Amerykański gigant lotniczy Boeing szuka nowych polskich partnerów przemysłowych i deklaruje gotowość dostarczenia Polsce myśliwców F-15EX oraz śmigłowców Chinook. Firma chce rozwijać lokalną produkcję i kompetencje techniczne, wpisując się w rozbudowę potencjału obronnego kraju.
Chiny objęły w poniedziałek kontrolą eksportu dziesięć amerykańskich podmiotów związanych z przemysłem obronnym, technologiami dronowymi i wydobyciem pierwiastków ziem rzadkich. Decyzja Pekinu jest odpowiedzią na rozszerzenie przez Stany Zjednoczone listy chińskich przedsiębiorstw uznawanych przez Pentagon za powiązane z wojskiem.
Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło, że dziesięć firm ze Stanów Zjednoczonych zostało wpisanych na listę kontroli eksportu. Oznacza to zakaz eksportu do nich produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, technologii i komponentów, które mogą mieć zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe.
Resort handlu podał, że chińscy eksporterzy nie mogą dostarczać wskazanym podmiotom takich produktów. Zakaz obejmuje również przekazywanie im produktów podwójnego zastosowania pochodzących z Chin przez organizacje i osoby z innych państw lub regionów. Trwające już transakcje mają zostać natychmiast wstrzymane.
Media: Zełenskiego ostrzegano przed nazwą „Bohaterów UPA”. Miał powiedzieć: „Pie…ć Polskę i Polaków”
Według byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka, Wołodymyr Zełenski miał wulgarnie zareagować na ostrzeżenia, że nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może wywołać sprzeciw w Polsce.
Ukraiński dziennikarz Myroslav Oleshko, przywołał wypowiedź byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka. Według tej relacji Zełenski miał zostać ostrzeżony, że decyzja o nadaniu jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może „rozdrażnić Polaków”.
Mosijczuk miał ujawnić, że ukraiński prezydent zlekceważył te ostrzeżenia i użył wulgarnych słów pod adresem Polski i Polaków.
Piotr Gliński, były minister kultury i dziedzictwa narodowego, napisał w poniedziałek, że odbudowa Pałacu Saskiego nie zostanie zrealizowana „przynajmniej za tej władzy”. Polityk PiS twierdzi, że spółka odpowiedzialna za inwestycję odstąpiła od negocjacji z projektantem wyłonionym w międzynarodowym konkursie architektonicznym.
„Pałac Saski nie będzie odbudowany! Przynajmniej za tej władzy! Spółka właśnie odstąpiła od negocjacji z projektantem, który wygrał międzynarodowy konkurs architektoniczny na odbudowę Pałacu. Oznacza to praktycznie koniec projektu! A wg harmonogramu właśnie miał ruszyć przetarg na wykonawcę a w przyszłym roku budowa!? Będzie NIC” — napisał Gliński.
Pałac Saski nie będzie odbudowany! Przynajmniej za tej władzy! Spółka właśnie odstąpiła od negocjacji z projektantem, który wygrał międzynarodowy konkurs architektoniczny na odbudowę Pałacu. Oznacza to praktycznie koniec projektu! A wg harmonogramu właśnie miał ruszyć przetarg na…
Policja opublikowała wizerunek czarnoskórego mężczyzny, który może mieć bezpośredni związek z brutalnym atakiem na Pasażu Niepolda we Wrocławiu. Ofiara została uderzona w głowę nieustalonym przedmiotem i doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Stare Miasto prowadzą postępowanie w sprawie ataku, do którego doszło 20 grudnia 2025 roku około godziny 3:30 na Pasażu Niepolda we Wrocławiu. W czwartek - po sześciu miesiącach od zdarzenia - policja opublikowała wizerunek podejrzanego.
Według komunikatu policji mężczyzna został uderzony w głowę nieustalonym przedmiotem. W wyniku ataku doszło do naruszenia czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni. W komunikacie wskazano również na „trwały uszczerbek na zdrowiu”.
Trzy tygodnie po wyborach parlamentarnych w Etiopii publikuje się ich wstępne wyniki. Według nich miażdżące zwycięstwo odniosła Partia Dobrobyt premiera Abiya Ahmeda.
Według wstępnych danych partia rządząca zdobyła 438 na 501 wybieranych miejsc w Izbie Reprezentantów Ludowych, izbie niższej etiopskiego parlamentu, jak podał w poniedziałek portal BBC. Ahmed będzie mógł być więc bez problemu kolejny raz zaprzysiężony na premiera drugiego pod względem zaludnienia państwa Afryki.
49-latek po raz pierwszy doszedł do władzy w 2018 roku, w trakcie antyrządowych protestów. Już rok później otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za wstrzymanie konfliktu zbrojnego z Erytreą, która powstała poprzez secesję wobec Etiopii.
Prezydent uznawanej tylko przez kilka państw świata Osetii Południowej, Ałan Gagłojew ogłosił swoją rezygnację i przejście do pracy Administracji Prezydenta Rosji.
„Wczoraj spotkałem się z prezydentem Rosji Władimirem Władimirowiczem Putinem, który zaprosił mnie do pracy w Administracji Prezydenta Rosji jako swojego doradcę i do wspierania wdrażania podpisanego porozumienia oraz zacieśniania współpracy z Republiką Osetii Południowej” - przekazał w oświadczeniu Gagłojew, jak zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti. Według niej Putin podpisał już nominację dla Osetyjczyka.
Premier Marat Kambołow będzie tymczasowo pełnił obowiązki także prezydenta Osetii Południowej. Sam Kambołow zajął swoje stanowisko zaledwie 8 czerwca. Pojawił się na nim wprost z Rosji, gdzie był wiceministrem w szeregu resortów, a potem dyrektorem jądrowego Instytutu Kurczatowa.































