3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jaro7
    jaro7 :

    Wiadomo że to takie spotkanie pro forma,pod publiczkę że cos sie robi dla Polaków na litwie,ale wiadomo jaki jest stosunek rządu do Polonii ,lekko powiedziawszy -niechętny.Szykanuje się Tomaszewskiego nie bezpośrednio tylko przez idiotów pokroju Przełomiec,Romaszewska,Sakiewicz czyli przydupasów pisowskich.

  2. mariusz67
    mariusz67 :

    Mer prowadzi brudny szantaż. Zajęcie historycznego, remontowanego i utrzymywanego przez Polaków budynku na Antokolu to pospolite złodziejstwo. Wyrzucenie legendarnej szkoły im. Lelewela.dawnej “piątki”, to pozbawienie całej dzielnicy Antokol polskiej szkoły. A szkoła po ewentualnym przeniesieniu będzie stopniowo upadała, bo nie wszyscy rodzice będą skłonni wozić dzieci doi odległej siedziby. Czyli wiadomo o co chodzi merowi Wilna, formalnie liberałowi a faktycznie nacjonaliście Simasiusowi – o całkowite zniszczenie zasłużonej dla polskości w Wilnie szkoły.

  3. anka
    anka :

    Grupa rodziców wczoraj (w piątek) stawiła się w godzinach późnych popołudniowych przed budynkiem i… …doznała szoku. Prace remontowe na Minties, jak ocenili rodzice, potrwają co najmniej do 1 grudnia. Rodzice są kategoryczni: twierdzą, że, zanim remonty się nie skończą w budynku przy ul Minties, dzieci pobierać nauki tam nie mogą – ze względów bezpieczeństwa, z uwagi na zdrowie itd. Jak będzie w przyszłości? Rodzice są przekonani, że tak, jak dotąd: uczniowie szkoły im. Wiwulskiego będą się uczyli przy ul. Minties, a im. Lelewela – w historycznej siedzibie szkoły na Antokolu. Przed rodzicami sporo pracy, wysiłku i konieczność bycia cierpliwymi. Ale każdy z nich jest pewny, że sprawiedliwość zawsze wygrywa z niesprawiedliwością. A ten kto okłamuje i szantażuje jak mer i wicemer Wilna, sam zostanie ukarany. Jedna z mam uczniów Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela powiedziała: „Być może konserwatyści liczą na to, że uczniowie wyjdą ze szkoły, ale rodzice są bardzo jednomyślni i wspólnie postanowili, że nie zabiorą dzieci z szkoły”.