Ambasador Francji w Australii, Jean-Pierre Thebault publicznie powiedział, że zerwanie przez australijskie władze kontraktu z Francuzami na budowę okrętów podwodnych było „celowym oszustwem” i „ciosem w plecy”.

Przypomnijmy, że we wrześniu br. Australia niespodziewanie zerwała kontrakt, w którym zamówiła 12 okrętów podwodnych od francuskiego koncernu państwowego DCNA. Decyzja australijskich władz już wówczas została mocno skrytykowana przez Francuzów, doprowadzając do poważnego kryzysu w relacjach dwustronnych.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

W tym tygodniu w tej sprawie wypowiedział się ambasador Francji w Australii, Jean-Pierre Thebault, który po raz pierwszy publicznie zabrał głos w tym temacie. Według niego, zachowanie rządu Scotta Morrisona było podstępne i chodziło o celowe „oszustwo”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

– Oszustwo było celowe – oświadczył Thebault. Podkreślił, że chodziło tu o „znacznie większą” stawkę, w tym wymianę ściśle tajnych danych:

– Stawka była znacznie większa niż dostawa okrętów podwodnych, a ponieważ to była umowa dotycząca suwerenności, przypieczętowana przekazaniem ściśle tajnych danych, dlatego sposób załatwienia tej sprawy to cios w plecy.

– Takich rzeczy nie robi się między partnerami, a tym bardziej między przyjaciółmi – zaznaczył francuski dyplomata. Dodał przy tym, że rząd Francji nie prowadzi sporu z obywatelami Australii.

Australijski premier Scott Morrison, poproszony przez media o komentarza do słów ambasadora Francji, odmówił.

Kontrakt zawarty w 2016 roku zakładał, że DCNA zbuduje 12 największych na świecie okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym za równowartość 43 mld dol. Australijczycy zrezygnowali z zakupu mimo, że zdążyli już wydać w ramach kontraktu 1,8 mld dol. Premier Australii Scott Morrison wyjaśniał, że z chwilą gdy jego państwo otrzymało możliwość nabycia okrętów podwodnych z napędem atomowym, nie jest już zainteresowane pozyskaniem jednostek o napędzie konwencjonalnym.

Zaznaczmy, że zerwanie kontraktu nastąpiło w czasie, gdy ogłoszono nowy układ w dziedzinie bezpieczeństwa, jaki Australia zawarła z USA i Wielką Brytanią, nazwanego AUKUS. Układ ten był negocjowany w tajemnicy. Anglosaska oś o antychińskim ostrzu zakłada między innymi dostarczenie australijskiej marynarce wojennej amerykańskich okrętów o napędzie atomowym. Kilka miesięcy wcześniej Morrison zaczął sygnalizować Francuzom, że zamówione u nich okręty mogą nie być tym, czego potrzebuje jego państwo.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W reakcji na to, francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Driana i minister obrony Florence Parly we wspólnym komunikacie bardzo mocno skrytykowali kroki podjęte przez australijskie władze. Le Drian jeszcze ostrzej wypowiedział się w wywiadzie radiowym. To tam padły słowa o „ciosie w plecy”. Niedługo po tym, Francja odwołała swoich ambasadorów w Stanach Zjednoczonych i Australii.

Reuters / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz