6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. pol_ak
    pol_ak :

    Ja kupuję polskie produkty tylko, jak nie ma polskiej firmy to polska firma importująca lub firma z zakładem w Polsce. A jak nie spełni powyższych to kieruję się aby nie miały kodów kreskowych landów niemieckich lub Rossiji. Od ukradlińskich też odejdę chyba bo po kupnie 20 żarówek made in lviv ich średni czas świecenia to 3 doby (podświetlam pisklęta w kartonie).

  2. kmicic
    kmicic :

    Od dawna kupuję polskie produkty. Nauczyłem się tego za granicą. Ostatnio kupowałem kwas chlebowy i co widzę: made in ukraina. Nawet na półkę nie odstawiałem. “Upadł” mi.