Szefowa stacji TV Biełsat ujawniła na swoim profilu w serwisie Facebook wyniki własnego dziennikarskiego dochodzenia w sprawie głośnego wydarzenia sprzed 10 dni. Przypomnijmy: grupa ukraińskich nacjonalistów w nocy z 23 na 24 stycznia zablokowała drogę niedaleko granicy z Polską, po czym zatrzymała i sterroryzowała polski autobus.

O całej sprawie informowaliśmy 25 stycznia:



[link=http://tinyurl.com/n24t8wa]

Na swoim profilu na facebooku, przytaczając relację swojego informatora, Romaszewska napisała:

Mam relację na temat zdarzeń pod Nowojaworowem/ Novojavorivskiem od Otara Dowżenki działacza Euromajdanu ze Lwowa, ktory tam (czyli do blokady) jeździł. Brzmi ona tak:
Po starciach w Kijowie młodzi ludzie z Nowojaworowa postanowili COŚ zrobić. A ze innego pomysłu na swoim zadupiu nie mieli, a wielkimi politykami nie są, wymyslili,ze zablokują drogę. Pokombinowali i argumentację wymyślili taką, że w ten sposób zatrzymają przemytników i działają na rzecz biednych. Ponieważ większość mieszkanców tej miejscowości nie ma pracy, wkrótce na drodze stała duża cześć mieszkańców, głównie mlodzieży. Lwowski Euromajdan, z którym się w końcu po jakimś czasie skontaktowali, przekonał ich, by przepuszczali choćby pojazdy pasażerskie. Ostatecznie, po trzech dniach, blokada zostala zlikwidowana. Co do szykan wobec Polakow, potwierdzenia ani zaprzeczenia nie ma, choć Otar uważa, ze nie można całkowicie wykluczyć, że ktoś w którymś momencie, zachował sie źle, bo jakaś część była też pijanych. Z akcją nie miała nic wspólnego żadna z organizacji radykalnych, było to najzupełniej spontaniczne.

Romaszewska odniosła się również do źródła, na które jako pierwsze powoływał się portal KRESY.PL, tj. do relacji 20-letniej studentki z Ukrainy:

Autorka wpisu naprawdę istnieje. Jest 20-letnią ukraińską studentką i szczerze się przeraziła i wzburzyla, gdy trzech czy czterech pijanych miejscowych chłopaków wdarło się do autobusu zatrzymanego przez ogień, na założonej pod Nowojaworowem blokadzie (wyzej relacjonuję co mówi o tym Otar Dovzhenko z Euromajdanu) i zaczeło się awanturować, żądając od wszystkich by popierali „myrny protest” i krzyczeli „sława Ukrainie”.

Pewne różnice pojawiają się w kwestii tego, jak zakończył się napad na polski autobus. Według Romaszewskiej…

Rozwiązanie [tej sytuacji] znane z pierwszej ręki moim informatorom bylo takie, że przyszedł starszy lider tego protestu na drodze i tych kilku podpitych gowniarzy wyrzucił z autobusu, przeprosił pasażerów i wskazał objazd.

Przypomnijmy, że studentka pisała o innym zakończeniu, które było bardziej dramatyczne:

…kierowcy dali 10 sekund na przejechanie przez ogień… przez ogień oznaczało w ogień…

Wersja studentki była pisana na krótko po wydarzeniu i z pewnością szczerze. Natomiast tłumaczenie liderów lwowskiego „Majdanu” jest późniejsze i pochodzi z okresu gdy sprawa nabrała już międzynarodowego rozgłosu. Można je więc uznać za próbę wybielenia i zbagatelizowania całego zajścia przed polską dziennikarką – A. Romaszewską.

Sprawa na pewno zostałaby lepiej wyjaśniona, gdyby udało się dotrzeć do polskich świadków: przewoźnika, kierowców, kolejnych pasażerów. Szefowa działającego w dużej mierze za publiczne pieniądze TV Biełsat dysponuje wystarczającym do tego potencjałem, pozostaje więc liczyć, że wkrótce do wiadomości publicznej podane zostaną nowe szczegóły.

Od redakcji KRESY.PL:

Dziękujemy p. Romaszewskiej za pracę włożoną w lepsze naświetlenie nagłośnionego przez nas, bulwersującego wydarzenia z Nowojaworowska, a także potwierdzenie naszej wersji wydarzeń. Jest już pewne, że napastnicy działali z pobudek politycznych, a jedyne na co potrafili się zdobyć to agresja i okazywanie demonstracyjnej wrogości wobec Polski i Polaków. Dzięki red. Romaszewskiej wiemy już również, że zrewolucjonizowana grupa działała pod wpływem alkoholu i nikt przez długi czas jej nie kontrolował.

Wszystko to potwierdza najgorsze podejrzenia: na zachodniej Ukrainie nacjonalizm jest główną siłą napędową opozycji, istnieją tam antypolskie resentymenty, a sytuacja jest z trudem kontrolowana przez opozycyjne kierownictwo.

Facebook.com/KRESY.PL

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. prawdawoczykole :

    Po pierwsze. Przepraszam za tych pijanych debili. Po drugie warto przeczytac całe info. Bo w info kresy.pl zabrakło tego:

    Czy to z braku czasu, czy z chęci zrobienia wiekszego wrażenia, sensacyjna notka dziewczyny, nie zawiera rozwiązania sytuacji, a rozwiązanie znane z pierwszej ręki moim informatorom bylo takie, że przyszedł starszy lider tego protestu na drodze i tych kilku podpitych gowniarzy wyrzucił z autobusu, przeprosił pasażerów i wskazał objazd.

    Cały tekst:
    https://www.facebook.com/agnieszka.romaszewska?ref=ts&fref=ts:

    Zatkało mnie, więc publikuję. Pamiętacie te informację o „zaatakowanym” przez nacjonalistów ukraińskich autobusie polskim? Portal Kresy.pl zrobił z tego mega news obrazujący skalę nienawiści Majdanu i Zachodu do Polaków. Mnie to info zdziwiło – czemu? Nie dlatego, że niemożliwe, ale nie dało się dojść do źródła. No i tylko jeden art. o takim skandalu?

    Kiedy ja się dziwiłem Agnieszka Romaszewska po prostu sprawdziła info:
    „to rozwiązanie zagadki czyli dotarcie do źrodła informacji. Niestety nie mogę ujawnić moich informatorów w tej kwestii, ale jak to bywa z wielkimi montażami pierwsze ziarenko piasku było małe, malutkie.
    Autorka wpisu naprawdę istnieje. Jest 20-letnią ukraińską studentką i szczerze się przeraziła i wzburzyla, gdy trzech czy czterech pijanych miejscowych chłopaków wdarło się do autobusu zatrzymanego przez ogień, na założonej pod Nowojaworowem blokadzie (wyzej relacjonuję co mówi o tym Otar Dovzhenko z Euromajdanu) i zaczeło się awanturować, żądając od wszystkich by popierali „myrny protest” i krzyczeli sława Ukrainie.
    Czy to z braku czasu, czy z chęci zrobienia wiekszego wrażenia, sensacyjna notka dziewczyny, nie zawiera rozwiązania sytuacji, a rozwiązanie znane z pierwszej ręki moim informatorom bylo takie, że przyszedł starszy lider tego protestu na drodze i tych kilku podpitych gowniarzy wyrzucił z autobusu, przeprosił pasażerów i wskazał objazd.
    Tymczasem notka już poszła w sieć. W postaci printscreena wrzuciły ją Kresy.pl i ruszyła, w formie setnych powieleń, pudła rezonansowe zaczęły działać.
    Jak już dziewczyna zorientowala sie co narobiła, w popłochu skasowała cały profil na fb, ale ostała się biedaczka na google+…
    I teraz powiedzcie kochani: rzetelne dziennikarstwo ma przyszlość czy nie ma? Bo mnie się wydaje, że jest po prostu niezbędne. W dzisiejszych czasach, gdy chętni do odpowiedniego „uformowania” ludzkich umysłów są wszędzie, a narzędzie w postaci sieci – pod reką. Teraz mamy w dodatku doczynienia z intensywnie podsycaną przez Rosję, absolutnie gdzie się da, antyukraińską propagandą.W konkretnym przypadku omawianym powyzej – niemiły incydent stał się zaczynem miedzynarodowego rozpowszechnienia opinii o odradzaniu się polsko – ukraińskiej wrogości z powodu sprzymierzonych z Majdanem ukraińskich nacjonalistów.”

    Proszę przeczytajcie i udostępniajcie. Liczę też, że portal Kresy umieści ten tekst.

    Ukraina i Majdan – nacjonalizm, rosyjskie wpływy, zwykła ludzka walka o wolność i godność – o tym wszystkim trzeba sensownie rozmawiać. Ale bez kłamstw o propagandy. Więc uważajcie na przyszłość na takie informacje

  2. jkm_ci :

    Szefowa stacji TV Biełsat jest to telewizja dotowana z pieniędzy Polskich podatników sponsorujących tzw: Opozycję anty Łukaszenkowską na Białorusi Telewizja ta nie pierwszy raz delikatnie mówiąc mija się z rzetelną narracją……. ,,Dziękujemy p. Romaszewskiej za pracę włożoną w lepsze naświetlenie nagłośnionego przez nas, bulwersującego wydarzenia z Nowojaworowska, a także potwierdzenie naszej wersji wydarzeń. Jest już pewne, że napastnicy działali z pobudek politycznych, a jedyne na co potrafili się zdobyć to agresja i okazywanie demonstracyjnej wrogości wobec Polski i Polaków. Dzięki red. Romaszewskiej wiemy już również, że zrewolucjonizowana grupa działała pod wpływem alkoholu i nikt przez długi czas jej nie kontrolował.Całkiem jak spontaniczne grupy ,,rezunów i siekierników”

    Wszystko to potwierdza najgorsze podejrzenia: na zachodniej Ukrainie nacjonalizm jest główną siłą napędową opozycji, istnieją tam antypolskie resentymenty, a sytuacja jest z trudem kontrolowana przez opozycyjne kierownictwo.
    Facebook.com/KRESY.PL