David Stockman, były dyrektor Biura Zarządzania i Budżetu przy prezydencie Ronaldzie Reaganie, na Twitterze odniósł się do zapowiadanej nominacji Heather Nauert na stanowisko ambasadora USA przy ONZ.

Przypomnijmy, że media amerykańskie informują, iż prezydent Donald Trump ma zamiar nominować dotychczasową rzeczniczkę Departamentu Stanu, Heather Nauert, na stanowisko amerykańskiego ambasadora przy ONZ.  Trump miał podjąć decyzję ws. nominacji Nauert, byłej prezenterki stacji Fox News, wczoraj. Już w październiku, po tym jak Nikki Haley podała się do dymisji, była uważana za główną kandydatkę do zajęcia jej stanowiska.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

930 PLN    (4.22%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Nauert jest absolwentką renomowanego Wydziału Dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. Została rzeczniczką Departamentu Stanu w kwietniu ubiegłego roku i pozostała na tym stanowisku po zwolnieniu przez Trumpa sekretarza stanu Rexa Tillersona. Wcześniej nie miała żadnego doświadczenia w działalności politycznej. Od marca do października 2018 roku sprawowała też funkcję podsekretarza stanu ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jak napisał Stockman na Twitterze, „Hej, @realDonaldTrump, jesteś zwolennikiem 'America First’, a nie EMPIRE FIRST. Heather Nauert to kolejna neokonserwatystka z telewizji Fox, gotowa zawsze zachwalać interwencje, sankcje, bomby i drony przeciwko państwom, który nie chcą podporządkować się linii Waszyngtonu. Nikki Haley była ambarasem; Nauert jest jeszcze gorsza”.

Niedawno Nauert pytana o skandaliczny list Georgette Mosbacher do premiera Mateusza Morawieckiego podkreśliła, że amerykańska ambasador wykonuje w Polsce „świetną robotę” i reprezentuje amerykańskie ideały i wartości, w tym wolność prasy.

Nikki Haley odejdzie ze stanowiska ambasadora USA przy ONZ wraz z końcem 2018 roku. Jak wyjaśniał Trump ambasador odchodzi na własną prośbę, ponieważ chce „wziąć trochę wolnego i zrobić sobie przerwę”. Amerykański prezydent chwalił Haley jako „fantastyczną osobę”, która „robiła niesamowitą pracę”. Ona sama nie chciała szerzej wypowiadać się na ten temat, mówiąc jedynie, że urzędnik rządowy musi wiedzieć „kiedy nadchodzi czas, żeby zrobić miejsce”. Haley odrzuciła też możliwość startu w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Jej odejście komentatorzy tłumaczyli m.in. jej walką o wpływ na kształtowanie polityki zagranicznej USA z z doradcą prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Johnem Boltonem i z sekretarzem stanu Mike’iem Pompeo.

kresy.pl / twitter

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz