Nie musimy odsyłać naszych czołgów M1 do USA. Serwis jest w Polsce prowadzony przez Amerykanów dla nas i US Army – wskazuje Damian Ratka, publicysta portalu Defence24, odnosząc się do wcześniejszych doniesień medialnych.

Polska zakontraktowała w USA 366 czołgów Abrams, z czego dostarczono już 116 sztuk w wersji M1A1FEP oraz 47 z 250 egzemplarzy M1A2 SEPv3. Całość zamówienia ma trafić do kraju do końca 2026 roku. Dziennik Gazeta Prawna podał w ubiegłym tygodniu, że na naprawy ich silników w kraju trzeba będzie poczekać co najmniej do 2028 roku, ponieważ brak odpowiedniego zaplecza, a koszty jego stworzenia są wysokie.

Informacje DGP wskazywały, że pierwsze naprawy silników Abramsów będą możliwe w Polsce dopiero w 2028 roku, a do tego czasu sprzęt musi być wysyłany na naprawy do USA.

Do sprawy odniósł się we wtorek Damian Ratka, publicysta portalu Defence24.

“I tak właśnie rozpowszechnia się kłamstwa. Powtarzam jeszcze raz. NIE NIE MUSIMY odsyłać naszych czołgów M1 do USA. Co więcej do tej pory nie odesłano ani jednego egzemplarza. Serwis jest w Polsce prowadzony przez Amerykanów dla nas i US Army” – podkreślił na platformie X.

“Natomiast parę lat, co jest absolutnie normalne, tworzony będzie serwis maszyn, w polskim przemyśle, tak aby mogły być serwisowane przez podmioty Polskiej Grupy Zbrojeniowej w polskich zakładach. Na litość Boską czy rzeczy tak oczywiste są tak trudne do zrozumienia?” – dodał w kolejnym wpisie.

Wcześniej przypomniał umowę z 2024 roku – podpisaną między PGZ a Honeywell, producentem silników. Uumowa dotyczy budowy zdolności serwisowych dla tych silników w Polsce.

“Jeszcze dodam, tutaj jest harmonogram tworzenia zdolności do serwisowania amerykańskiego sprzętu w WZM. Jak widać to tworzenie zdolności serwisowych, też zajmie kilka lat, tak mniej więcej do przełomu lat 2026/2027. Normalnie szok i zdziwienie!” – podkreślił.

“I wisienka na torcie. Wiecie kiedy WZM podpisały umowę z MTU na stworzenie centrum serwisu dla silników czołgów Leopard 2? Około 2014! A Leopardy 2A4 kupiliśmy w 2002, czyli budowa centrum ruszyła 12 lat po zakupie maszyn!” – wskazał.

Do sprawy odniósł się także w nagraniu na swoim kanale YouTube – Broń Pancerna Świata. “To nie jest tak, że umowę się podpisze i serwis będzie gotowy” – zaznaczył.

Zwrócił uwagę m.in. na konieczność przetłumaczenia dokumentacji technicznej oraz pozyskania odpowiedniego sprzętu. Podkreślił, że producent silników używanych w Abramsach ma już zakłady w Polsce.

Zobacz też: Sullivan: Abramsy nie są najbardziej przydatnym elementem wyposażenia na Ukrainie

x.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności