Niemieckie władze badają serię cyberataków wymierzonych w polityków, dziennikarzy i przedstawicieli wojska. Według informacji przekazywanych przez rządowe źródła, za operacją może stać Rosja.
Komisja Europejska, że jej przewodnicząca - Ursula von der Leyen już wkrótce pojawi się w Azerbejdżanie oraz w Armenii, w celu „wsparcia procesu pokojowego”.
„Wizyty będą koncentrować się na czterech priorytetowych obszarach: wsparciu procesu pokojowego po podpisaniu historycznego porozumienia pokojowego w ubiegłym roku, poprawie połączeń transportowych w regionie oraz z Europą i Azją Centralną, pogłębieniu partnerstwa gospodarczego z Kaukazem Południowym, a także wsparciu Armenii w obliczu rosyjskiej presji gospodarczej” – poinformowano w komunikacie Komisji Europejskiej, na który powołała się agencja informacyjna Interfax.
Eurokraci odwołali się do memorandum podpisanego w sierpniu zeszłego roku przez przywódców dwóch państw, które jest dopiero memorandum mającym doprowadzić do podpisania trwałego traktatu pokojowego.
Komisja Europejska przekazała, że w ramach przygotowywanego właśnie 21. pakietu sankcji przeciw Rosji nie będzie całkowitego wstrzymania wydawania wiz turystycznych dla jej obywateli.
"Wielokrotnie deklarowaliśmy, że Komisja Europejska pracuje obecnie nad opracowaniem ukierunkowanych środków mających na celu dostosowanie systemu wizowego do zagrożeń bezpieczeństwa stwarzanych przez osoby, które brały udział w wojnie przeciwko Ukrainie. Środki te zostały zaproponowane przez Komisję Europejską w ramach 21. pakietu sankcji” - portal RBK przytoczył oświadczenie KE. Sugeruje ono więc wstrzymanie wydawania wiz wszystkich uczestnikom działań zbrojnych Rosji, a nie wszystkim jej obywatelom.
KE nie sprecyzowała, jaką metodę proponuje zastosować w celu identyfikacji „byłych uczestników” działań wojennych Rosji przeciwko Ukrainie.
28 czerwca Kościół wspomina św. Ireneusza z Lyonu, biskupa, męczennika, ojca Kościoła i doktora Kościoła. Należał do najważniejszych teologów II wieku, a jego pisma stały się jednym z fundamentów chrześcijańskiej refleksji o Tradycji, sukcesji apostolskiej i jedności wiary.
Ireneusz urodził się prawdopodobnie około 130–140 roku w Smyrnie w Azji Mniejszej, na terenie dzisiejszej Turcji. W młodości zetknął się ze św. Polikarpem, biskupem Smyrny, który według tradycji był uczniem samego św. Jana Apostoła.
To połączenie z pokoleniem bezpośrednich świadków życia Jezusa miało dla Ireneusza zasadnicze znaczenie. Później, jako biskup i pisarz, wielokrotnie podkreślał, że prawdziwa nauka Kościoła nie opiera się na prywatnych objawieniach ani tajemnej wiedzy, lecz na wierze przekazanej publicznie przez Apostołów.
W upublicznionym w sobotę oświadczeniu, sekretarz generalny Hezbollahu Naim Kasim oświadczył, że organizacja nie uznaje dokumentu podpisanego w piątek przez władze Libanu z Izraelem i będzie kontynuować walkę.
„Gdzie jest odpowiedzialność władz libańskich wobec swojego narodu i ochrona suwerenności Libanu? Dlaczego zgodziły się na bezpośrednie negocjacje z Izraelem, które są jedynie ustępstwami wobec Izraela? Negocjacje te polegają na pełnym zaakceptowaniu wszystkich żądań agresji i izraelsko-amerykańskiego dyktatu" - od tych słów rozpoczyna się oświadczenie przywódcy organizacji libańskich szyitów. Kasim uznał, że rząd Libanu podpisał dokument z Izraelem i USA „przy sprzeciwie ponad połowy Libańczyków" oraz „wbrew konstytucji i prawom" Libanu, które zakazują paktowania państwem syjonistycznym, którego istnienia Liban formalnie nie uznaje.
Kasim wskazał, że kwestie zawieszenia broni Libanie i wycofania z niego oddziałów izraelskich została już wcześniej ujęte w memorandum rozejmowym parafowanym przez prezydentów Iranu i USA 18 czerwca, bez tych zobowiązań jakie rząd Libanu wziął na siebie w trójstronnym dokumencie podpisanym w piątek w Waszyngtonie.
Aleksandr Łunin, żołnierz który walczył na Ukrainie i wystosował niedawno apel o spotkanie z prezydentem Rosji zniknął z pola widzenia. W jego domu przeprowadzono przeszukanie.
Jego żona, Tatiana, poinformowała o tym na TikToku 27 czerwca. Łunin dowiedział się o tym od swoich obserwatorów na Instagramie. Tatiana później usunęła post, ale nagranie udostępnił kanał na Telegram „Mobilizacja | Wiadomości | Co robić?”. W nagraniu Tatiana Łunina powiedziała, że funkcjonariusze policji przeszukali ich dom znajdując się we wsi Lizinówka w obwodzie woroneskim, a następnie skonfiskowali „wszystko, co znaleźli: pendrive'y, komputery, laptopy, dysk, coś jeszcze, nunczako” - zrelacjonował emigracyjny portal Meduza.io.
Łunina powiedziała, że jej męża nie było w domu – wyjechał do Moskwy dzień wcześniej. W nagraniu powiedziała, że Aleksander Łunin się z nią nie kontaktował, co sugeruje, że mógł zostać zatrzymany lub że był w podróży i nie miał z nią kontaktu.
Na platformie użytkowników irańskiej agencji Fars pojawił się wpis, którego autor przekonywał, że Iran „nie ma innej drogi” niż osiągnięcie odstraszania atomowego. Sprawę opisał w niedzielę „New York Post”, wskazując, że Fars jest medium powiązanym z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Tekst opublikowano w niedzielę pod tytułem „Nie ma innego wyjścia niż budowa bomby atomowej; od atomowych gróźb Trumpa do właściwych negocjacji”. Autor wpisu argumentował, że w okresie „przejścia do nowego porządku” Iran powinien osiągnąć odstraszanie atomowe, aby „opcja militarna” dotycząca okupacji lub rozbioru kraju została zdjęta ze stołu.































