krajów Europy nie kupiło polskiego patentu liberum veto !!!! :-((( Przypomnę polski szlachcic Władysław Wiktoryn Siciński zerwał pierwszy raz sejm i uwaga na datę !!!! 9.03.1652 !!!!! Przypomnę, że niejaki Jacek Wolski w swym życiorysie powołuje się na swe szlacheckie korzenie a przydomek Saryusz sam sobie dodał jakoby pochodził od Wolskich Saryusz – przy czym nigdy nie spotkałem Saryusz Wolskich , bo przydomek zawsze następuje po zasadniczym nazwisku, tak jak Zamojscy Saryusz to tak dla dodatkowej wiedzy historycznej. Pozdrawiam

          • Avatar
            qazwsx :

            Tyle tylko, że w tej rozgrywce nie o wybór przewodniczącego chodziło. Był pretekstem do zablokowania decyzji tego szczytu. Celem było zablokowanie decyzji dotyczącej obowiązkowych kwot relokacji imigrantów. Teraz żadna decyzja szczytu nie jest wiążąca. Zresztą, abstrahując od JK. Czy cokolwiek w życiorysie JSW daje podstawy sądzić, że dałby się wciągnąć w bezsensowną i skazaną na klęskę awanturę? Jeśli nie, to czemu wszedł w tę grę? „W oświadczeniu szefów państw i rządów zapisano, że podczas obecnej prezydencji, czyli do końca czerwca osiągnięty zostanie kompromis ws. reformy prawa azylowego przewidującej m.in. obowiązkową relokację uchodźców.
            Polscy dyplomaci przed szczytem starali się złagodzić te zapisy, tak by porozumienie mogło być wypracowane później, jednak ostatecznie tak się nie stało.” http://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/polska-w-ue/news-koniec-szczytu-ue-z-mocnym-akcentem,nId,2366672#utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=chrome

          • Avatar
            zefir :

            „malkontent”,kolego,zostawmy tego Wolskiego i jego pochodzenie-tak się składa,że ten gość milczał i w tym cyrku wyborczym dyplomatycznie nie krytykował nikogo i niczego.Również mniej ważne gdzie to się działo i jak długo trwało.Najważniejszym w swej istocie jest,że unijna wierchowka gra nam na nosie jak chce,jest bowiem świetnie zorganizowaną szajką wzajemnej adoracji,układem zamkniętym urągającym zasadom demokracji.Tobie kolego też jakby myliła się dyplomacja z demokracją.Dyplomacja tylko narzędziem jest,w tym przypadku propagandą też,tworzącą oszukańczą osłonę dla bezkarności i braku odpowiedzialności tych nieudacznych wyniosłych unijnych kumpli i gangsterów,którzy swoimi decyzjami zwalniają się od oceny,weryfikacji i odpowiedzialności.Głównie z tych powodów w Unii Europejskiej w licznych sprawach tak żle jest.To co w swym poście nazwałeś „normalną dyplomacją” jest niczym innym ,tylko dyplomatyczną spekulacją.Przypisywanie polskiej inicjatywie tradycji liberum veto,też niefortunną propagandową żonglerką jest.Tego tak nie odbieram,chociaż pewne personalne animozje aktorów tej sceny dostrzegam.Ta polska inicjatywa z pewnością w wielu umysłach unijnych decydentów ślad pozostawi,może do refleksji skłoni-poczekajmy ,może coś dobrego z tego się wyłoni.Póki co ,w moim odbiorze,UE i Polska to są przegrani.Trudno bowiem mówić o zwycięstwie Unii,gdy utrwalane są jej dotychczasowe słabości,adoracja swoich i wybranych państw członkowskich.