Żołnierz Wojska Polskiego został ranny odpierając w poniedziałek agresję migrantów usiłujących przedrzeć się przez granicę polsko-białoruską.

Do groźnego incydentu doszło w poniedziałek, około godz. 20 w okolicy miejscowości Czeremcha w województwie podlaskim. Żołnierz Wojska Polskiego odniósł obrażenia ręki “w trakcie udaremniania nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę agresywnych migrantów żołnierz Zgrupowania Zadaniowego Podlasie” – portal Onet zacytował oficjalne oświadczenie.

Ppłk Magdalena Kościńska ze Zgrupowania Podlasie podkreśliła, że “żołnierzowi w lewej dłoni wybuchł granat hukowo-błyskowy”, co sugeruje, że rany nie zostały zadane bezpośrednio przez migrantów. Żołnierzy próbował użyć tego rodzaju środka odstraszającego w sytuacji, gdy migranci wywierali presję na granicę “rzucali kamieniami, starali się używać przemocy, żeby ich działania były jak najbardziej skuteczne” – przytoczył słowa Kościńskiej portal Rmf24.pl.

Żołnierz trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Jego stan jest stabilny. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Żandarmerię Wojskową.

Żołnierz 1. Brygady Pancernej strzegący granicy Białorusi przed migrantami został pchnięty nożem 28 maja w czasie akcji zatrzymania przekraczającego nielegalnie granicę. Do ataku doszło w rejonie Dubicz Cerkiewnych w województwie podlaskim.

Sierżant Mateusz Sitek został hospitalizowny w stanie krytycznym. Zmarł 6 czerwca.

W kwietniu tegoż roku żołnierz z 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej zmarł w trakcie pełnienia służby na granicy polsko-białoruskiej. Według WOT zmarł z przyczyn naturalnych.

wiadomosci.onet.pl/rmf24.pl/kresy.pl

 

 

Tagi: , ,
forma płatności