Bloomberg: Rosja wykorzystuje mały port w Egipcie, by obejść embargo na ropę

Rosja dzięki wykorzystaniu niewielkiego terminalu w Egipcie znalazła sposób, by obejść zachodniej sankcje i sprzedawać swoją ropę – podaje Bloomberg.

Według serwisu Bloomberg, Rosja najwyraźniej znalazła nowy sposób, by dostarczać swoją ropę na rynek, obchodząc przy tym zachodnie sankcje. Jak podano, Rosjanie mają wykorzystywać w tym celu niewielki, egipski port na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Znajduje się w nim terminal naftowy El-Hamra.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak pisze Bloomberg, 24 lipca br. do terminalu El-Hamra tankowiec dostarczył około 700 tys. baryłek rosyjskiej ropy Ural. Kilka godzin później, zostały one załadowane przez inny statek, „Chris” – częściowo lub w całości. Gdy statek wypłynął 28 lipca, jego zbiorniki ładunkowe były niemal pełne.

Według danych Bloomberga z 3 sierpnia br., wówczas statek „Chris” był zacumowany w terminalu naftowym Ras Szukejr w Egipcie nad Morzem Czerwonym. Serwis nie wyklucza, że ładunek ropy z Rosji został przy tym zmieszany z innymi.

Agencja zaznacza, że ze względu na „nietypowy ruch”, trudno jest określić, dokąd ostatecznie miał trafić ładunek rosyjskiej ropy. Dodaje, że wpisuje się to jednak w trend, zgodnie z którym dostawy rosyjskiej ropy odbywają się w coraz większym ukryciu. Co więcej, działania te nabierają coraz większej intensywności, ponieważ europejscy nabywcy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zaczęli unikać kupowania ropy otwarcie.

Terminal naftowy El-Hamra posiada sześć cystern, zdolnych pomieścić łącznie 1,5 mln baryłek ropy, a także specjalną boję, służącą do załadunku i rozładunku. Został zbudowany w celu przeładunku ropy naftowej produkowanej na egipskiej Pustyni Zachodniej.

Jak podano, Rosja wykorzystuje Egipt jako szlak tranzytowy dla eksportu ropy. W przeszłości, rosyjskie tankowce przeładowywały ją ze statku na statek w pobliżu hiszpańskiej Ceuty w Afryce Północnej. Później podobne działania miały miejsce w środkowej części Oceanu Atlantyckiego. Media zaznaczają, że jest to bardzo nietypowa lokalizacja, gdyż zwykle tak skomplikowane operacje odbywają się w osłoniętych, przybrzeżnych miejscach.

Przypomnijmy, że w lipcu Reuters podał, iż Arabia Saudyjska, która jest największym eksporterem ropy na świecie, kupiła prawie 650 tys. ton rosyjskiego surowca.

Przeczytaj: Indie kupują dziewięć razy więcej rosyjskiej ropy niż przed wojną

Czytaj także: Nawet ¾ rosyjskiej ropy zostało przekierowane do krajów, które nie nałożyły sankcji

Bloomberg / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz