Prezydent USA Donald Trump zapowiedział możliwość wprowadzenia dodatkowych sankcji przeciwko Rosji w związku z eskalacją ostrzałów na Ukrainie. Wyraził zaniepokojenie postępowaniem Władimira Putina, choć jednocześnie skrytykował prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, w niedzielnej wypowiedzi dla dziennikarzy w stanie New Jersey odniósł się do nasilających się rosyjskich ataków rakietowych na Ukrainę. Jak poinformował The New York Times, Trump wyraził rozczarowanie działaniami prezydenta Rosji Władimira Putina i zapowiedział możliwość wprowadzenia nowych sankcji wobec Moskwy.

Prezydent USA stwierdził, że niepokoją go kolejne ostrzały rosyjskie wymierzone w ukraińskie miasta, szczególnie w czasie trwających negocjacji pokojowych. „On (Putin – red.) zabija wielu ludzi i nie wiem, co do cholery się z nim stało. Znam go od dawna. Zawsze się dogadywaliśmy. Ale on wystrzeliwuje rakiety w kierunku miast i zabija ludzi, i bardzo mi się to nie podoba” – powiedział Trump.

Podkreślił również, że sytuacja jest napięta i niestabilna: „Prowadzimy negocjacje, a on wystrzeliwuje rakiety w Kijów i inne miasta”.

Zapytany, czy rozważa nałożenie kolejnych sankcji na Rosję, Trump odpowiedział: „Zdecydowanie, on zabija wielu ludzi”.

Zobacz też: Trump ostro o Putinie po ataku na Ukrainę: “On Oszalał!”

W swojej wypowiedzi Trump nie szczędził również krytyki pod adresem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. „On (Zełenski – red.) nie przysłużył się Ukrainie, mówiąc to, co mówi” – skomentował, nie precyzując jednak, o jakie wypowiedzi chodzi.

Jak poinformował w poniedziałek The Telegraph, w amerykańskim Senacie zaprezentowano projekt ustawy nakładającej dotkliwe sankcje na państwa wspierające gospodarczo Rosję. Główne założenie projektu, przedstawionego przez senatorów Lindsey’a Grahama (Republikanie) i Richarda Blumenthala (Demokraci), to wprowadzenie 500-procentowych ceł na produkty – w tym ropę, gaz i uran – pochodzące z Rosji lub kupowane od niej przez inne państwa.

Kresy.pl/NYT

Tagi: , ,
forma płatności