Jeśli Amerykanie zdecydowali się zniszczyć traktat INF, to nie dlatego, że wywiad mówi im, że muszą go zniszczyć, lecz dlatego, że jest to dla nich korzystne, a informacje wywiadowcze dają im do tego legitymizację – podkreśla prof. Paul Robinson z University of Ottawa.

Jednym z powszechnych uzasadnień dla miliardów dolarów przeznaczanych na wywiad jest to, że pomaga politykom w podejmowaniu świadomych, a przez to lepszych decyzji. W rzeczywistości niewiele jest dowodów na to, że informacje wywiadowcze znacząco wpływają na kształtowanie polityki. W swojej książce „Intelligence Power in Peace and War”, były szef Brytyjskiego Komitetu Wywiadowczego, Michael Herman, twierdzi, że politycy robią to, na co mają ochotę, ignorując informacje wywiadowcze, gdy im się nie podobają i odwrotnie, posługując się nimi, gdy im odpowiadają. Informacje wywiadowcze nie określają zatem polityki, mają jednak wpływ na jej realizację – to znaczy, kiedy politycy zdecydują, co chcą zrobić, dane wywiadowcze mają wpływ na to, jak polityka jest wprowadzana w życie.



Aby posłużyć się przykładem terroryzmu, politycy mają wiele możliwości: prowadzić wojnę z terrorystami; traktować go jako zjawisko przestępcze; negocjować z terrorystami; starając się osłabić zjawisko, rozwiązując problemy społeczne i gospodarcze; i tym podobne. Informacje wywiadowcze odgrywają bardzo niewielką rolę w określaniu, którą opcję wybierają politycy. Ale jeśli, na przykład, zdecydują się prowadzić wojnę, to okazują się bardzo przydatne w identyfikowaniu celów i tak dalej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Badania potwierdzają ten wniosek w konkretnym przypadku Stanów Zjednoczonych. W artykule opublikowanym w 2017 roku w czasopiśmie Intelligence and National Security zatytułowanym „Dlaczego strategiczna analiza wywiadowcza ma ograniczony wpływ na amerykańską politykę zagraniczną”, Stephen Marrin twierdzi, że „fakty nie mówią same za siebie. Trzeba je interpretować, a to wymaga pewnego rodzaju ram koncepcyjnych do uporządkowania informacji i wyciągania z nich wniosków”. Jeżeli analiza społeczności wywiadowczej różni się od analizy polityków, to ci ostatni mają prawo ignorować ją i często to robią. W związku z tym w Stanach Zjednoczonych „analiza wywiadowcza zdaje się mieć ograniczony wpływ na decyzje dotyczące bezpieczeństwa narodowego”.

Zobacz także: Wycofanie się USA z traktatu INF może zniszczyć system kontroli zbrojeń

Chodzi o to, że zawsze należy być trochę ostrożnym w przypadku twierdzeń, że główne decyzje polityczne opierają się na informacja wywiadwoczych. Jeśli wywiad wskazuje kierunek, w którym politycy naprawdę nie chcą iść, historia sugeruje, że jest mało prawdopodobne, aby w tym kierunku poszli niezależnie od tajnych informacji. Jeśli pójdą w danym kierunku, to dlatego, że byli od początku skłonni w tym kierunku iść.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W tym miejscu warto zatrzymać się nad problematyką związaną z rosyjską rakietą 9M729 i amerykańską zapowiedzią zerwania traktatu INF w przeciągu 60 dni, jeśli Rosja nie wróci do jego przestrzegania. Traktat ten zakazuje produkowania pocisków o zasięgu od 500 do 5000 kilometrów. Amerykanie twierdzą, że 9M729 ma zasięg w tych granicach i że rozwijając ją, Rosja łamie traktat INF.

Zobacz także: Putin o konsekwencjach opuszczenia traktatu INF przez USA

Niestety nie mamy sposobu na zweryfkowanie, czy zarzuty amerykańskie są prawdziwe. Opierają się całkowicie na tajnych informacjach wywiadwoczych, których Stany Zjednoczone nie podały do ​​publicznej wiadomości. Z jednej strony wydaje się, że Amerykanie są pewni, że ich informacje są trafne, z drugiej strony, Amerykanie mylili się w przeszłości. Amerykańscy analitycy twierdzą, że skoro Rosja ma już rakiety o zasięgu nieco poniżej 500 kilometrów, nie ma sensu opracowywać nowy pocisk, który robi to samo.

Jedynym logicznym wytłumaczeniem dla 9M729 jest to, że ma dłuższy zasięg, w granicach zakazanych przez traktat INF. Analitycy wskazują na rosyjskie obawy, że amerykański system rakiet przeciwrakietowych rozmieszczony w Europie Wschodniej może zostać wykorzystany przeciwko Rosji i oceniają, że 9M729 została opracowana, aby zneutralizować to zagrożenie. To może być prawdą, lecz w rosyjskiej gazecie internetowej Vzglyad sugeruje się, że w rosyjskim podejściu może nie chodzić o rakietę z większym zasięgiem, lecz o większej prędkości. Według gazety, model 9M729 został zaprojektowany z myślą o 2,5-krotnej prędkości dźwięku. Wymaga to większej rakiety i to właśnie, a nie dodatkowe zbiorniki paliwa, wyjaśnia duży rozmiar 9M729.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Biorąc pod uwagę całkowity brak publicznie dostępnych informacji o pocisku, niemożliwe jest ustalenie, kto mówi prawdę. Ale nawet jeśli Amerykanie mają rację, to jeszcze nie usprawiedliwia decyzji o zerwaniu traktatu INF. Istnieje wiele sposobów radzenia sobie z takimi spornymi kwestiami. Mogą to być na przykład negocjacje dotyczące mechanizmu wzajemnej kontroli systemu 9M729 i amerykańskiego systemu ABM [Anti Ballistic Missile] w Europie Wschodniej. Wracając do mojego pierwotnego punktu, jeśli Amerykanie zdecydowali się zniszczyć traktat o INF, to nie dlatego, że wywiad mówi im, że muszą go zniszczyć, lecz dlatego, że jest to dla nich korzystne, a informacje wywiadowcze dają im do tego legitymizację.

Zobacz także: Bondariew: Jeśli USA wycofają się z traktatu INF, Rosja będzie musiała przygotować się na atak

Amerykańska polityka bezpieczeństwa pod Trumpem znajduje się w rękach zwolenników twardej linii, w szczególności Jamesa Mattisa i Johna Boltona, którzy utknęli w „momencie jednobiegunowym”, który nastąpił po upadku Związku Radzieckiego, a także w myśleniu ukształtowanym przez Narodową Strategię Bezpieczeństwa opracowaną po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 roku, która głosiła, że Stany Zjednoczone powinny zdobyć tak przytłaczającą przewagę militarną, że ewentualni konkurenci uznaliby, że nie warto rzucać wyzwania i zrezygnowaliby bez walki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Krótko mówiąc, są kierowani przekonaniem, że Stany Zjednoczone są tak dominujące, że nie muszą obawiać się wyścigu zbrojeń. Kontrola zbrojeń jest zatem niepożądana, ponieważ ogranicza zdolność Ameryki do utrzymania jej dominacji. Zamiast negocjować ograniczenie zbrojeń z innymi państwami, Ameryka może o wiele lepiej bronić się prześcigając konkurentów w wydatkach na zbrojenia i produkcji, wywierając tym samym nacisk na potencjalnych wrogów do tego stopnia, że są zmuszeni do poddania się.

Paul Robinson

Wywiad a zerwanie traktatu INF
Oceń ten artykuł

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz