Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Komisja Europejska i Polska naciskają na Berlin w sprawie stopniowego zniesienia kontroli granicznych. Niemcy odrzucają te wezwania i zapowiadają jedynie elastyczność na wybranych odcinkach tras.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
Polska również naciska na Berlin w sprawie ograniczenia kontroli. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk ocenił, że zmniejsza się liczba argumentów za ich dalszym utrzymywaniem.
Podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu część rosyjskich urzędników i przedstawicieli elit biznesowych zaczęła publicznie mówić o problemach gospodarki. Bloomberg wskazuje na krytykę rosnącej ingerencji państwa, presji na firmy i powrotu do praktyk z czasów sowieckich. Jednocześnie rosyjski PKB w pierwszym kwartale zmniejszył się o 0,2 proc. rok do roku.
Uczestnicy debat krytykowali rosnącą ingerencję państwa w gospodarkę, presję wywieraną na biznes przez aparat państwowy oraz powrót do części rozwiązań z czasów sowieckich. Lojalni wobec władz przedstawiciele rosyjskiego establishmentu ostrzegali, że Rosja ryzykuje osłabienie innowacyjności, przedsiębiorczości i wzrostu gospodarczego, choć unikali bezpośredniej krytyki Władimira Putina – informuje Bloomberg.
„Wszyscy mówimy o przywództwie technologicznym, ale przywództwo technologiczne opiera się na wolności, a nie na całkowitym kierownictwie państwowym. Negatywna polityka dosłownie nas zabija” — powiedział Igor Szuwałow, były pierwszy wicepremier Rosji i obecny szef państwowej korporacji rozwojowej WEB.RF.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.
W wywiadzie dla libańskiej telewizji Al Mayadeen Araghchi powiedział, że Liban zapłacił cenę za wojnę narzuconą Iranowi przez USA i Izrael, dodając, że Teheran konsekwentnie twierdził, że wszelkie zawieszenie broni lub zakończenie działań wojennych musi obejmować wszystkie fronty "Osi Oporu", jak to ujął. Sformułowanie to w irańskiej nomenklaturze odnosi się do wszystkich bliskowschodnich podmiotów opierających się na Bliskim Wschodzie nie uznających Izraela.
„Od pierwszego dnia rozmów na temat negocjacji i ustaleń dotyczących zawieszenia broni jasno powiedzieliśmy, że wojna musi się zakończyć w Iranie i na wszystkich frontach oporu, w tym w Libanie” – powiedział Aragczi.
Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła przekazanie blisko 50 mln zł na III edycję projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”. Na stronie Żydowskiego Instytutu Historycznego zapisano, że priorytetem projektu jest „edukacja historyczna i kulturowa jako narzędzia zwalczania antysemityzmu.
W środę minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła inaugurację III edycji projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”, finansowanego ze środków Funduszy Norweskich i EOG oraz budżetu państwa. Na działania związane z ochroną, dokumentowaniem i upowszechnianiem dziedzictwa Żydów w Polsce trafi blisko 50 mln zł.
„50 mln zł z EEA and Norway Grants i budżetu państwa trafi na realizację III edycji projektu «Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe». To inwestycja nie tylko w ochronę dziedzictwa i edukację historyczną, ale także w lokalne społeczności w całej Polsce. Wiele śladów wielokulturowej historii naszego kraju znajduje się właśnie w mniejszych miejscowościach, gdzie pamięć wymaga dziś szczególnej troski i zaangażowania mieszkańców” — przekazała na platformie X Cienkowska.
Szef rosyjskiej administracji na Krymie, Siergiej Aksjonow ogłosił w czwartek, że od tego dnia nie będzie można kupić na półwyspie benzyny bez posiadania odpowiednich talonów.
„Począwszy od dziś sprzedaż benzyny za gotówkę będzie całkowicie ograniczona przez kilka dni. Talonów do sprzedaży na rynku nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Paliwo będzie sprzedawane na podstawie wcześniej zakupionych bonów po 20 litrów na rękę” – Aksjonow napisał na swoim kanale na rosyjskim serwisie społecznościowym Max, co przytoczyła agencja informacyjna Interfax.
Według szefa rosyjskich władz Krymu, wszystkie służby komunalne, karetki pogotowia, organy ścigania i transport publiczny są w pełni zaopatrzone w paliwo. We władzach regionów nałożono ograniczenia na używanie służbowych środków transportów, ograniczając liczbę pojazdów do jednego na regionalne ministerstwo.
Marco Rubio zapowiedział, że wkrótce pojawią się informacje o pakiecie wojskowym dla Ukrainy o wartości 400 mln dolarów. Sekretarz stanu USA wskazał na pilną potrzebę wsparcia Kijowa przed kolejną zimą i ocenił, że wojna okazała się strategiczną katastrofą dla Rosji. Zwrócił również uwagę, że skuteczność ukraińskiej armii zwiększa ryzyko eskalacji.
W środę podczas posiedzenia komisji senackiej sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do środków przeznaczonych przez Kongres na wsparcie wojskowe dla Ukrainy w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative. Chodzi o pakiet o wartości 400 mln dolarów, którego szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Fundusze zostały zatwierdzone w kwietniu przez Pentagon.
Rubio przyznał, że przekazanie środków zostało wcześniej opóźnione.
Areszt dla Ukraińca, który organizował nielegalną imigrację. Grozi mu 8 lat więzienia