Wniosek o odwołanie Czarneckiego ze stanowiska wiceszefa PE złożyli szefowie czterech frakcji europarlamentu.

Ryszard Czarnecki, w zeszłym tygodniu ostro zaatakował Różę Thun, która wystąpiła w bardzo krytycznym reportażu o obecnej sytuacji w Polsce wyprodukowanym przez francusko-niemiecką stację Arte.

Podczas II Wojny Światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein – stwierdził w rozmowie z portalem niezalezna.pl Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący europarlamentu.

ZOBACZ TAKŻE: Czarnecki: Zjednoczoną Europę może uratować sojusz Niemiec i Polski

Dodał również, że Róża Thun wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj, co jego zdaniem nie jest zaskakujące, ponieważ wiadomo, że wcześniej była ambasadorem UE w Polsce, a więc reprezentowała interesy Unii, a potem ruchem konika szachowego przeskoczyła na funkcję europosła z Polski, reprezentującego rzekomo Polskę w Brukseli.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

List przedstawicieli czterech frakcji w europarlamencie, w tym największych – Partii Ludowej i Socjalistów do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego opublikował na Twitterze, również podpisany pod listem Guy Verhofstadt z grupy liberałów.

W liście można przeczytać m. in., że to godne pożałowania zachowanie [wiceszefa PE – red.] nie może być łączone z instytucją taką jak Parlament Europejski.

Sama Róża Thun oświadczyła, że rozważa pozwanie wiceszefa europarlamentu: Na Ryszarda Czarneckiego naprawdę szkoda mi czasu, ale dostaję dużo listów od osób, które są oburzone jego wypowiedzią. Piszą, że obraził ich; ludzi, którzy mnie szanują i na mnie głosują i proszą, żebym nie zostawiała tej sprawy. Moimi obywatelskim obowiązkiem jest dbanie o poziom debaty publicznej. Rozważam kroki prawne wobec pana Czarneckiego.

Kresy.pl / dziennik.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz