Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał stopień generała brygady Andrijowi Biłeckiemu, dowódcy 3. Korpusu Armijnego Wojsk Lądowych w strukturze Dowództwa Operacyjnego „Wschód”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o awansie wojskowym jednego z dowódców Sił Zbrojnych Ukrainy. Zgodnie z podpisanym dokumentem stopień generała brygady otrzymał dotychczasowy pułkownik Andrij Biłecki, który pełni funkcję dowódcy 3. Korpusu Armijnego podległego Dowództwu Operacyjnemu „Wschód” Wojsk Lądowych.
W dekrecie prezydenckim wskazano: „Nadać wojskowy stopień generała brygady pułkownikowi Andrijowi Biłeckiemu – dowódcy 3. Korpusu Armijnego Dowództwa Operacyjnego »Wschód« Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy”.
W maju opublikowano obszerny wywiad wideo z Andrijem Biłeckim, dowódca 3. korpusu armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy (wcześniej znanego jako pułk Azow). Zapytano go m.in., co sądzi o sytuacji na Zakarpaciu po tym, jak Ukraińcy ogłosili, że zatrzymali tam dwóch węgierskich szpiegów i do czego mogą szykować się Węgry.
„To oczywiste, że oni nie są gotowi wtargnąć na Ukrainę… Oni rozważają wariant całkowitą utratę państwowości przez Ukrainę. Mają prosty plan, biorąc pod uwagę całą historię i to, że dla Rosji korzystnie będzie z kilkoma krajami zrobić to, co stało się z [II – red.] Rzeczpospolitą na początku II wojny światowej. Oni [Rosjanie – red.] wydzielą im Zakarpacie albo część Zakarpacia” – oświadczył płk. Biłecki (Biłećkyj). Dodał, że dla węgierskiego premiera byłoby „wielkie zwycięstwo”, jako częściowe odzyskanie terytorium, jakie Węgry utraciły po traktacie w Trianon. „To dla nich kluczowy mit narodowy” – skomentował.
„Oni [Węgrzy – red.] w oczywisty sposób nie szykują się do wojny. Przygotowują się, by w razie globalnej porażki Ukrainy zabrać swoją część” – oświadczył Biłecki. Jednocześnie, wyraźnie zasugerował, że nie tylko Węgrzy mają takie zakusy, lecz Polacy również.
„Z całym szacunkiem do innych naszych zachodnich sojuszników, powinniśmy zrozumieć, że są szanse, iż podobna historia może przydarzyć się z Rumunią albo Polską, albo z nimi oboma, a nie tylko z Węgrami. Oczywiście, oni takiego scenariusza póki co nie rozważają, w przeciwieństwie do Węgier. Ale w razie naszej słabości może tak się stać” – powiedział Biłecki (Biłećkyj).
Kresy.pl






























