Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W piątek w Waszyngtonie wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przedstawiła wyniki rozmów z przedstawicielami amerykańskiej administracji i przemysłu obronnego. Polski rząd zaproponował ulokowanie w Polsce produkcji pocisków do systemów Patriot w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą.
W ostatnim dniu wizyty wiceminister spotkała się z kierownictwem koncernu Lockheed Martin. Wcześniej rozmawiała w Pentagonie i Departamencie Stanu. Polska zaproponowała udział w trójstronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą przy produkcji związanej z systemami Patriot.
Dzień przed spotkaniem z Lockheed Martin wiceszefowa MON przedstawiła w Pentagonie i Departamencie Stanu propozycję dotyczącą lokalizacji produkcji pocisków. Warszawa zaproponowała, aby przedsięwzięcie planowane we współpracy amerykańsko-ukraińskiej zostało ulokowane w Polsce ze względów bezpieczeństwa.
Nowy głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy Mychajło Drapatyj zapowiedział audyt w ukraińskiej armii. Jak podkreślił, kontrola ma objąć gotowość bojową, zaopatrzenie, stan osobowy, szkolenie żołnierzy oraz efektywność dowodzenia. (więcej…)
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rumunii wezwało ambasadora Rosji po kolejnych naruszeniach rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Bukareszt podkreśla, że chodzi o przestrzeń powietrzną państwa należącego jednocześnie do NATO i Unii Europejskiej. (więcej…)
Minister spraw zagranicznych Iranu wezwał szefową dyplomacji Unii Europejskiej, by wspólnota potępiła atak Ukrainy na irański statek na Morzu Kaspijskim.
Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z wysoką przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kają Kallas, Aragczi podkreślił, że organy międzynarodowe powinny pociągnąć do odpowiedzialności „sprawców i zwolenników tego przestępstwa”, jak zacytowała agencja informacyjna Fars. Oczekiwanie to Teheran wyraził także pod adresem Unii Europejskiej.
UE i jej państwa są obecnie głównym sponsorem Ukrainy. Zapewniają około 40 proc. wpływów budżetowych Ukrainy, umożliwiając funkcjonowanie administracji i niemilitarnych usług publicznych. Państwa UE zapewniają również Ukrainie broń, gdy to one kupują ją od Stanów Zjednoczonych, które pod rządami Trumpa zaprzestały jej darmowego przekazywania Kijowowi.
W piątek rosyjski pocisk balistyczny uderzył w prywatny poligon w obwodzie kijowskim, gdzie odbywało się wydarzenie ukraińskiego przemysłu obronnego. Podczas wydarzenia prezentowano systemy wykrywania i zwalczania dronów, radary oraz rozwiązania walki radioelektronicznej. Poligon znajdował się około 20–30 km od centrum Kijowa, w rejonie buczańskim.
Wydarzenie „Defense Demo Day & Defense Expo” zostało zorganizowane przez ukraińskie stowarzyszenie producentów systemów bezzałogowych ARMADA. Uczestniczyli w nim przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz partnerzy przedsiębiorstw działających w sektorze zbrojeniowym.
Może Cię zainteresować: Statki przestały wpływać do ukraińskich portów. Armatorzy boją się rosyjskich ataków
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Wiadomo że to takie spotkanie pro forma,pod publiczkę że cos sie robi dla Polaków na litwie,ale wiadomo jaki jest stosunek rządu do Polonii ,lekko powiedziawszy -niechętny.Szykanuje się Tomaszewskiego nie bezpośrednio tylko przez idiotów pokroju Przełomiec,Romaszewska,Sakiewicz czyli przydupasów pisowskich.
Mer prowadzi brudny szantaż. Zajęcie historycznego, remontowanego i utrzymywanego przez Polaków budynku na Antokolu to pospolite złodziejstwo. Wyrzucenie legendarnej szkoły im. Lelewela.dawnej „piątki”, to pozbawienie całej dzielnicy Antokol polskiej szkoły. A szkoła po ewentualnym przeniesieniu będzie stopniowo upadała, bo nie wszyscy rodzice będą skłonni wozić dzieci doi odległej siedziby. Czyli wiadomo o co chodzi merowi Wilna, formalnie liberałowi a faktycznie nacjonaliście Simasiusowi – o całkowite zniszczenie zasłużonej dla polskości w Wilnie szkoły.
Grupa rodziców wczoraj (w piątek) stawiła się w godzinach późnych popołudniowych przed budynkiem i… …doznała szoku. Prace remontowe na Minties, jak ocenili rodzice, potrwają co najmniej do 1 grudnia. Rodzice są kategoryczni: twierdzą, że, zanim remonty się nie skończą w budynku przy ul Minties, dzieci pobierać nauki tam nie mogą – ze względów bezpieczeństwa, z uwagi na zdrowie itd. Jak będzie w przyszłości? Rodzice są przekonani, że tak, jak dotąd: uczniowie szkoły im. Wiwulskiego będą się uczyli przy ul. Minties, a im. Lelewela – w historycznej siedzibie szkoły na Antokolu. Przed rodzicami sporo pracy, wysiłku i konieczność bycia cierpliwymi. Ale każdy z nich jest pewny, że sprawiedliwość zawsze wygrywa z niesprawiedliwością. A ten kto okłamuje i szantażuje jak mer i wicemer Wilna, sam zostanie ukarany. Jedna z mam uczniów Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela powiedziała: „Być może konserwatyści liczą na to, że uczniowie wyjdą ze szkoły, ale rodzice są bardzo jednomyślni i wspólnie postanowili, że nie zabiorą dzieci z szkoły”.