Rosyjski Charge d’Affaires Siergiej Koszelew został w piątek wezwany do Departamentu Stanu USA, Amerykanie wyrazili zaniepokojenie na temat destabilizujących działań Rosji na terenie Czech.

Jak poinformował w piątek Departament Stanu USA – „Departament Stanu wezwał rosyjskiego Chargé d’Affaires do wyrażenia zaniepokojenia destabilizującymi działaniami, które Rosja nadal prowadzi na obszarze euroatlantyckim, w tym na terytorium Sojuszu i zademonstrował nasze pełne poparcie dla Republiki Czeskiej”.

Siergiej Koszelew stanowczo odrzucił „bezpodstawne zarzuty” wobec Rosji o działania destabilizujące – napisała w sobotę na Twitterze ambasada Rosji w Stanach Zjednoczonych.

„Dziś rosyjski Charge d’Affaires wykorzystał spotkanie w Departamencie Stanu do zdecydowanego odrzucenia bezpodstawnych zarzutów skierowanych przeciwko Rosji w sprawie działań destabilizujących w całym obszarze euroatlantyckim” – powiedziała ambasada.

Dołączyła również notatkę na Twitterze amerykańskiego Departamentu Stanu, mówiącą, że rosyjski Charge d’Affaires został wezwany do „wyrażenia zaniepokojenia destabilizującymi działaniami, które Rosja nadal prowadzi na obszarze euroatlantyckim” oraz „ wykazać pełne poparcie dla Republiki Czeskiej ”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, dyplomatyczne starcie Czech i Rosji rozpoczęło się po tym, gdy premier tego pierwszego państwa ujawnił raport czeskiej Służby Bezpieczeństwa i Inforamcji według którego jednostka specjalna nr 29155 rosyjskiego wywiadu wojskowego była „zaangażowana” w przeprowadzenie aktu sabotażu w składzie amunicji w Vrbieticach. W wybuchu 16 października 2014 r. zginęły dwie osoby. Skład należał do prywatnej spółki Imex Group, która dzierżawiła teren od czeskich sił zbrojnych.

Czesi podjęli decyzję o wydaleniu 18 rosyjskich dyplomatów zidentyfikowanych jako oficerowie i współpracownicy rosyjskich służb specjalnych. W odwecie Rosjanie wydalili 20 pracowniczków czeskiej ambasady w Moskwie.

Kresy.pl/Twitter

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz