SBU zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa deputowanego i byłego przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Andrija Parubija. Akt oskarżenia trafił do sądu, a podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia oraz konfiskata majątku.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o zakończeniu śledztwa w sprawie zabójstwa deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy oraz byłego przewodniczącego parlamentu Andrija Parubija. Materiały dowodowe zostały przekazane do sądu wraz z aktem oskarżenia przeciwko podejrzanemu o dokonanie zbrodni.
Zgodnie z ustaleniami śledczych oskarżony to 53-letni mieszkaniec Lwowa, który miał zostać zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne w 2024 roku. Do kontaktu z nimi doszło, gdy mężczyzna poszukiwał w komunikatorze Telegram informacji o swoim synu zaginionym na obszarze walk w obwodzie donieckim.
Zobacz też: SBU: podejrzany o zabójstwo Andrija Parubija oskarżony o zdradę stanu na rzecz rosyjskich służb
Po nawiązaniu współpracy z rosyjskimi służbami miał wykonywać zadania o charakterze wywiadowczym. Według ustaleń śledztwa przekazywał informacje o lokalizacji jednostek Sił Obronnych Ukrainy oraz próbował zdobywać dane dotyczące kierunków przemieszczania się transportów kolejowych z paliwem.
W późniejszym czasie – jak ustalili śledczy – otrzymał propozycję wykonania bardziej zaawansowanego zadania polegającego na zabójstwie jednego z przedstawicieli władz państwowych. Jako cel miał wybrać Andrija Parubija, deputowanego i byłego przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy.
Po dokonaniu zbrodni podejrzany miał próbować zniszczyć dowody oraz opuścić terytorium kraju. Zatrzymano go we wrześniu 2025 roku w obwodzie chmielnickim, skąd – według śledczych – planował nielegalny wyjazd za granicę.
W toku postępowania funkcjonariusze znaleźli również broń ukrytą w skrytce na terenie cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Według ustaleń śledczych miała ona być przechowywana z myślą o ewentualnym wykorzystaniu w działaniach dywersyjnych.
Zobacz też: Poroszenko porównał Andrija Parubija do Stepana Bandery
Podczas śledztwa udokumentowano także inne działania podejrzanego, w tym publiczne wypowiedzi wzywające do obalenia konstytucyjnego porządku państwa oraz likwidacji przedstawicieli władz Ukrainy. Według służb miał on również usprawiedliwiać rosyjską agresję na Ukrainę i negować zbrodnie wojenne przypisywane rosyjskim siłom zbrojnym.
Prokuratura postawiła mu zarzuty m.in. zdrady stanu w czasie stanu wojennego, zamachu na życie przedstawiciela władz państwowych, nielegalnego posiadania broni oraz publicznego usprawiedliwiania rosyjskiej agresji.
Za zarzucane czyny grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności oraz konfiskata majątku. Śledztwo prowadził oddział Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie lwowskim pod nadzorem regionalnej prokuratury.
Kresy.pl/SBU































